Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 260 127 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Podróż o długości tysiąca mil rozpoczyna się od jednego kroku

miasteczko-bombonierka

poniedziałek, 21 lutego 2011 19:06
Skocz do komentarzy

Opisany pięknie przez Krysię (Rodorek) wczorajszy seans filmowy (Jak zostać królem) solidnie namieszał w mojej głowie.

Po pierwsze –oglądałam go z zaciśniętymi pięściami (jakby to mogło pomóc świeżo upieczonemu królowi w pokonaniu własnej słabości)

Po drugie – film dokonał w nocy generalnego remanentu w szufladkach mojej pamięci i rano podał jak na tacy hasło „Celle”.

 

Celle to bajkowe miasteczko położone w pobliżu Hanoweru, któremu dziwnym trafem udało się przejść obronną ręką przez wojenne zawieruchy. Mówią o nim miasto-rezydencja. Spędziliśmy tam zaledwie kilka godzin, traktując pobyt jako podróżny przerywnik. Mimo tak krótkiej wizyty miasteczko umiejscowiło się wygodnie w szufladce pt. „koniecznie wrócić”. Wprawdzie jeszcze tego nie zrobiliśmy, ale kto wie… może już niebawem…

 

Miejsce czarujące w każdym calu i w dodatku z ponadtysiącletnią historią.

W zabytkowym zespole staromiejskim zachowało się prawie 500 XVI-XVIII wiecznych szachulcowych domów. Piękne są jak pudełeczka służące do zapakowania prezentów. Podobno wiele z nich faktycznie spełnia funkcję opakowaniową, bo bywa, że oryginalne pozostały jedynie ich ściany zewnętrzne (za zgodą konserwatora  oczywiście).  Mimo wszystko bardzo klimatyczne to miejsce. Wiele domów ozdobiono płaskorzeźbami alegorycznych postaci i potworów, scenkami rodzajowymi. Karczma w ratuszu jest uważana za najstarszą karczmę w północnych Niemczech.

Celle Celle-zamek Celle-zamek Celle-zamek Zofia Dorota z Celle Celle

(te 6 fotek zapożyczyłam z internetu, niestety :-\)

 

Nie obejrzeliśmy wspaniale zachowanego renesansowego zamku książęcego.

Nie odwiedziliśmy najstarszego (barokowego) i ciągle funkcjonującego niemieckiego teatru ( zał. w 1674 r. Celle Schlosstheater ).

Nie zwiedziliśmy kościoła NMP, gdzie w podziemnej krypcie spoczywają doczesne szczątki Karoliny Matyldy Hanowerskiej (jedynej duńskiej królowej, której odmówiono pochówku w Roskilde).

Nie zajrzeliśmy do żadnego z licznych muzeów (w tym jedynego na świecie, czynnego całą dobę Kunstmuseum Celle).

Jest po co wracać.

 

Może to niezbyt trafne porównanie, ale Celle wydaje się być niedużym sadem, założonym na niezwykle żyznej ziemi i pielęgnowanym przez ogrodnika o wyjątkowych umiejętnościach. Siewki tutejszych drzew doskonale ukorzeniły się w ościennych krajach, wydając złote owoce.

Stąd wywodzą się królewskie rody dynastii hanowerskiej. Także angielscy Windsorowie (czyli również Jerzy VI, z Bożej łaski król Wielkiej Brytanii – bohater wczorajszego filmu).  

 

Celle liczy ok. 70 tys.mieszkańców. Leży na obszarze Dolnej Saksonii, na skraju wielkiego kompleksu leśnego (Pustaci Lüneburskiej). Należało do Welfów. Z tego rodu wyłonił się elektorat Hanoweru. Książęta z tej dynastii stali się dziedzicami tronu angielskiego. Książę Hanoweru Ernest August był synem angielskiego monarchy Jerzego II.

 

W XVIII w. miasteczko zdegradowano do roli drugorzędnej rezydencji dynastii hanowerskiej. Umieszczano tu osoby, które popadły w niełaskę. Przebywała tu np. Zofia Dorota (matka króla angielskiego Jerzego II i zarazem babka Fryderyka II). Zesłano ją tu po rzekomym (a może i nie?) cudzołóstwie z dworzaninem.

 

Miasteczko bombonierka. Na wskroś czarodziejskie – nie pozwoliło zepchnąć się w niepamięć .

Tylko żal, że fotki mam byle jakie – to skany wysupłanych z albumu analogowych fotografii. Oryginały liczą sobie 11 lat.

 

Celle Celle-karczma Celle Celle

Podziel się




Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

poniedziałek, 24 lipca 2017

Licznik odwiedzin:  207 932  

Kalendarz

« lipiec »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

O mnie

... i tak zaglądałam tu codziennie, przeniosłam się więc z innego miejsca... tu bardziej przyjaźnie...
Zakręcona. Programowa optymistka.Owsik (znaczy - trudno mi usiedzieć na miejscu). Urodzona włoczykijka. Domorosły genealog. Maniaczka- fotopstrykaczka (jak coś mi się jeszcze przypomni - dopiszę).
Jako, że pamięć moja zaczyna szwankować - zamierzam spisywać swoje eskapady. czasem trochę pofilozofuję, albo wygrzebię kartkę ze szkolnego pamiętnika :))

O moim bloogu

... takie sobie owsikowe bajania na temat tego co dookoła nas ciekawego... Gwoli wyjaśnienia - "Owsikami" nazwał nas Rodzic... jako, że "z miejsca na miejsce, z wiatrem wtór...", ale daleko nam jeszc...

więcej...

... takie sobie owsikowe bajania na temat tego co dookoła nas ciekawego... Gwoli wyjaśnienia - "Owsikami" nazwał nas Rodzic... jako, że "z miejsca na miejsce, z wiatrem wtór...", ale daleko nam jeszcze do Mistrza, co to po Niebiańskich Polanach oprowadza już wycieczki.

schowaj...

czas swój oddaję

wędrówki duńskie

wędrówki kresowe

wędrówki po Niemczech

wędrówki po Polsce

wędrówki skandynawskie

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 207932
Wpisy
  • liczba: 412
  • komentarze: 5145
Bloog istnieje od: 2441 dni

Lubię to