Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 260 127 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Podróż o długości tysiąca mil rozpoczyna się od jednego kroku

same niespodzianki

poniedziałek, 18 kwietnia 2011 20:36
Skocz do komentarzy

 

Weekend był tak intensywny, że można nim obdzielić i cztery dni urlopu.

Szczególną niespodziankę zafundował nam Wał Pomorski. Najpierw pokazał przecudny kościół w Golcach, a potem… postanowił zabawić się z nami w kotka i myszkę.

A było to tak…

 

Golce wabią turystę już z daleka. Nie mówię tu wcale o sympatycznych bliźniakach, których fanką pozostaję od czasu wysłuchania ich na żywo, ale o wiosce w pobliżu Wałcza - dawnej własności von Goltzów. Stercząca ponad szachulcowym kościółkiem żółciutka iglica wieży naprawdę przykuwa wzrok. Świątynia o krzywych, biało-czarnych  ścianach usadowiła się na wzgórzu nad Dobrzycą. Trzeba się do niej wdrapać po schodkach, ale zapewniam, że warto! Mnie po prostu opadła szczęka. Najpierw poczytałam informację umieszczoną tuż przy wejściu:


Dawny zbór luterański p.w. Świętego Antoniego z 1664 r. Fundacji rodziny von Goltz. Kościół szachulcowy konstrukcji słupowo – ramowej, wypełnionej cegłą. Orientowany. Salowy, bez wyodrębnionego z nawy prezbiterium, zamknięty prostokątnie. Wysoka wieża od frontu, konstrukcji szkieletowej, w górnej części drewniana. Zwieńczona okazałą iglicą, krytą blachą z krzyżem. Dach jednokalenicowy, kryty dachówką. Strop belkowy. Wyposażenie barokowe; ołtarz główny (pierwotnie ambonowy) i empora organowa z XVII w., oraz ambona z XVIII w. Świątynia posiada kryptę grobową z prochami rodziny von Goltz.


…a potem – uważając, by nie podeptać szczęki – obchodziłam ją dookoła, głaszcząc przy okazji stareńkie ściany. Zadzierając do góry głowę odkryłam  nawet na poddaszu jakieś tajemne drzwiczki.


Photobucket Photobucket Photobucket

 

Bodzianek także nie próżnował - starał się sfotografować wszystko tak udatnie, żeby tę „nieprostość” wiekowej budowli jak najlepiej uwidocznić. W pobliskiej chałupie szczekały psy. Szczekały tak długo, aż zaniepokojona właścicielka wyszła na podwórko. Tego mi było trzeba! Od słowa do słowa i znaleźliśmy się w środku kościółka. Według tradycji, pierwotna świątynia była tu już w 1540 r. Ta, która dotrwała do dziś zadziwia ludowym biało-niebieskim ołtarzem. Nigdzie jeszcze takiego nie widzieliśmy. W środku czyściuteńko, a to przecież kościółek filialny. Fantastycznie dbają o niego miejscowi parafianie, bo kapłan przyjeżdża tylko raz w tygodniu.


Photobucket Photobucket Photobucket

 

Z Golców ruszyliśmy na skróty do Bornego Sulinowa. Kłamliwa Kaśka z Dżi-pi-esa zaproponowała nam trasę alternatywną, a my na to… jak na lato oczywiście! Zapowiedziane miała „omijaj drogi nieutwardzone”, przewrotnie więc wybrała dla nas trakt przez las tak urokliwy, że szkoda było nie skorzystać. Dla niej „nieutwardzony” nie znaczy przecież „gruntowy” i choć nawierzchnia ukazała się nam tzw.bita, to jednak jak stół równiuchna (czego o asfaltowej dziurlandii krajowej powiedzieć nie można). I jak tu nie skorzystać? Tośmy skorzystali.


Photobucket

Że to tereny tzw. Wału Pomorskiego widać było gołym okiem – transzeje w dalszym ciągu wyraźne, po drodze mniej lub bardziej rozwalone bunkry (w jednym nawet ktoś urządził sobie spiżarenkę – buraki, słoma… pewnie leśnicy szykowali się na dokarmianie zwierzyny), natknęliśmy się nawet na śródleśne mogiły.

Pamiętacie? Czerwone Gitary śpiewały kiedyś  W szczerym polu biały krzyż nie pamięta już, kto pod nim śpi… Te krzyże także już dawno straciły pamięć. Tabliczki dokładnie zatarte przez czas… ktoś tu jednak przychodzi… obok mogił stały znicze.


Photobucket Photobucket Photobucket

 

Odprężeni, rozmarzeni jechaliśmy sobie pomiędzy brzózkami, nie przyglądając się zbytnio gęsto poutykanym tabliczkom. Z jednej strony las się dziwnie rozrzedził, droga nagle zaciągnęła się asfaltem.

Dobra nasza.  „Kaśka” twardo do przodu kieruje.

Wysoki budynek w środku lasu to jednak nieco zaskakujący widok…

Dalej kolejne budynki, kilka szeregów samolotów i samolocików – widok jeszcze chyba  bardziej zaskakujący

Photobucket

 

Nagle… ni stąd, ni zowąd przed nosem autka wyrosło  sterczące pionowo skrzydło z jakimś napisem… „Military port…” – dukam ostrożnie. O  cholerka! Dalej już nie czytam. W oddali szlaban, wielka brama… zamknięta oczywiście…  pewnie już nas stąd nie wypuszczą. Może lepiej nie sprawdzać? Oczami wyobraźni ujrzałam Wronki.

W tył zwrot i dajemy drapaka. Ożesz ty… ty… Kaśko kłamliwa! Dla ciebie żadnych przeszkód nie ma???

A jak teraz przyjdą… i nocą… we drzwi nam załomocą???

 

Podziel się




Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

poniedziałek, 24 lipca 2017

Licznik odwiedzin:  208 004  

Kalendarz

« lipiec »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

O mnie

... i tak zaglądałam tu codziennie, przeniosłam się więc z innego miejsca... tu bardziej przyjaźnie...
Zakręcona. Programowa optymistka.Owsik (znaczy - trudno mi usiedzieć na miejscu). Urodzona włoczykijka. Domorosły genealog. Maniaczka- fotopstrykaczka (jak coś mi się jeszcze przypomni - dopiszę).
Jako, że pamięć moja zaczyna szwankować - zamierzam spisywać swoje eskapady. czasem trochę pofilozofuję, albo wygrzebię kartkę ze szkolnego pamiętnika :))

O moim bloogu

... takie sobie owsikowe bajania na temat tego co dookoła nas ciekawego... Gwoli wyjaśnienia - "Owsikami" nazwał nas Rodzic... jako, że "z miejsca na miejsce, z wiatrem wtór...", ale daleko nam jeszc...

więcej...

... takie sobie owsikowe bajania na temat tego co dookoła nas ciekawego... Gwoli wyjaśnienia - "Owsikami" nazwał nas Rodzic... jako, że "z miejsca na miejsce, z wiatrem wtór...", ale daleko nam jeszcze do Mistrza, co to po Niebiańskich Polanach oprowadza już wycieczki.

schowaj...

czas swój oddaję

wędrówki duńskie

wędrówki kresowe

wędrówki po Niemczech

wędrówki po Polsce

wędrówki skandynawskie

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 208004
Wpisy
  • liczba: 412
  • komentarze: 5145
Bloog istnieje od: 2441 dni

Lubię to