Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 260 127 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Podróż o długości tysiąca mil rozpoczyna się od jednego kroku

tam, skąd pochodzą duńskie paszporty

środa, 22 grudnia 2010 21:05
Skocz do komentarzy

Plany wprawdzie miałam inne, ale ponoć tylko krowa nie zmienia zdania…

Pod ostatnią duńską gawędą Patrycja wspomniała o Tyrze i Haraldzie Sinozębym. Postanowiłam pociągnąć temat, dzisiaj więc opuścimy Zelandię, migniemy przez Fionię i zatrzymamy się na stałym duńskim lądzie, czyli na Jutlandii. Z pewnością  warto tam pojechać na dłużej; my najczęściej ograniczamy się do krótkiego przejazdu kawałkiem Płw. Jutlandzkiego w drodze na lub ze stołecznej wyspy.

 

 O kolebkę współczesnego państwa duńskiego zahaczyć po prostu musieliśmy. Skoro była prawie przy trasie, to jakże z niej nie zjechać?

Niektórzy mawiają, że „prawie robi różnicę”. Nam nie robi, pod warunkiem, że „prawie” kilometrów ma poniżej setki. Co tu dużo mówić - dla genealoga (nawet tak domorosłego, jak ja) obejrzenie oryginalnej metryki chrztu sprzed wieków to gratka nie lada.  W Jelling znajduje się przecież najprawdziwsza metryka chrztu Danii.

 

Jelling to niewielkie miasteczko w środkowej Jutlandii. Jak na Danię, miejscowość leży dość wysoko, bo ponad 100 m n.p.m. a dojazd doń wiedzie malowniczo przez lesiste tereny.

Turystów zwabiają tu głównie dwa spore głazy pokryte siecią zapisów runicznych. Są tak niezwykłe, że wpisano je na listę światowego dziedzictwa kultury UNESCO.

 

Nie tylko kamienie są cenne. Jest tu także zabytkowy kościółek, który przycupnął skromnie pomiędzy dwoma olbrzymimi kurhanami i wielkie muzeum, nazwane „Świadectwem urodzenia”. W muzeum można oglądać drzewo genealogiczne duńskiej rodziny królewskiej. Widać na nim czarno na białym, że panująca obecnie Małgorzata II jest w prostej linii potomkinią Gorma Starego – ostatniego pogańskiego króla Danii.

Photobucket Photobucket Photobucket

Pierwszy (drewniany) kościółek wybudował tu syn Gorma - Harald Sinozęby - tuż po przyjęciu chrztu. Było to w X wieku. Jeszcze w tym samym wieku świątynia spłonęła, ale na jej miejscu wybudowano kolejne (przynajmniej dwie), również z drewna. Przetrwał dopiero pierwszy murowany kościół postawiony ok.1100 roku.

Photobucket  Photobucket Photobucket

Romańska budowla cieszyła oczy prawie 600 lat i … uległa ogniowi w wielkim pożarze miasteczka (1679). Coś tam jednak z udało się uratować, ale okazało się to dopiero pod koniec XIX wieku. Wtedy właśnie odkryto w odbudowanej ongiś świątyni średniowieczne malowidła ścienne. Są to jedne z najstarszych duńskich fresków (datowane na 1080 – 1100, czyli muszą pochodzić z tego pierwszego kościółka).

Photobucket Photobucket Photobucket

Wnętrze – jak we wszystkich duńskich kościołach wiejskich – jest bardzo skromne

Photobucket

Zdobioną zygzakami posadzkę wykonał współczesny artysta. Dwa z tych zygzaków różnią się nieco od innych – bardziej błyszczą, bo ozdobiono je srebrem na znak, że złożono pod nimi ponownie szczątki Gorma Starego.

Photobucket

Gorm początkowo pochowany był w komorze grobowej jednego z królewskich kurhanów. Przynajmniej tak głosi jedna z hipotez. Komorę tę odkryto i zbadano na początku XIX w. Już wtedy nie znaleziono w niej żadnych szczątków; jedynie kilka drobnych przedmiotów pokrytych charakterystycznymi wzorami. Ornament ze srebrnego pucharka dał nawet nazwę całemu stylowi, określanemu w sztuce skandynawskiej jako styl Jelinge (880 -1000 n.e.) Uważa się, że ciało ojca przeniósł do nowo wybudowanego kościoła sam Harald Sinozęby, a  Gorm podróżował po śmierci jeszcze dwa razy – z Jelling do kopenhaskiego muzeum i w 2000 r. z powrotem pod kościelną posadzkę (w Jelling).

 

W drugim kurhanie nie było żadnego pochówku. Uznano go za swoisty pomnik poświęcony Tyrze Danebod, małżonce Gorma Starego. Do dziś nie wiadomo, gdzie została pochowana.

 

W całej Danii nie ma większych kurhanów od tych, które usypano w Jelling. Dwa zielone wzgórza o średnicy 70 m i wysokości ok. 10 m. wyraźnie górują nad okolicą.

Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket U stóp jednego z nich stoją dwa pokryte runami głazy.

 Photobucket

Mniejszy (140 cm) - postawił ok. 955 r. sam Gorm i kazał wyryć na nim słowa ku czci własnej żony: „Król Gorm postawił ten kamień ku pamięci Thyre jego żony, polepszycielki Danii”.

Większy (250 cm) ufundował Harald Sinozęby i poświęcił go obojgu rodzicom - „Król Harald ufundował ten kamień ku pamięci Gorma, jego ojca i ku pamięci Thorvi (Thyre), jego matki – ten Harald, który zwyciężył całą Danię i uczynił Norwegię i Danię chrześcijańskimi”

Photobucket Oba kamienie są niezwykle ważne dla duńskiej historii. Różnią się między sobą nie tylko wielkością. Fachowcy twierdzą, że runy, które pokrywają straszy mają typowo pogańskie cechy, natomiast te, które wyryto na młodszym głazie – są już wyraźnie chrześcijańskie. Na mniejszym pojawia po raz pierwszy słowo „Dania”, na dużym możemy oglądać najstarszy w całej Danii wizerunek Chrystusa.

Photobucket

Kamień Haralda jest jeszcze o tyle nietypowy, że runy pokrywają go z trzech stron.

Oba kamienia runiczne są świadectwem niezwykle ważnej przemiany kulturowej w średniowiecznej Danii, a płaskorzeźba z haraldowego kamienia jest dziś drukowana na wewnętrznej stronie duńskich paszportów.

Photobucket Photobucket

Miejsce jest wyjątkowe. Nawet zachodzące słońce tworzy naprawdę niesamowite cienie…

Photobucket Photobucket Photobucket

Podziel się




Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

poniedziałek, 24 lipca 2017

Licznik odwiedzin:  208 012  

Kalendarz

« lipiec »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

O mnie

... i tak zaglądałam tu codziennie, przeniosłam się więc z innego miejsca... tu bardziej przyjaźnie...
Zakręcona. Programowa optymistka.Owsik (znaczy - trudno mi usiedzieć na miejscu). Urodzona włoczykijka. Domorosły genealog. Maniaczka- fotopstrykaczka (jak coś mi się jeszcze przypomni - dopiszę).
Jako, że pamięć moja zaczyna szwankować - zamierzam spisywać swoje eskapady. czasem trochę pofilozofuję, albo wygrzebię kartkę ze szkolnego pamiętnika :))

O moim bloogu

... takie sobie owsikowe bajania na temat tego co dookoła nas ciekawego... Gwoli wyjaśnienia - "Owsikami" nazwał nas Rodzic... jako, że "z miejsca na miejsce, z wiatrem wtór...", ale daleko nam jeszc...

więcej...

... takie sobie owsikowe bajania na temat tego co dookoła nas ciekawego... Gwoli wyjaśnienia - "Owsikami" nazwał nas Rodzic... jako, że "z miejsca na miejsce, z wiatrem wtór...", ale daleko nam jeszcze do Mistrza, co to po Niebiańskich Polanach oprowadza już wycieczki.

schowaj...

czas swój oddaję

wędrówki duńskie

wędrówki kresowe

wędrówki po Niemczech

wędrówki po Polsce

wędrówki skandynawskie

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 208012
Wpisy
  • liczba: 412
  • komentarze: 5145
Bloog istnieje od: 2441 dni

Lubię to