Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 260 127 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Podróż o długości tysiąca mil rozpoczyna się od jednego kroku

Oporów - rycerski zameczek koło Kutna

wtorek, 04 stycznia 2011 23:39
Skocz do komentarzy

 

Kiedy do domu wracamy ze stolicy, Oporów mamy prawie po trasie. Lubimy to miejsce i grzechem byłoby nie zboczyć tych parę kilometrów.

Photobucket

Opłaty za przejazd autostradą drożeją szybciej niż powstają jej nowe odcinki. Alternatywna droga na zachód nie jest już tak bardzo obłożona, a nawet nieco krótsza… i tu właśnie przydaje się chwytliwe hasło reklamowe: po co przepłacać?


Przepłacać oczywiście nie chcemy, ignorujemy więc całkowicie szlak noszący nazwę autostrady i postanawiamy zrobić sobie przerwę w ślicznym podkutnowskim zameczku. Najkrótsza droga okazuje się iście hardkorowa. Szklanką trudno ją nazwać, bo szklista nawierzchnia jest doskonale nierówna – góry, doliny, koleiny, nawiewy… a wszystko pociągnięte grubą warstwą lodu. Samochód to ślizga się, to miota, to płynie, to leci… oporowski kościół już w zasięgu wzroku, tylko dojechać nijak nie można. Kilkaset metrów posylwestrowo zawianej drogi (przystankowi PKS sięgało prawie do czapki) zmusza nas do odwrotu. Musimy próbować trasy okrężnej. Nadrabiamy niecałe 2 km, ale pod zamkową bramę w końcu docieramy. I tu kolejny dylemat – jak przemieścić się po tak szklistym podłożu? Autko ma cztery koła, a my tylko po dwie nogi… uff… jakoś się udało (i to nawet w pionie!:-D).

 

Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket

Niewielki gotycko-renesansowy zameczek prezentuje się uroczo bez względu na porę roku. Wygląda tak przytulnie, że chciałoby się tu zamieszkać. Nie weszliśmy jednak do środka – z racji podwyżki Vatu o 1% kasy fiskalne nie pracują. Ochroniarz pewnie dałby się przebłagać, ale… plomby, alarmy, kamery… cóż, przyszło nam obejść budowlę dookoła (nie bez trudu) i pojechać dalej.


Po powrocie do domu poszperałam w starych, jeszcze analogowych fotografiach i … oto wnętrza – trochę nieostre, byle jak skadrowane, ale są. Przy którejś kolejnej wizycie obiecuję wykonać nowe. Te liczą sobie już kilkanaście lat. 

 

Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket

Zameczek jest – można powiedzieć – unikatowy. To jedyna zachowana w całości mazowiecka rezydencja rycerska, w dodatku zamieszkiwana bez przerwy przez pięć wieków! I jedna z nielicznych tak dobrze zachowanych w skali całego kraju. Wprawdzie z oryginalnego wyposażenia zachowały się tylko dwa olbrzymie lustra, ale za to są to lustra naprawdę wyszczuplające!


W 1949 r. ulokowano tu muzeum wnętrz dworskich z całkiem sporą kolekcją ciekawych eksponatów. Tutejsze portrety szlacheckie „grały” w Panu Tadeuszu. A pamiętacie film Duch z Canterville z Czesławem Wołłejko w roli rzeczonego ducha? Zdaje się, nakręcono go pod koniec lat 60-tych a rezydencja oporowska udatnie naśladowała w nim mroczne, angielskie zamczysko. W Ekstradycji był siedzibą mafii, w Przeprowadzkach – majątkiem księcia Dowgiłły; grał również w Rycerzach i rabusiach (ze Stockingerem i Dymną w rolach głównych), w Tańczącym jastrzębiu i Horsztyńskim


Zbudowany na początku XV w. na sztucznej wyspie zameczek był gniazdem rodowym wielkiego dostojnika kościelnego, prymasa Władysława Oporowskiego (1395-1453), który tu się urodził i tu zmarł. Wbrew tradycji (za to zgodnie z własnym życzeniem) nie został pochowany w katedrze gnieźnieńskiej, tylko w oporowskim klasztorze. Podczas szwedzkich najazdów Paulini tak skrzętnie ukryli jego trumnę, że po dziś dzień nie wiadomo, co się z nią stało…

 

 

Długo można opowiadać o tym miejscu. Z ciekawostek:

- w tutejszym klasztorze przez kilka lat przebywał znany nam z Jasnej Góry ojciec Kordecki.


- zamek ma własnego ducha. Postać Białej Damy przywdziała zakochana w mnichu kasztelanka. Potajemne schadzki ułatwiało im podziemne przejście łączące klasztor z zameczkiem. Któregoś dnia korytarz zawalił się, grzebiąc na zawsze nieszczęsną kasztelankę.


- o duchach głośno było też latem zeszłego roku. Kamery służące na co dzień monitoringowi, nagrały w zamkowej kaplicy dziwny film, pełen świetlistości, mgławic, kręgów, jasnych kul… ezoterycy mają już na ten temat wyrobione zdanie


- w długie, letnie wieczory na dziedzińcu odbywają się spektakle w wykonaniu aktorów płockiego teatru. Zostaliśmy kiedyś zaproszenie na jedno z nich i od tej pory staram się zabierać na wszelkie wyjazdy bodaj jedną spódnicę i elegantszą bluzkę. Wyobraźcie sobie moje samopoczucie, kiedy siedziałam na widowni pośród elegancko wystrojonych oficjeli… sama ubrana w dres ( i bynajmniej nie była to jeszcze epoka „dresiarzy”).

Photobucket

 

- w tzw.Domku Gotyckim, położonym w 11 hektarowym parku można wynająć apartament

 

Photobucket Photobucket Photobucket

Miejsce to dla mnie sentymentalne. Wiążą mnie z nim wspomnienia o zmarłym kilka miesięcy temu przyjacielu. To on zachęcał nas do odwiedzania Oporowa i zawsze coś ciekawego opowiadał, to dzięki niemu zwiedzaliśmy wszelkie zakamarki i traktowano nas tu na specjalnych warunkach… odszedł niespodziewanie, ale stare fotografie pamiętają, że bywaliśmy tu razem …uśmiecha się z nich zupełnie, jakbyśmy byli tu wczoraj…

 

Photobucket

Podziel się




Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

poniedziałek, 24 lipca 2017

Licznik odwiedzin:  207 943  

Kalendarz

« lipiec »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

O mnie

... i tak zaglądałam tu codziennie, przeniosłam się więc z innego miejsca... tu bardziej przyjaźnie...
Zakręcona. Programowa optymistka.Owsik (znaczy - trudno mi usiedzieć na miejscu). Urodzona włoczykijka. Domorosły genealog. Maniaczka- fotopstrykaczka (jak coś mi się jeszcze przypomni - dopiszę).
Jako, że pamięć moja zaczyna szwankować - zamierzam spisywać swoje eskapady. czasem trochę pofilozofuję, albo wygrzebię kartkę ze szkolnego pamiętnika :))

O moim bloogu

... takie sobie owsikowe bajania na temat tego co dookoła nas ciekawego... Gwoli wyjaśnienia - "Owsikami" nazwał nas Rodzic... jako, że "z miejsca na miejsce, z wiatrem wtór...", ale daleko nam jeszc...

więcej...

... takie sobie owsikowe bajania na temat tego co dookoła nas ciekawego... Gwoli wyjaśnienia - "Owsikami" nazwał nas Rodzic... jako, że "z miejsca na miejsce, z wiatrem wtór...", ale daleko nam jeszcze do Mistrza, co to po Niebiańskich Polanach oprowadza już wycieczki.

schowaj...

czas swój oddaję

wędrówki duńskie

wędrówki kresowe

wędrówki po Niemczech

wędrówki po Polsce

wędrówki skandynawskie

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 207943
Wpisy
  • liczba: 412
  • komentarze: 5145
Bloog istnieje od: 2441 dni

Lubię to