Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 260 127 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Podróż o długości tysiąca mil rozpoczyna się od jednego kroku

modernistyczny kościół gorzowski

środa, 06 kwietnia 2011 22:41
Skocz do komentarzy

 

Kościół Chrystusa Króla (ul.Woskowa)

Modernistyczny kościół o nietypowej bryle wybudowano na Zawarciu – dawnej dzielnicy przemysłowej mojego miasta. Ciągle trwają spory o dokładną nazwę terenów na południe od Warty - Zawarcie czy Zamoście?  Zwyczajowo używa się tej pierwszej, ale globalnie  całość zawarciańskich terenów nosi nazwę Zawarcie i dopiero ono dzieli się na Zamoście i Zakanale. 

Photobucket Photobucket Photobucket

 

Po tej stronie rzeki się urodziłam, teraz mieszkam po drugiej, ale sentyment do dzielnicy we mnie pozostał. Kościół Chrystusa Króla stoi w bezpośredniej bliskości mojego dawnego ogólniaka. Bywało więc, że spędzałam w nim… wagary.

 

Później  chodziliśmy tam na tzw. nauki przedmałżeńskie. Wryły mi się w pamięć, ponieważ do mego Przyszłego ustawicznie dosiadała się wtedy jakaś siksa. Jej wybranek, zostawał w ławce sam… porzucony i smętny, a mój – między dwiema niewiastami musiał się  cisnąć. Marylka chyba było jej na imię i choć gromy z ócz w jej kierunku ciskałam, ona udawała, że ich nie widzi.

 

Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket

Teraz przychodzę tu jedynie w pierwszy czwartek listopada, kiedy celebrowana jest msza wypominkowa za zmarłych energetyków. Wysłuchuję długiej listy znanych mi nazwisk. Nie są to takie zwyczajne nazwiska, bo wywołują w mojej głowie obrazy ludzi, których znałam i pamiętam. Jednych – jeszcze z dzieciństwa, kiedy przychodziłam do Tatowego Warsztatu, innych - z zakładowych wycieczek (jeździłam na nie już w małoletniości), jeszcze z innymi sama pracowałam.

 

Listę odczytują niespiesznie i dobitnie przedstawiciele poszczególnych jednostek energetycznych. Czasami dodadzą kilka ciepłych słów, kilka wspomnień. Z roku na rok staje się dłuższa. Jest na niej i Tata.

 

Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket

 

W amfiteatralnym wnętrzu kościoła głos dźwięczy donośnie, odbija się od sklepienia i opada ku nam łagodnym już tonem. Jest uroczyście – ze sztandarem, dyrekcją… a jednocześnie jakoś tak… rodzinnie. W ławkach sami znajomi: byli i obecni pracownicy, członkowie rodzin, przyjaciele…

 

Uroczystość koncelebrowana przez trzech duszpasterzy kończy się zazwyczaj pod tablicą ufundowaną przez energetyków i poświęconą ich patronowi - o.Maksymilianowi Kolbe.

Photobucket Photobucket Photobucket

 

Dlaczego właśnie o.Kolbe wybraliśmy sobie na orędownika? To proste. Franciszkanin z zamiłowania był elektrykiem. Założył nawet jedną z pierwszych w Polsce elektrowni. Skonstruował wciąż czynny agregat prądotwórczy (do dziś można oglądać go w Niepokalanowie). Był zadziwiająco postępowy, jak na zakonnika. Pasjonował się wszelkimi nowinkami technicznymi.

 

Doktor dwojga nauk - teologii i filozofii - był jednocześnie zdolnym wynalazcą. Wymyślił odrzutowy pojazd kosmiczny; coś w rodzaju trójczłonowej rakiety nośnej i nazwał go eteroplanem („aparat do poruszania się w eterze, tzn. do planet, a nawet do dalekich gwiazd”). Zachował się zresztą dokładny schemat wynalazku wraz z opisem, wykresami i obliczeniami. Był też entuzjastą awiacji i krótkofalarstwa (pozostało mu to po okresie działalności misyjnej w Japonii). Marzyło mu się przekazywanie obrazu za pomocą fal radiowych (czyżby telewizja?)

 

Eteroplan i nasz kościół Chrystusa Króla … hmmm… zawsze i niezmiennie, kiedy wieczorem wracamy do miasta od południowej strony, kościół na Woskowej kojarzy mi się z rakietą kosmiczną. Ta podświetlona na niebiesko wieża… międzygwiezdne podróże w „eterze” i św.Maksymilian Kolbe… po prostu do siebie pasują.

Photobucket

  (ta fotka pochodzi z Wikipedii- mnie nie udało się jeszcze tak dokładnie sportretować kościelnej wieży )

 

 

Do niedawna jeszcze ta świątynia niewiele właściwie miała wspólnego z o. Rajmundem Kolbe (imiona Maksymilian Maria przyjął dopiero po wstąpieniu do franciszkanów). Pomysł jej budowy, dla prężnie rozwijającej się dzielnicy fabrycznej, pojawił się w 1908 r. Pierwszy pastor tej dzielnicy (Paul Texter) zajął się pozyskaniem funduszy i terenu pod budowę. Szło to na tyle kulawo, że kamień węgielny wmurowano dopiero 20 lat później. 14 lat wcześniej udało się zakupić jedynie wazę na wodę chrzcielną, a resztę walorów pieniężnych zjadła inflacja (i I wojna światowa).

 

 Sprowadzony z Berlina architekt (dr Kurt Steinberg) zaprojektował nie tylko amfiteatralny gmach kościelny, ale też materiał do jego zbudowania. Wykorzystano tu bardzo nietypowe formaty i kształty cegły klinkierowej (podobno jest ich 30 rodzajów). Powstał modernistyczny kościół nakryty dachem przypominającym cyrkowy namiot. Doklejono do niego ażurową wieżę zwieńczoną sporym krzyżem. Wnętrza - bez żadnych współczesnych uzupełnień i z całkowicie oryginalnym wyposażeniem – są naprawdę ciekawe.

 

Photobucket Photobucket Photobucket

 

Rotundę poświęcono w grudniu 1930 r. Była kościołem luterańskim. Po wojnie przejęli ją katolicy, a pierwszym proboszczem został wojenny kapelan AK, ks.Kazimierz Łabiński. Jego imię nosi przykościelny skwer. Wdzięczni parafianie ustawili przed świątynią pamiątkowy obelisk z inskrypcją i zdjęciem

Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket

 

Dzisiejszy proboszcz rozpoczął starania o uznanie kościoła Pomnikiem Historii. Nie jest to sprawa prosta a procedury mogą trwać dość długo, ale warto spróbować. Narodowa Rada Zabytków do spółki z ministerstwem kultury przyznała tytuły Pomnika na razie 43 obiektom w kraju.

Podziel się




Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 12 lipca 2016 9:39

    super wpis

    autor serenka2395

    blog: http://4debian.info/forum/topic.php?forum=15&topic=450

  • dodano: 18 maja 2016 4:20

    OK WPIS

    autor pola5641

    blog: http://www.waldorfpedia.com/doku.php?id=pisanie prac po angielsku

  • dodano: 02 maja 2016 13:10

    Dobry wpis

    autor karolina54

    blog: http://mail.gatchina-board.ru/follow/21498-isuwy/profile

  • dodano: 28 lutego 2016 11:06

    Tak trzymać

    autor sumka71

    blog: http://www.daska.tu1.ru/tools.php?event=profile&pname=urodafo

  • dodano: 13 lutego 2016 13:58

    dobry wpis

    autor sumka10

    blog: http://bemastech.com/index.php/forum/user/9900-oluvu

  • dodano: 07 kwietnia 2011 21:38

    Ładne zdjęcia Ci wyszły, tam nie jest wcale łatwo zrobić udane fotki:)

    autor rodorek

    blog: rodorek.bloog.pl

  • dodano: 07 kwietnia 2011 18:33

    Ciekawie opisałaś ten kościół, najbardziej byłam zdziwiona wiadomościami o o. Kolbe...zawsze mi się wydawało, że to był po prostu zakonnik a tu proszę wynalazca. Człowiek uczy się całe życie!

    autor iwmali

    blog: iwmali.bloog.pl

  • dodano: 07 kwietnia 2011 18:24

    Piękny kościół,wieczorami mogę na niego spoglądać,kiedy tak pięknie jest podświetlony:)

    autor syljun

    blog: sunniva.bloog.pl

  • dodano: 07 kwietnia 2011 18:22

    Ty to spryciula jesteś...Panu Bogu świeca (Kościół) i diabłu ogarek (wagary)...

    autor iwn3

    blog: gordyjka.bloog.pl

  • dodano: 07 kwietnia 2011 16:31

    Dzielnie przetrwałaś te nauki przedmałżeńskie:)Wyobrażam sobie Bodzia wodzonego na pokuszenie:)...a Kościół pięknie opisałaś--zawsze wydawał mi się niezwykły. Nt Twoich wagarów mam zdanie takie, jak poprzedni komentatorzy- po prostu sobie tego nie wyobrażam.:)

    autor Zośka

  • dodano: 07 kwietnia 2011 0:15

    Niezwykły obiekt . Może doczeka się wpisania na listę Pomników Historii .
    A Ciebie na wagarach nie wyobrażam sobie . To chyba jakaś pomyłka

    autor henwgl

    blog: aromat.bloog.pl

  • dodano: 06 kwietnia 2011 23:17

    Dzięki tobie zwiedziłam znowu następny kościół w którym nie byłam......a wież faktycznie imponująca....pozdrawiam Mario.

    autor maria

    blog: maria.bloog.pl

  • dodano: 06 kwietnia 2011 22:58

    Wagary....aż się wzięłam i rozczuliłam wspominając

    autor hurghada35

    blog: hurghada35.bloog.pl

  • dodano: 06 kwietnia 2011 22:58

    Wagary....aż się wzięłam i rozczuliłam wspominając

    autor hurghada35

    blog: hurghada35.bloog.pl

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

poniedziałek, 24 lipca 2017

Licznik odwiedzin:  207 999  

Kalendarz

« lipiec »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

O mnie

... i tak zaglądałam tu codziennie, przeniosłam się więc z innego miejsca... tu bardziej przyjaźnie...
Zakręcona. Programowa optymistka.Owsik (znaczy - trudno mi usiedzieć na miejscu). Urodzona włoczykijka. Domorosły genealog. Maniaczka- fotopstrykaczka (jak coś mi się jeszcze przypomni - dopiszę).
Jako, że pamięć moja zaczyna szwankować - zamierzam spisywać swoje eskapady. czasem trochę pofilozofuję, albo wygrzebię kartkę ze szkolnego pamiętnika :))

O moim bloogu

... takie sobie owsikowe bajania na temat tego co dookoła nas ciekawego... Gwoli wyjaśnienia - "Owsikami" nazwał nas Rodzic... jako, że "z miejsca na miejsce, z wiatrem wtór...", ale daleko nam jeszc...

więcej...

... takie sobie owsikowe bajania na temat tego co dookoła nas ciekawego... Gwoli wyjaśnienia - "Owsikami" nazwał nas Rodzic... jako, że "z miejsca na miejsce, z wiatrem wtór...", ale daleko nam jeszcze do Mistrza, co to po Niebiańskich Polanach oprowadza już wycieczki.

schowaj...

czas swój oddaję

wędrówki duńskie

wędrówki kresowe

wędrówki po Niemczech

wędrówki po Polsce

wędrówki skandynawskie

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 207999
Wpisy
  • liczba: 412
  • komentarze: 5145
Bloog istnieje od: 2441 dni

Lubię to