Bloog Wirtualna Polska
Są 1 259 572 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Podróż o długości tysiąca mil rozpoczyna się od jednego kroku

Belweder = bello (piękny) + vedere (widzieć)

piątek, 27 maja 2011 21:54
Skocz do komentarzy

 

Niedaleko poczdamskiego Cecilienhofu wznosi się zielone wzgórze Pfingstberg.  Jest najwyższym punktem „wyspy Poczdam” (76 m n.p.m.). Dawniej zwano je Żydowskim (Judenberg) – od rozłożonego u jego stóp kirkutu - ale kiedy nastały czasy niezwykłej popularności miejsc widokowych, na których stawiano budowle zwane belwederami, awansowało do nowej roli i… nowej nazwy.

 

Przełom wieków XVIII i XIX to czas panowania romantyzmu. Daje się to łatwo zauważyć w architekturze krajobrazu. Bardzo modna staje się wtedy „włoszczyzna”, czyli wszelkie odwołania architektoniczne do cudownej Italii.

 

Widok z Judenbergu spodobał się już Fryderykowi Wilhelmowi II (temu od pruskiej Pompadour) i chociaż marzyła mu się budowa wieży widokowej na wzgórzu sąsiadującym z Nowym Parkiem, plany spełzły na niczym. Powodem były szybko rosnące ceny ziemi.

 

30 lat później za realizację pomysłu dziadka zabrał się Fryderyk Wilhelm IV. Zainspirowany włoskimi klejnotami architektury, takimi jak pałac w Capraroli czy rzymska Villa Medici, osobiście stworzył szkic podobnej budowli. Umyślił sobie postawić na Pfingstbergu letni pałac, a specjalnie zaprojektowane tarasowe ogrody i kaskadowe fontanny łączyć się miały z Neuer Garten.

 

Belweder na Pfingstbergu

 

Realizację pomysłu rozpoczęto od zbudowania kwadratowego korpusu głównego (1847-63), do którego dostawiono dwie 25 m wieże. W wieżach ulokowano gabinety (rzymski i mauryjski).


Belweder Belweder

 

Połączono je arkadowym przejściem.

 

Belweder Belweder na Pfingstbergu Belweder

 

Długie boczne kolumnady (perystazy) otaczały dziedziniec z basenem, który zaplanowano jako rezerwuar dla kompleksu fontann. Do dziś zasilany jest wodą z jez. Panieńskiego (za pomocą stacji pomp ulokowanej w cesarskiej mleczarni Neuer Garten).  

 

Belweder

 

Kiedy już malowniczymi parkowymi alejkami wskrabiemy się na wzgórze, to - zadzierając głowę – ujrzymy najpierw skrzydlate rumaki. Pewne jest, że nas obserwują. Zupełnie, jakby pełniły tu straż.

 

Belweder na Pfingstbergu

 

Po przekroczeniu wejściowego trójłuku, przywitamy się z pięknymi, dwubiegowymi schodami… Pozostaje tylko kupić bilet i… wdrapać się na szczyt jednej z wież. Można to robić pomaleńku – najpierw obejrzeć wystawę zdjęć obrazujących odbudowę Belwederu, potem podziwiać rzeźbiarskie zdobienia, na zakończenie dopiero zachwycić się poczdamsko-berlińską panoramą. Pięknie jest. Bez dwóch zdań.

 

Belweder na Pfingstbergu Belweder na Pfingstbergu Belweder na Pfingstbergu  

Belweder Belweder Belweder Belweder widok z belwederu kierunki widokowe widok z belwederu widok na Poczdam widok na Berlin

 

Za czasów wilhelmowskich chodziły słuchy, że to najromantyczniejsze widoki w całej Brandenburgii. A teraz widać o wiele, wiele więcej… np. berlińską wieżę telewizyjną.

 

No i nie wybudowano tu w końcu pałacu. Trochę przeszkodziła temu śmierć Fryderyka Wilhelma IV, trochę problemy finansowe. To, co dziś oglądamy, zaplanowane było raptem jako pałacowa fasada. W efekcie powstało tu modne miejsce spotkań elity, (ale także zwykłych mieszkańców Poczdamu). Na początku XX w. belweder był ulubionym miejscem spacerów. Umieszczano go na wielu pocztówkach. Ciekawostką jest, że w dostojnym miejscu przestrzegano dostojnych obyczajów – nie wolno tu było palić tytoniu, ani przyprowadzać psów.;-(

 

 Po wojnie z bardzo prozaicznego powodu stracił na popularności – znajdował się zbyt blisko granicy i strefy militarnej. Podglądanie Berlina Zachodniego i umocnień granicznych było zakazane. Bardzo niekorzystnie odbiło się to na kondycji belwederu. Zdewastowany, ale jednak przetrwał. Odbudowano go w latach 1992 – 2005 bazując głównie na darowiznach.  Dziś zachwyca turystów.

Podziel się




Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

czwartek, 20 lipca 2017

Licznik odwiedzin:  207 688  

Kalendarz

« lipiec »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

O mnie

... i tak zaglądałam tu codziennie, przeniosłam się więc z innego miejsca... tu bardziej przyjaźnie...
Zakręcona. Programowa optymistka.Owsik (znaczy - trudno mi usiedzieć na miejscu). Urodzona włoczykijka. Domorosły genealog. Maniaczka- fotopstrykaczka (jak coś mi się jeszcze przypomni - dopiszę).
Jako, że pamięć moja zaczyna szwankować - zamierzam spisywać swoje eskapady. czasem trochę pofilozofuję, albo wygrzebię kartkę ze szkolnego pamiętnika :))

O moim bloogu

... takie sobie owsikowe bajania na temat tego co dookoła nas ciekawego... Gwoli wyjaśnienia - "Owsikami" nazwał nas Rodzic... jako, że "z miejsca na miejsce, z wiatrem wtór...", ale daleko nam jeszc...

więcej...

... takie sobie owsikowe bajania na temat tego co dookoła nas ciekawego... Gwoli wyjaśnienia - "Owsikami" nazwał nas Rodzic... jako, że "z miejsca na miejsce, z wiatrem wtór...", ale daleko nam jeszcze do Mistrza, co to po Niebiańskich Polanach oprowadza już wycieczki.

schowaj...

czas swój oddaję

wędrówki duńskie

wędrówki kresowe

wędrówki po Niemczech

wędrówki po Polsce

wędrówki skandynawskie

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 207688
Wpisy
  • liczba: 412
  • komentarze: 5145
Bloog istnieje od: 2437 dni

Lubię to