Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 260 027 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Podróż o długości tysiąca mil rozpoczyna się od jednego kroku

Ekowioska jak marzenie

wtorek, 12 lipca 2011 5:49
Skocz do komentarzy

 

Pogoda się wczoraj spsuła. Dopołudniowe godziny najlepiej było spędzić na marzeniach sennych, niestety... za oknem ściana deszczu, a obowiązek do pracy gnał... słuchać go czasami trzeba

:-/

Deszcz lał tak solidnie, że z ulic naszego rozłożonego na wzgórzach (chociaż nizinnego) miasta, wlewały się do centrum potoki wody. Ludzie brodzili w niej po kostki. Oczywiście tam, gdzie nawierzchnia w miarę równa, bo w dziurach przypominających dobry szwajcarski ser, można się było skąpać po kolana.

 

Płaczliwa pogoda wspomnienia we mnie wywołała. Pewnie na zasadzie kontrastu na świat wyjrzały sobie z mej pamięci zgoła odmienne widoki. Chętnie przeniosłabym się razem z nimi do Torup. Właściwie nie do samego Torup, tylko do Dyssekilde – wzorcowej duńskiej wioski ekologicznej.

 

Photobucket

 

Leży sobie ta wioska pomiędzy Frederiksvaerkiem a Hundested i budzi powszechne zainteresowanie. Można ją zwiedzać z przewodnikiem, można też samemu. My wybraliśmy tę drugą opcję.


Z całą pewnością zetknęliście się już z ekologicznymi osadami. Modne są ostatnio i od lat 70.ubiegłego wieku rosną, jak grzyby po deszczu. Sporo się o nich mówi, Dyssekilde to jednak ewenement, w każdym razie w moim odczuciu.

 

Około ćwierć wieku temu osiedliła się tu garstka ludzi, pragnąca żyć w zgodzie z naturą i całkowicie samowystarczalnie. Dokładnie było to 5 osób i rok 1982. Dziś mieszkańców jest niemal dwustu. Żyją sobie po bożemu, bez żadnych ogrodzeń, bez jakichkolwiek płotów czy bram, za to w domkach tak oryginalnych, że nie ma dnia, by nie pojawiali się tu ciekawscy turyści. Samochody muszą jednak zostawiać na obrzeżach zamieszkałego terenu.

 

Patrząc na dyssekildczyków z boku, rzec można – komuna. Ale to nie tak. Po pierwsze trzeba mieć niemało gotówki, żeby się tu osiedlić, bo domy tutejsze bynajmniej do tanich nie należą. Po drugie – trzeba być zdecydowanym na całkowite zbratanie się z Matką Naturą. Wszystko dookoła jest do bólu ekologiczne. Przy budowie domów nie ma żadnych ograniczeń architektonicznych  - warunek jest jeden: materiały budowlane muszą być jak najbardziej naturalne, często pochodzące z recyklingu.

 

Już pierwsze wrażenie było niesamowite! Podchodziliśmy do wioski od strony placu zabaw. Niesamowicie prostego placu. Piaszczysta górka usypana nad… chyba grubaśną rurą kanalizacyjną, czyściutką i wyślizganą do połysku. Na górkę wspiąć się można przy pomocy nasupłanego sznura, a zjazd rurą w dół… rewelacja! Obok huśtawka z opon, wielki płaski batut. Czegóż więcej do szczęścia potrzeba?

 

Photobucket Photobucket

 

Idziemy dalej. Przed nami wyrasta coś, jakby olbrzymia ziemianka. Wielki zwał ziemi porośnięty trawą z czupryną mchu na szczycie, a z tego mchu wystają okienka. Czyżby dom mieszkalny? Kolonia krasnali czy co? Zachodzimy z drugiej strony, a tam… przewspaniałe, oszklone werandy!

 

Photobucket Photobucket

 

Parę kroków dalej – kanciaste domy z drewna, jeszcze dalej – ulepione z gliny z przecudnie uformowanymi okienkami. Wnętrze również całe gliniane! Zaglądaliśmy (dom był do kupienia od zaraz).

 

Photobucket Photobucket 

Photobucket Photobucket Photobucket

 

Jeszcze dalej „dzielnica księżycowa” – ośmiokątne i okrągłe domeczki papą kryte. Wypisz – wymaluj wyglądają jak powierzchnia księżyca. Przez otwarte drzwi widać strome schody wiodące na piętro. Krząta się koło nich jakaś starsza pani.

 

Photobucket Photobucket

 

Budowniczowie domów trochę eksperymentują. Ktoś wymyślił, by do izolacji ścian zastosować len (pomiędzy dwoma warstwami muru), w podmurówkach i fundamentach tę samą rolę spełniają muszelki. Podłogi są z desek lub wykonane z gliny i piasku z domieszką oleju lnianego. Ściany między pokojami izolowane słomą, tynkowane gliną oddychają – zachowują wilgoć i ciepło, a co za tym idzie zapewniają stabilną temperaturę.

 

Materiały budowlane pochodzą z najbliższej okolicy. Do prania, podlewania i spłukiwania toalet wykorzystuje się deszczówkę. Rolę olbrzymiej biologicznej oczyszczalni ścieków spełnia największa w Skandynawii plantacja wierzby (w 16 zbiornikach posadzono 30 tys. drzewek – zajmują obszar 5 tys.m² i oczyszczają rocznie 6 tys. m³ ścieków z 74 domostw).

 

Na wszystkich dachach widać panele słoneczne. Każdy dom od południowej strony posiada wielką, gromadzącą ciepło szklarnię. Wioska ma także własną turbinę wiatrową, która zasila w energię wszystkie gospodarstwa, a jej moc jest taka, że wystarczyłoby jej do zaopatrzenia w nią 250 domostw.

 

Ogródeczków przydomowych niewiele. Jeżeli bardzo chce się takowy posiadać, trzeba wnieść stosowną opłatę. Jest za to ogólnodostępna szklarnia i spory kawał pola, uprawianego wspólnie przez mieszkańców. Kto chce z płodów rolnych korzystać, musi przepracować na polu określoną (niezbyt liczną) ilość godzin.

 

Mnóstwo jeszcze można opowiadać… już i tak za bardzo się rozpisałam. Znalazłam krótki filmie o wiosce. Pooglądajcie

 

Podziel się




Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

niedziela, 23 lipca 2017

Licznik odwiedzin:  207 852  

Kalendarz

« lipiec »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

O mnie

... i tak zaglądałam tu codziennie, przeniosłam się więc z innego miejsca... tu bardziej przyjaźnie...
Zakręcona. Programowa optymistka.Owsik (znaczy - trudno mi usiedzieć na miejscu). Urodzona włoczykijka. Domorosły genealog. Maniaczka- fotopstrykaczka (jak coś mi się jeszcze przypomni - dopiszę).
Jako, że pamięć moja zaczyna szwankować - zamierzam spisywać swoje eskapady. czasem trochę pofilozofuję, albo wygrzebię kartkę ze szkolnego pamiętnika :))

O moim bloogu

... takie sobie owsikowe bajania na temat tego co dookoła nas ciekawego... Gwoli wyjaśnienia - "Owsikami" nazwał nas Rodzic... jako, że "z miejsca na miejsce, z wiatrem wtór...", ale daleko nam jeszc...

więcej...

... takie sobie owsikowe bajania na temat tego co dookoła nas ciekawego... Gwoli wyjaśnienia - "Owsikami" nazwał nas Rodzic... jako, że "z miejsca na miejsce, z wiatrem wtór...", ale daleko nam jeszcze do Mistrza, co to po Niebiańskich Polanach oprowadza już wycieczki.

schowaj...

czas swój oddaję

wędrówki duńskie

wędrówki kresowe

wędrówki po Niemczech

wędrówki po Polsce

wędrówki skandynawskie

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 207852
Wpisy
  • liczba: 412
  • komentarze: 5145
Bloog istnieje od: 2440 dni

Lubię to