Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 260 027 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Podróż o długości tysiąca mil rozpoczyna się od jednego kroku

takie tam wspominki o wsi Ściechowem zwanej

czwartek, 30 czerwca 2011 17:54
Skocz do komentarzy

 

Jest taka wioska odległa od Gorzowa o dwadzieścia parę kilometrów, ciągnąca się w przestrzeni niczym rozwijająca się wstążka. Nigdy tego nie sprawdzałam, ale źródła zbliżone do kościelnych donoszą, że „łączna długość osad tworzących aglomerację Ściechowa wynosi aż 9 kilometrów”. To jedna z dłuższych wsi w Polsce. Wprawdzie gdzie jej tam do Ochotnicy Dolnej (38 km) czy chociażby Zawoi (18 km), ale plasuje się chyba i tak w pierwszej dziesiątce. Zresztą to wieś typowo nizinna. Tu rzadziej budowało się tak długaśne ulicówki. Co innego w górach – tam czasami innej możliwości nie było.

 

Ściechów żadnych podwsi nie posiada, ale za to przysiółki obu Ochotnic (Górnej i Dolnej) „ochrzczone” bywają dość zabawnie (zacytuję tylko kilka: Chlipały, Dłubacze, Fisiorki, Pitki).

 

Ściechowskie aglomeracje (jak to pięknie brzmi w odniesieniu do śródleśnej wsi) dawno już tworzą ciąg niemal nieprzerwany. Bliziuteńko stąd do sporego (ponad 140 ha) i dość płytkiego  jeziora Marwicko. W jego pobliżu osiedlano się już w czasach przedhistorycznych. Znaleziska archeologiczne sięgają 1000 r. p.n.e. (cmentarzysko z glinianymi urnami).

 

Nie wiem ile w tym prawdy, ale mówi się, ze powojenna nazwa wsi od wczesnośredniowiecznej nazwy tegoż jeziora (Magna Stechow) pochodzi. Niemcy mówili Groβ-Fahlenwerder. Pierwsi przybyli tu z Palatynatu osadnicy byli kalwinami. Jeszcze w XIX w. stanowili znaczny odsetek wśród mieszkańców. Na początku (1747 r.), domy budowano tylko po północnej stronie sześciokilometrowej ulicy głównej. Dziś rozsiane są po obu jej stronach a od jednego do drugiego wcale nie jest daleko. Zupełnie nieolęderski  typ zasiedlania – widać wyraźnie, że osadnictwo z uprawą roli raczej niewiele miało wspólnego. W pobliżu była huta szklana. Obfitość lasów warunkowała powstanie węglarni i smolarni. Wybudowano wielki tartak. W okresie międzywojennym produkowane tu drewno rozprowadzano po całej Rzeszy. Tartak działa zresztą do dziś, tylko linia kolejowa w jego pobliżu nawet torów już nie posiada.

 

Ściechów - stary kościół

 

Koloniści zbudowali oczywiście i kościół. Już 1752 r. odprawiano w nim nabożeństwa. W ciągu wieku XIX świątynię przebudowywano. Nie będę się rozpisywać jak to wyglądało. W każdym razie ryglowe ściany stopniowo zastępowano murowanymi. Najpoważniejsza ingerencja w budowlę miała jednak miejsce latach 1976 – 80. Praktycznie na fundamentach starego powstał nowy kościół. Trochę mi żal, że tego dawnego nie znałam. Muszą mi wystarczyć Bodkowe opowieści - także o tym, jak płyty nagrobne z cmentarza używane były do umacniania szkolnego boiska. Takie to były czasy. Jedna ustawa i … myk… kawał historii znika. A ja się dziwię, że na białoruskich cmentarzach ani śladu po moich przodkach nie zostało. Może także płyty z ich nagrobków wzmacniają jakąś skarpę?

 

kościól po remoncie dawny pomik pierwszowojenny

Dlaczego o Ściechowie piszę? Bo mam do tutejszego kościoła sentyment.

32 lata temu, gdzieś w okolicach godz. 16.00, na podkościelny parking zajechało z fasonem Si-reno (w ojczystym języku Syreną zwane) i wysypała się z niego czwórka młodych ludzi. Dwoje z nich zdecydowało się właśnie tutaj – jak to się mówi – potwierdzić przed Bogiem zawarty rano związek małżeński.

 

 

Ściechów - ślub 1979 Ściechów 1979 Ściechów 1979

 

Czasy to były ślubów hurtowych, udzielanych taśmowo i tak jakoś… beznamiętnie. Fakt -  roczniki wyżowe zmieniały wtedy stan cywilny, ale czyż od razu musiało to oznaczać całkowity brak intymności?  Choć do miejskiej parafii beretem można było dorzucić, albo i przejść się pieszo, to jednak wiejski kościółek gwarantował zupełnie inną oprawę ceremonii. Trochę trudniej było tu dotrzeć, ale to już szczegół.

Naród jeszcze niezbyt powszechnie zautomobilizowany, za punkt honoru poczytywał sobie na nową drogę życia wkraczać w Mercedesie albo jakiej innej Audicy. Nie ma się co dziwić, że Kuzyn Panny Młodej poczuł się niesamowicie dowartościowany faktem wykorzystania jego Skarpety w formie ślubnej limuzyny. Wielkie oczy gapiów przed USC i komentarze typu  Skarpetą??? Do ślubu???!!! – warte były wszystkich pieniędzy :-D

 

Ta sama Skarpeta dowiozła nieco pogniecioną Młodą i wysztafirowanego Młodego do ściechowskiego kościółka. Tutejszemu księdzu nie przeszkadzał brak świadectwa bierzmowania u Nowopoślubionego. Wystarczyło, że w formie gościńczyka otrzymał nowe drzwiczki do szafki (tylko nie pamiętam już gdzie miały być zamontowane – na plebanii, czy w zakrystii). Pewnie do dzisiaj służą, chociaż proboszcz już inny.

 

Chciałam Wam tę piękną wioskę przedstawić i… oczywiście zdjęć niemal żadnych nie posiadam… Postanowiłam dzisiaj, że obfotografuję ją przy najbliższej okazji. I kościołek dokładniej, i wyczyszczony nieco poewangelicki cmentarzyk, a raczej to, co z niego zostało... Potem zrobię fotoreportaż...

Podziel się




Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 12 sierpnia 2016 18:14

    swietny blog

    autor pisaniebloga24

    blog: http://www.spelaslotsgratis.com/index.php?task=profile&id=3130

  • dodano: 18 lipca 2016 9:11

    ok

    autor doda249

    blog: http://www.phanahospital.go.th/modules.php?name=Your_Account&op=userinfo&username=ebemas

  • dodano: 26 maja 2016 4:47

    OK WPIS

    autor witek5654

    blog: http://vzletim.aero/forum/user/16882/

  • dodano: 03 maja 2016 17:29

    Dobry wpis

    autor olka69

    blog: http://kovrov.me/index.php?name=account&op=info&uname=evulyruw

  • dodano: 05 marca 2016 3:40

    Tak trzymać

    autor zuzkazpoznania25

    blog: http://www.evehicle.cn/home.php?mod=space&uid=152781

  • dodano: 08 lutego 2016 15:13

    dobry wpis

    autor darawawa84

    blog: http://nsautomate.com.h004.voidc.us/comment/html/?10306.html&page=

  • dodano: 04 lipca 2011 8:16

    na naszym osiedlu też mamy płyty nagrobne, które są murkami do siedzenia
    pozdrowionka Mario
    Ps Moja przeglądarka niestety nie chciała mi pokazać fotek w powiększeniu;(

    autor inga

    blog: mojefotki21.bloog.pl

  • dodano: 03 lipca 2011 16:20

    Najpierw nie podejrzewałam ,że to Wy- ale gdy przeczytałam o Niebierzmowanym Panu Młodym- nabrałam pewności:) Życzenia od nas z okazji Rocznicy:)

    autor Zośka

  • dodano: 01 lipca 2011 20:20

    O! Państwo młodzi :))))

    autor nicole

  • dodano: 01 lipca 2011 20:18

    Marysia! Ty zawsze tak potrafisz człowieka rozbawić ( i nauczyć), że klękajcie narody! Ja bym do tych Pitek i Fisiorków chętnie pojechała...:DDDDD

    autor nicole

  • dodano: 01 lipca 2011 12:13

    Fotoreportaż z poprawin jak najbardziej wskazany:) Wszystkiego dobrego dla Młodej Pary!

    autor rodorek

    blog: rodorek.bloog.pl

  • dodano: 01 lipca 2011 10:37

    Bardzo ciekawa historia ściechowskiego kościółka.
    Zwróciłam uwagę na młodą na fotografiach.Jak skromnie jest ubrana.Dzisiaj chodzę na śluby (czasem na wesela, he,he...) dzieci moich znajomych czy w rodzinie i niemal wszystkie panny młode są roznegliżowane
    Moja synowa miała maleńką tylko narzutkę na ramiona a plecy całe gołe -
    Takie czasy
    Pozdrawiam bardzo serdecznie i do kolejnego bloga zapraszam:))

    autor kielczanka77

    blog: jolitawkielcach.bloog.pl/

  • dodano: 01 lipca 2011 10:08

    Marysiu, cu-do-wnie! Lekko, zwiewnie. rozpoznałam Cię bez czytania komentarzy!

    autor Teresa

    blog: ZANAAR.BLOOG.PL

  • dodano: 01 lipca 2011 9:38

    Ale pięknie wyglądaliście, tacy szczęśliwi! Życzę Wam następnych 32 lat razem, w zdrowiu i szczęściu!
    Wszystkiego naj, naj...my kiedyś też mieliśmy skarpetę, czytaj syrenkę, to były czasy!
    Pozdrawiam Was i czekam na poprawiny!

    autor iwmali

    blog: iwmali.bloog.pl

  • dodano: 01 lipca 2011 7:55

    Nie macie innego wyjścia:)Montować,montować:)Pięknie wyglądaliście wtedy i pięknie teraz:)Buziole

    autor syljun

    blog: sunniva.bloog.pl

  • dodano: 01 lipca 2011 1:46

    Ja cie Mario od razu poznałam nawet nie czytając jeszcze komentarzy....widzę że też wspominasz dawne czasy.......pozdrawiam nocką.

    autor mariaokmar

    blog: maria.bloog.pl

  • dodano: 01 lipca 2011 1:06

    Wszystkiego, co najmilsze i najpiękniejsze tamtej i tej Młodej Parze:)
    Teraz czekam na fotoreportaż

    autor jana

  • dodano: 30 czerwca 2011 23:07

    A to ci niespodzianka ! To wszystkiego najlepszego i następnych trzydziestu dwóch lat w zdrowiu i szczęściu !
    Zdjęcia super . Aż mi się buźka roześmiała

    autor henwgl

    blog: aromat.bloog.pl

  • dodano: 30 czerwca 2011 22:19

    Poprawiny były na zjeździe,gości było ponad 200.Tylko uczynna "koza"wykasowała wszystkie zdjęcia.

    autor body

  • dodano: 30 czerwca 2011 21:30

    Tak - to ja . Śmiesznie ogląda się dzisiaj te zdjęcia, a właściwie nie zdjęcia, tylko zeskanowane slajdy. Mamy ich zresztą tylko kilka sztuk.
    Jak nic trzeba iść za podpowiedzią Gordyjki i zmontować poprawiny

    autor Maria

    blog: bakhitaa.bloog.pl/

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

niedziela, 23 lipca 2017

Licznik odwiedzin:  207 855  

Kalendarz

« lipiec »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

O mnie

... i tak zaglądałam tu codziennie, przeniosłam się więc z innego miejsca... tu bardziej przyjaźnie...
Zakręcona. Programowa optymistka.Owsik (znaczy - trudno mi usiedzieć na miejscu). Urodzona włoczykijka. Domorosły genealog. Maniaczka- fotopstrykaczka (jak coś mi się jeszcze przypomni - dopiszę).
Jako, że pamięć moja zaczyna szwankować - zamierzam spisywać swoje eskapady. czasem trochę pofilozofuję, albo wygrzebię kartkę ze szkolnego pamiętnika :))

O moim bloogu

... takie sobie owsikowe bajania na temat tego co dookoła nas ciekawego... Gwoli wyjaśnienia - "Owsikami" nazwał nas Rodzic... jako, że "z miejsca na miejsce, z wiatrem wtór...", ale daleko nam jeszc...

więcej...

... takie sobie owsikowe bajania na temat tego co dookoła nas ciekawego... Gwoli wyjaśnienia - "Owsikami" nazwał nas Rodzic... jako, że "z miejsca na miejsce, z wiatrem wtór...", ale daleko nam jeszcze do Mistrza, co to po Niebiańskich Polanach oprowadza już wycieczki.

schowaj...

czas swój oddaję

wędrówki duńskie

wędrówki kresowe

wędrówki po Niemczech

wędrówki po Polsce

wędrówki skandynawskie

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 207855
Wpisy
  • liczba: 412
  • komentarze: 5145
Bloog istnieje od: 2440 dni

Lubię to