Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 269 949 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Podróż o długości tysiąca mil rozpoczyna się od jednego kroku

weekend in Paradiso

środa, 20 kwietnia 2011 22:57
Skocz do komentarzy

Intensywny weekend (już miniony) zaczął się od wizyty w Raju.
Tak, tak. w niezbyt dużej odległości od mojego miasta rozłożył się Paradius Matris Dei - cysterski Raj Matki Bożej. Miejsce niesamowite, na dawnym pograniczu położone. Rzeczka Paklica nie tylko oddzielała od siebie Jordanowo i Gościkowo/Paradyż, ale przez jakiś czas stanowiła także granicę państwową.

 

Dziś to jeden organizm z trzema kościołami – nieużywanym i sypiącym się zborem ewangelickim, stojącym tuż obok niego i właśnie remontowanym parafialnym  kościółkiem katolickim oraz potężnym cysterskim opactwem.

 

Kościół św.Anny w Jordanowie zbudowano staraniem cystersów w pierwszej połowie XVIw. z palonej cegły. Drewnianą wieżę dostawiono pod koniec wieku XVII. Otoczony jest murem z bramą z 1770 r. Obok niego rośnie siedem pomnikowych dębów.


Photobucket Photobucket Photobucket

 

Nieczynny i popadający w ruinę dawny kościół ewangelicki jest o wiele młodszy. Pochodzi z XIX w.

 

Photobucket Photobucket Photobucket

 

Opactwo zwiedzaliśmy w minioną sobotę i to w dość specyficzny sposób.

Zjechała się do Paradyża około setka pasjonatów – jedni dla przyjemności fotografowania, inni – ponieważ chcieli zwiedzić kolejne ciekawe miejsce i to w sposób niebanalny. Pikanterii dodawał fakt, że byli to przedstawiciele trzech lubuskich miast, w tym przynajmniej dwóch – według obiegowej opinii - zwaśnionych i nikt nikomu na odcisk nie nadepnął, i przeprowadzano pokojowe dyskusje, i nawet się międzymiastowo integrowano...

Ogólnie odniosłam bardzo pozytywne wrażenie. Nie mogło być inaczej, bo na filmiku nakręconym przez jednnego z uczestników robię niemal za gwiazdę :-D


   

A tutaj "gwiazduje" mój małżonek (ja tam zresztą też gdzieś migam w tle)

 

O pocysterskich obiektach wspaniale napisała Krysia -

http://rodorek.bloog.pl/id,329354109,title,Foto-Day-w-klasztorze-pocysterskim,index.html

 a ja, ilekroć tam jestem, zawsze odkrywam coś nowego.

 

Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket

 

Tym razem oprowadzający nas ksiądz zwrócił nam uwagę na drobny szczegół. W różnych miejscach kościoła widnieją dekoracje ścienne pochodzące z różnych epok, dzięki czemu odbywamy przy okazji ciekawą wycieczkę w przeszłość. Niektóre widoczne gołym okiem, inne trudno znaleźć, kiedy się o nich nie wie. 

Spory fragment polichromii wyróżniał się motywem twarzy – było ich wiele i wszystkie identyczne. Ksiądz przewodnik napomknął o słabo widocznym szkicu na bocznej ścianie (artysta przygotował sobie zwyczajną ściągę 0:-)) Ileż było zabawy, by go odnaleźć! Na fotce dwaj panowie ze zwaśniono-zaprzyjaźnionych miast właśnie na nią polują :-]


Photobucket Photobucket Photobucket

 

Zakończeniem imprezy był piknik w klasztornych ogrodach – otrzymaliśmy na to zezwolenie, a że pogoda była wyśmienita, skorzystaliśmy z ochotą.

 

Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket  Photobucket

(krzyż z ostatniego zdjęcia jest współczesny - wykonany w 2007 r. z odłamków rakiet, którymi ostrzeliwano bazę "Delta" w Iraku. W ramach misji pokojowej stacjonowali tam żołnierze z pobliskiego Wędrzyna)

 

Na zakończenie jeszcze link na bloga uczestnika FD z Zielonej Góry (niektórzy z tamtejszych fotografików tacy bardziej newrowi są - na szczęście nie wszyscy) . Piękne zdjęcie sferyczne ołtarza tam umieścił. Warto popatrzeć

http://tomekzuk.com/blog/XIII_Foto_Day_w_Paradyzu

 

 

 

Podziel się




Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

sobota, 21 października 2017

Licznik odwiedzin:  214 004  

Kalendarz

« październik »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

O mnie

... i tak zaglądałam tu codziennie, przeniosłam się więc z innego miejsca... tu bardziej przyjaźnie...
Zakręcona. Programowa optymistka.Owsik (znaczy - trudno mi usiedzieć na miejscu). Urodzona włoczykijka. Domorosły genealog. Maniaczka- fotopstrykaczka (jak coś mi się jeszcze przypomni - dopiszę).
Jako, że pamięć moja zaczyna szwankować - zamierzam spisywać swoje eskapady. czasem trochę pofilozofuję, albo wygrzebię kartkę ze szkolnego pamiętnika :))

O moim bloogu

... takie sobie owsikowe bajania na temat tego co dookoła nas ciekawego... Gwoli wyjaśnienia - "Owsikami" nazwał nas Rodzic... jako, że "z miejsca na miejsce, z wiatrem wtór...", ale daleko nam jeszc...

więcej...

... takie sobie owsikowe bajania na temat tego co dookoła nas ciekawego... Gwoli wyjaśnienia - "Owsikami" nazwał nas Rodzic... jako, że "z miejsca na miejsce, z wiatrem wtór...", ale daleko nam jeszcze do Mistrza, co to po Niebiańskich Polanach oprowadza już wycieczki.

schowaj...

czas swój oddaję

wędrówki duńskie

wędrówki kresowe

wędrówki po Niemczech

wędrówki po Polsce

wędrówki skandynawskie

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 214004
Wpisy
  • liczba: 412
  • komentarze: 5149
Bloog istnieje od: 2530 dni

Lubię to