Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 260 127 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Podróż o długości tysiąca mil rozpoczyna się od jednego kroku

Mikołajowo

poniedziałek, 06 grudnia 2010 19:39
Skocz do komentarzy

Czas pisania listów do Pana w Czerwonym jeszcze trwa. Dziś Dłogosrebrnobrody w Czerwonej Opończy obchodzi imieniny, więc nie godzi się niepokoić go korespondencją. Proponuję wam zrobić rachunek sumienia i… przypomnieć sobie sztukę epistolografii. Drobiazgi, które być może znaleźliście dzisiaj pod poduszką, albo w skarpecie… to tylko wprawki mikołajkowych skrzatów. Prawdziwy Pan w Czerwonym dopiero szykuje sanie.


To naprawdę potężny facet. Wiem, bo wybraliśmy się kiedyś w odwiedziny za Polarny Krąg, do Rovaniemi.

Photobucket (do Rovaniemi jeszcze kawałek; właśnie Polarny Krąg przekraczamy)

Im bliżej celu wyprawy, tym więcej reniferów wychodziło nas witać...

Photobucket

...nawet bialutkie jak śnieg (choć to dopiero koniec sierpnia był)

Photobucket

Na miejscu okazało się, że całe mikołajowe miasteczko tam zbudowano, a skrzaty uwijają się wszędzie, zwłaszcza na poczcie. Dobroduszny Dłogosrebrnobrody przyjmuje gości w sali audiencyjnej. Rozdaje na prawo i lewo uśmiechy, pozuje do zdjęć… wcale nie pilnuje interesu 0:-)

To skrzaty dbają, żeby biznes się kręcił. On tylko firmuje.

Photobucket Photobucket Photobucket

I wcale nie udało się nam go zobaczyć (czego do dziś żałuję). Podobno spał, tyle, że w sypialni też go nie było. Wielkie łóżko tam stało i ogromny nocnik pod nim.

Dzieciaki były zawiedzione. My też.

Widzieliśmy tylko ogromną czerwoną opończę rozciągniętą na ścianie. B. (też nie ułomek) przymierzał się do tego stroju, przymierzał…

Photobucket ...ale gdzież mu tam do Mikołaja.

Centralne miejsce w sali audiencyjnej zajmował okrągły, wielgaśny stół zasypany korespondencją z całego świata. Można w niej było nurkować, oglądać kolorowe prośby pisane nieprawnymi kulfonami, malowane, wyklejane, kaligrafowane. Każdy list wyjęty był z koperty. Choć zasady dobrego wychowania mówią: cudzych listów się nie czyta, tu – nikt nie zwracał na to uwagi. Wyciągało się z tej kupki na chybił trafił jakiś los i na własne oczy oglądało najskrytsze dziecięce marzenia. Czuliśmy się jak w zaczarowanej krainie baśni, trochę jak świętomikołajowi pomocnicy.

Do czasu…

Któreś z nas natrafiło na kartkę zapisaną gęsto prośbami. Wyraźnie, po polsku stało na niej mniej więcej tak: święty Mikołaju, potrzebuję karton proszku, worek mąki, buty w rozmiarze 42, ale żeby były nowe i ciepłe, buty w rozmiarze 34, spodni ze dwie pary i gruby sweter, sanki, łyżwy, futro, komplet garnków, psa, taką kolorową książkę, płaszcz i 2 kurtki, lodówkę, pościel, ręczniki kąpielowe grube i ciepłe…. itede, itepe… i tak na czterech stronach maczkiem.

 

Jakoś tak… głupio się zrobiło. Dzieciaki zamilkły. Już nie dziwiliśmy się, że Mikołaja w sali audiencyjnej nie zastaliśmy. Usłyszał polski język i po prostu zdezerterował.

 

To było 17 lat temu. Latem.

 Może teraz coś się zmieniło?

Podziel się




Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

poniedziałek, 24 lipca 2017

Licznik odwiedzin:  207 928  

Kalendarz

« lipiec »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

O mnie

... i tak zaglądałam tu codziennie, przeniosłam się więc z innego miejsca... tu bardziej przyjaźnie...
Zakręcona. Programowa optymistka.Owsik (znaczy - trudno mi usiedzieć na miejscu). Urodzona włoczykijka. Domorosły genealog. Maniaczka- fotopstrykaczka (jak coś mi się jeszcze przypomni - dopiszę).
Jako, że pamięć moja zaczyna szwankować - zamierzam spisywać swoje eskapady. czasem trochę pofilozofuję, albo wygrzebię kartkę ze szkolnego pamiętnika :))

O moim bloogu

... takie sobie owsikowe bajania na temat tego co dookoła nas ciekawego... Gwoli wyjaśnienia - "Owsikami" nazwał nas Rodzic... jako, że "z miejsca na miejsce, z wiatrem wtór...", ale daleko nam jeszc...

więcej...

... takie sobie owsikowe bajania na temat tego co dookoła nas ciekawego... Gwoli wyjaśnienia - "Owsikami" nazwał nas Rodzic... jako, że "z miejsca na miejsce, z wiatrem wtór...", ale daleko nam jeszcze do Mistrza, co to po Niebiańskich Polanach oprowadza już wycieczki.

schowaj...

czas swój oddaję

wędrówki duńskie

wędrówki kresowe

wędrówki po Niemczech

wędrówki po Polsce

wędrówki skandynawskie

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 207928
Wpisy
  • liczba: 412
  • komentarze: 5145
Bloog istnieje od: 2441 dni

Lubię to