Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 269 949 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Podróż o długości tysiąca mil rozpoczyna się od jednego kroku

co drugi ma szczęście? to my sami drudzy jesteśmy :)

piątek, 22 kwietnia 2011 19:37
Skocz do komentarzy

 

Opatrzność nad nami czuwała, bo podróż minęła bez specjalnych przeszkód. Komunikaty radiowe straszyły po drodze kolosalnymi korkami w rejonie Braunschweigu i Osnabriku (30 km), a nam… równiutko, jak po stole, z minimalnym niemal ruchem samochodowym udało się dotrzeć do portu ponad 3 godziny przed czasem(autostrady wiodące północnymi krańcami dawnego DDRu są zdecydowanie mniej oblegane).

 

Photobucket

 

 No i właściwie nie wiadomo, co robić, kiedy zakupiony w przedsprzedaży bilet opiewa na 23.30 zegarek wskazuje że niedawno minęła 20.00,  słońce właśnie zachodzi, a do miasta daleko. Z głupia frant pojechaliśmy pod bramkę… a nuż się uda. Uprzejmy pan odczytał dane z kodu kreskowego wydrukowanego na komputerze biletu, ostemplował nas numerem 282 i kazał jechać na stanowisko G1.  Fifty-fifty – powiedział. Kolejek było ze trzy. Potężny prom podpłynął za maleńką chwilkę. Staliśmy właściwie bez przekonania, kiedy ktoś z obsługi portu podjechawszy śmiesznym pojazdem wskazał palcem autko przed nami, gwizdnął i wyraźnie pokazał, by ominąć stojące z przodu pojazdy.

 

 Śmignęliśmy razem z nim. Chwila-moment i znaleźliśmy się na pokładzie. Za nami pozwolono wjechać jeszcze dwóm ciężarówkom i kategoryczny gest dłoni zatrzymał resztę kolumny.

Photobucket Photobucket   Wielgachna łódź ruszyła niemal natychmiast. Oznaczało to że do duńskiego Gedser dotrzemy jeszcze przed planowaną godziną wypłynięcia z Rostoku. Potem już tylko 200 km jazdy. Udało się!

 

Pognaliśmy na pokład widokowy. Wypływanie na pełne morze trwało dość długo.

 

Photobucket Photobucket Photobucket

 

Zapamiętale machając minęliśmy się z przybijającym do nabrzeża promem ze Szwecji


Photobucket Photobucket Photobucket 

 

podziwialiśmy z oddali rozświetlone miasto. Jakiś budynek wypisz-wymaluj przypominał operę w Sydney...

 

Photobucket Photobucket  

 

Pełne morze powitało nas ciemnością niemal nieprzeniknioną. Zrobiło się chłodno uciekliśmy więc do środka.

 

Na promie było wyjątkowo pusto. Cały czas zastanawialiśmy się dlaczego tak mało pojazdów zabrano na pokład. Bałtyk przecież kołysał się całkiem spokojnie, a sznureczek aut pozostawiliśmy w Rostoku całkiem pokaźny.

 

Photobucket Photobucket Photobucket

 

Schody na promie przypominają trochę konstrukcje niemożliwe. Wyglądają, jakby się zaplątały na stałe i trzeba bardzo uważac by wejśc na właściwe - niby skręcają w jedną stronę ale prowadzą na inny poziom pokładu i ani rusz nie da się z jednych przedostać na drugie. Trzeba wracać na górę i zaczynać schodzenie od początku

 

Rejs powrotny zabukowaliśmy na 19.00 (w poświąteczny czwartek) – do Rostoku dotrzemy ok. 22.00. Znowu będzie pięknie rozświetlony.


Jutro jedziemy do Kopenhagi święcić pokarmy. Dania jest krajem ewangelickim – katolickich kościołów jak na lekarstwo.

Podziel się




Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

sobota, 21 października 2017

Licznik odwiedzin:  214 020  

Kalendarz

« październik »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

O mnie

... i tak zaglądałam tu codziennie, przeniosłam się więc z innego miejsca... tu bardziej przyjaźnie...
Zakręcona. Programowa optymistka.Owsik (znaczy - trudno mi usiedzieć na miejscu). Urodzona włoczykijka. Domorosły genealog. Maniaczka- fotopstrykaczka (jak coś mi się jeszcze przypomni - dopiszę).
Jako, że pamięć moja zaczyna szwankować - zamierzam spisywać swoje eskapady. czasem trochę pofilozofuję, albo wygrzebię kartkę ze szkolnego pamiętnika :))

O moim bloogu

... takie sobie owsikowe bajania na temat tego co dookoła nas ciekawego... Gwoli wyjaśnienia - "Owsikami" nazwał nas Rodzic... jako, że "z miejsca na miejsce, z wiatrem wtór...", ale daleko nam jeszc...

więcej...

... takie sobie owsikowe bajania na temat tego co dookoła nas ciekawego... Gwoli wyjaśnienia - "Owsikami" nazwał nas Rodzic... jako, że "z miejsca na miejsce, z wiatrem wtór...", ale daleko nam jeszcze do Mistrza, co to po Niebiańskich Polanach oprowadza już wycieczki.

schowaj...

czas swój oddaję

wędrówki duńskie

wędrówki kresowe

wędrówki po Niemczech

wędrówki po Polsce

wędrówki skandynawskie

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 214020
Wpisy
  • liczba: 412
  • komentarze: 5149
Bloog istnieje od: 2530 dni

Lubię to