Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 260 127 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Podróż o długości tysiąca mil rozpoczyna się od jednego kroku

Moje odkrywanie Kopenhagi

piątek, 24 czerwca 2011 20:04
Skocz do komentarzy

 

Nie da się tego zrobić za jednym, ani nawet podczas kilku pobytów. Pominąwszy fakt, że to potężna aglomeracja, Kopenhaga ma mnóstwo ciekawych zabytków, muzeów, pomników, parków i po prostu miejsc wartych zobaczenia. Bez względu na porę roku, czas w niej spędzany nie dłuży się, a nawet wprost przeciwnie – chciałoby się, żeby był bardziej rozciągliwy i… żeby nogi były wytrzymalsze.

 

Najlepszym pojazdem do zwiedzania miasta jest rower. Dla mnie, niestety, pojazd to nieosiągalny z prostego powodu. Nigdy nie nauczyłam się na nim jeździć. Trudne do pojęcia, ale prawdziwe…

Jestem skazana na własne, niezbyt ostatnio sprawne nogi i uprzejmość małżonka. W końcu to on musi wyrazić zgodę na wożenie mnie (i siebie przy okazji) w te przeróżne i często dziwaczne miejsca.

 

Normalne przewodniki rzadko mnie satysfakcjonują. Lubię wynajdywać ciekawostki, których nie ma w popularnych bedekerach. Zlokalizowanie ich jest potem dość trudną sztuką, zwłaszcza, kiedy nie udało się ustalić wcześniej dokładnego adresu. Jedziemy na wyczucie i... często nam się udaje.

 

Podczas którejś z naszych wycieczek po duńskiej stolicy uparłam się, by odnaleźć  Assistens Kirkegard – dawny kopenhaski cmentarz pomocniczy. Nie od dziś wiadomo, że lubię włóczyć się po nekropoliach, zwłaszcza starych, a to miejsce łączy w sobie cechy cmentarza i wspaniałego parku. Tu można zadumać się, wyciszyć, odpocząć. Spaceruje się (i jeździ rowerem) nie tylko po alejkach.

 

Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket

 

Duńskie cmentarze nie wyglądają jak nasze – z równiutkimi alejkami i szeregami wystawnych grobowców. Typowe nekropolie mają wprawdzie zachowaną symetrię pochówków, ale najczęściej są to niewielkie kamienie otoczone trawą i żwirkiem. W Assistens Kirkegard pomniki rozsiane są mniej lub bardziej regularnie.

 

Pomiędzy drzewami, na sporych trawiastych i ocienionych polanach ludzie odpoczywają, śpią, dumają. Wyczytałam, że w upalne dni jest to popularne miejsce… piknikowania. Całe rodziny zmierzają tu z wielkimi, wypełnionymi wałówą koszami. Nikt nie zakazuje spacerów z psami. Są oczywiście sektory, gdzie nikomu nie przyjdzie do głowy rozkładać się na kocu, ale są też takie, w których urządza się kinderbale!

 

Photobucket Photobucket Photobucket

 

Miejsce chyba rzadko opisywane w przewodnikach, a naprawdę można tu odpocząć nawet w największy upał. My odpoczywaliśmy czynnie, próbując rozchodzić mięśnie zmęczone wcześniejszym spacerem po Christianii.



Historia nekropolii zaczyna się w 1760 r.

Podczas zarazy z 1711 r. zmarło 23 000 mieszkańców duńskiej stolicy. Brakowało już miejsc pochówków. Zdarzało się wówczas, że w jednym miejscu grzebano nawet pięciu nieszczęśników, ustawiając trumny jedna na drugiej. Wtedy właśnie - głównie z myślą o biedakach - zapadła decyzja o budowie nowej nekropolii. Założono ją poza granicami miasta, ale Kopenhaga w następnych latach tak się rozrosła, że otoczyła cmentarz wysokimi domami.

Pomalowany na żółto mur okalający olbrzymią kępę drzew kojarzy się dziś z parkiem lub ogrodem botanicznym. Chichot historii sprawił, że Assistens Kirkegard, z miejsca przeznaczonego ubogim stał się modnym, (jeżeli tak można to nazwać) miejscem pochówków notabli, ludzi nauki i kultury. I tak jest do dnia dzisiejszego.

 

Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket 

 

Popularnym miejscem spacerów i piknikowania stał się już w pod koniec XVIII wieku. Ponieważ wycieczki stawały się niekiedy zbyt głośne i radosne, w 1805 r. specjalna komisja uchwaliła zasady przebywania na terenie nekropolii z zakazem sprzedawania przez grabarzy napojów wyskokowych.

Dziś organizowane są tu specjalne tematyczne wycieczki z przewodnikiem i pewnie chętnie byśmy z takiej skorzystali (za opłatą oczywiście) gdyby tutejszy język był dla nas mniej gulgoczący i łatwiejszy do zrozumienia.

 

Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket

 

Chowano tu ludzi bardzo znacznych i osoby niezwykle popularne. Pogrzeb Andersena 11 sierpnia 1875 roku zgromadził takie tłumy, że gapie wdrapywali się nawet na mury okalające cmentarz. Był to w ogóle jeden z największych pogrzebów, jakie pamiętała Kopenhaga. W uroczystościach brał udział król i królewska rodzina, a trumnie towarzyszyły dziesiątki tysięcy ludzi.

 

Photobucket Photobucket Photobucket

 

Oprócz Andersena pochowano tu Nielsa Bohra –duńskiego fizyka i laureata nagrody Nobla

 

Photobucket Photobucket Photobucket

 

Sørena Kierkegaarda – słynnego filozofa romantycznego, wielu malarzy, śpiewaków, muzyków, pisarzy, naukowców.

Część najstarsza to niesamowitych kształtów pomniki i niezwykle ozdobne tablice wklejone niczym rodzynki w cmentarny mur. Można z nich przeczytać niemal całą historię pochowanych tam osób.

 

Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket  Photobucket Photobucket 

 

Współczesne nagrobki również mają niebanalne kształty. Spoglądając na nie, mimowolnie myślałam o Tacie – On  pewnie wybrałby dla siebie któryś z takich…

 

Photobucket Photobucket Photobucket

Podziel się




Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

poniedziałek, 24 lipca 2017

Licznik odwiedzin:  207 913  

Kalendarz

« lipiec »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

O mnie

... i tak zaglądałam tu codziennie, przeniosłam się więc z innego miejsca... tu bardziej przyjaźnie...
Zakręcona. Programowa optymistka.Owsik (znaczy - trudno mi usiedzieć na miejscu). Urodzona włoczykijka. Domorosły genealog. Maniaczka- fotopstrykaczka (jak coś mi się jeszcze przypomni - dopiszę).
Jako, że pamięć moja zaczyna szwankować - zamierzam spisywać swoje eskapady. czasem trochę pofilozofuję, albo wygrzebię kartkę ze szkolnego pamiętnika :))

O moim bloogu

... takie sobie owsikowe bajania na temat tego co dookoła nas ciekawego... Gwoli wyjaśnienia - "Owsikami" nazwał nas Rodzic... jako, że "z miejsca na miejsce, z wiatrem wtór...", ale daleko nam jeszc...

więcej...

... takie sobie owsikowe bajania na temat tego co dookoła nas ciekawego... Gwoli wyjaśnienia - "Owsikami" nazwał nas Rodzic... jako, że "z miejsca na miejsce, z wiatrem wtór...", ale daleko nam jeszcze do Mistrza, co to po Niebiańskich Polanach oprowadza już wycieczki.

schowaj...

czas swój oddaję

wędrówki duńskie

wędrówki kresowe

wędrówki po Niemczech

wędrówki po Polsce

wędrówki skandynawskie

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 207913
Wpisy
  • liczba: 412
  • komentarze: 5145
Bloog istnieje od: 2441 dni

Lubię to