Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 269 948 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Podróż o długości tysiąca mil rozpoczyna się od jednego kroku

niespodziewana wizyta u Arkadego Fiedlera

poniedziałek, 29 sierpnia 2011 22:39
Skocz do komentarzy

 

Puszczykowo znam głównie z okien szpitala. Oddział ortopedyczno-urazowy ulokowano na VI piętrze, więc widok stamtąd niezgorszy, tyle, że to peryferie miejscowości i widać stamtąd głównie morze otaczającej ją zieleni.

 

Photobucket Photobucket Photobucket

 

Pierwotnie niewielka wieś przekształciła się w modne letnisko już w końcu XIX w. Poznaniacy tak tłumnie lubili tu jeździć, że na poznańskim dworcu wybudowano wtedy osobny peron, specjalnie dla letników udających się do Puszczykowa. Na początku XX w. wysyłano stamtąd kilkanaście pociągów dziennie, a jeszcze paręnaście lat wstecz, przez „zapadłą wieś przy drodze do Wrocławia” kursował raptem jeden skład.

 

Dziś jest to po prostu rezydencjonalne, podpoznańskie osiedle. Taka ekskluzywna, nieco droższa dzielnica willowa posiadająca własny, odrębny status i – od 1962 r. – prawa miejskie. W plątaninie urokliwych uliczek znaleźć można oryginalne budynki posanatoryjne. Te, które zachowały się do naszych czasów, przekształcono początkowo w domy wypoczynkowe, a później w bloki mieszkalne.

 

Tak, tak – powietrze w okolicznych sosnowych lasach do dziś jest iście balsamiczne. Nic dziwnego, że mieszczuchów przysyłano do tutejszych leśnych uzdrawialni. W 1903 r. poznańskie Towarzystwo Opieki nad Chorymi Robotnikami uruchomiło tu pierwszy punkt dla „niezamożnej ludności i środowisk robotniczych”. 20 lat później powstawały już imponujące gmachy Domów Sanatoryjnych. Niektóre nadal stoją. Oglądałam je tylko na zdjęciach. Jakoś nigdy czasu na dokładne zwiedzanie Puszczykowa nie było i wydaje się, że to duży błąd.

 

Można tu znaleźć sporo przepięknych willi, wybudowanych na początku XX wieku w modnym wówczas stylu szwajcarsko-tyrolskim. Mają dekoracyjne, szachulcowe elementy i wbrew pozorom, doskonale komponują się z okoliczną nizinną zielenią. Te, które zbudowano w latach międzywojennych, różnią się od swoich poprzedniczek- wtedy królował w architekturze styl modernistyczny lub tzw. polski dworkowy.

 

W jednym z takich dworków polskich zamieszkał w końcu lat 40. Arkady Fiedler – znany polski podróżnik i autor książek, którymi zaczytywałam się w dzieciństwie. „Ryby śpiewają nad Ukajali” i „Madagaskar – okrutny czarodziej” były moją sztandarową lekturą.

 

Photobucket Photobucket Photobucket

 

Jeszcze za życia Fiedlera, w części pomieszczeń jego domu powstało muzeum gromadzące pamiątki z podróży. Byłam w nim jako podlotek. Bodzianek, który przyjechał odebrać mnie ze szpitala, zabrał ze sobą także wózek inwalidzki i zrobił mi prawdziwą niespodziankę… zawiózł do muzeum.

 

Photobucket Photobucket Photobucket

 

Być w Puszczykowie i nie widzieć Muzeum Arkadego Fiedlera, to jak być w Rzymie i papieża nie widzieć. Zmieniło się tam od czasu mojej poprzedniej wizyty, oj zmieniło… Placówką opiekują się synowie pisarza wraz  z rodzinami (także podróżnicy).

 

Oprócz ekspozycji na parterze fiedlerowskiej willi, zwiedza się tzw. Ogród Kultur i Tolerancji. Czego tam nie ma… podobizny sławnych indiańskich wodzów Szalonego Konia i Siedzącego Byka, odtworzony w oryginalnym rozmiarze posąg z Wyspy Wielkanocnej (z olbrzymim nochalem), kamienny wojownik Tolteków w skali 1:1.

 

Photobucket Photobucket Photobucket

 

Zniszczony w 2001 r. przez Talibów posąg Buddy jest tu dziewięciokrotnie mniejszy, a i tak robi niesamowite wrażenie.

 

Photobucket

 

W 23-krotnie pomniejszonej Piramidzie Cheopsa można napić się herbaty, a później przysiąść na łapach zminiaturyzowanego Sfinksa lub nawet zajrzeć mu w oczy.

 

Photobucket Photobucket

 

Można także wejść na pokład zrekonstruowanej „Santa Marii”, na której Krzysztof Kolumb dopłynął w 1492 r. do brzegów Ameryki. W 2008 r. „wodował” go tutaj potomek (i imiennik) wielkiego żeglarza Krzysztof Kolumb, książę de Veragua.

 

Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket

 

Świetne miejsce, świetne muzeum. Warto je odwiedzić. Na początek parę fotek – Puszczykowo - muzeum Fiedleratak na zachętę

 

Podziel się




Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 31 lipca 2016 20:33

    super wpisy gratki:)

    autor pisarka4518

    blog: http://www.egliseema.com/index.php/forum/boite-a-idee/10816-znajdz-tutajz-tytuly-artykulow#10810

  • dodano: 16 lipca 2016 17:43

    super wpis

    autor doda2444

    blog: http://www.superegames.com/profile/77656/ynesuve.html

  • dodano: 27 lutego 2016 10:30

    Tak trzymać

    autor zuzkazpoznania28

    blog: http://www.chinabiyang.com/home.php?mod=space&uid=428

  • dodano: 16 lutego 2016 23:21

    bardzo dobry wpis

    autor darawawa36

    blog: http://flashgamehay.com/profile/exoqajow

  • dodano: 31 sierpnia 2011 9:53

    Arkady Fidler to pisarz mojej mlodosci.Bo ja ciagle myslalam,ze bede wielkim podroznikiem itez tak bede podrozowac i zwiedzac swiat.Zycie jednak wybralo dla mnie inna droge zycia.Wspaniale opisalas to jego muzeum.Czulam ze jestem tam sama na wlasnych nogach i swoimi oczami to wszystko ogladam.Tak to sugestywnie opisalas.... Prosze o jeszcze.Hala

    autor halina 40013@autograf.pl

    blog: Moj swiat-zycie codzienne

  • dodano: 30 sierpnia 2011 18:31

    Nawet nie wiedziałam, że jest takie muzeum, jak kiedyś będę w tych okolicach to na pewno tam zajedziemy.
    A swoją drogą to niezłe z Was szaleńcy...prosto ze szpitala do muzeum...to się nazywa bzik, ja też tak bym zrobiła, ale Rysiek pewnie nie. On jest za bardzo "praktyczny", od razu ciągnął by mnie do domu, o muzeum by na 100 % nie pomyślał!
    Brawo Bodek!

    autor iwmali

    blog: iwmali.bloog.pl

  • dodano: 30 sierpnia 2011 16:08

    Ja lubie rosolki, no wiec rozumiem Cie Bakhitaa. Moglabym jesc czesto.

    autor Katrina

    blog: perypetie-katriny.bloog.pl

  • dodano: 30 sierpnia 2011 14:46

    Nic tylko przyjeżdżać.
    LW

    autor JanToni

    blog: jantoni341.bloog.pl

  • dodano: 30 sierpnia 2011 14:01

    Faktycznie jest tam bardzo ladnie.

    autor Katrina

    blog: perypetie-katriny.bloog.pl

  • dodano: 30 sierpnia 2011 13:41

    Świetne fotki Marysiu i miejsce::))Ja tak mało wybywam z domu...I niczego nie zwiedzam::))Ty nawet w szpitalu będąc potrafiłaś pokazać nam kawałek Pięknej Polski::)))Pozdrawiam serdecznie danka

    autor blondyna

  • dodano: 30 sierpnia 2011 12:12

    Wycieczka wspaniała,a Sfinks "wpadł" mi w oko

    autor syljun

    blog: sunniva.bloog.pl

  • dodano: 30 sierpnia 2011 9:41

    Marysiu, po raz kolejny stwierdzam, JESTEŚ NIESAMOWITA!
    Pobyt w szpitalu wykorzystałaś do przekazania tyluż ciekawych rzeczy.
    A męża masz SUPER!Cudowną niespodziankę Ci zafundował.
    Ogród Kultur i Tolerancji.Pojęcia człowiek nie ma, jakie cudeńka są w naszym kraju.
    Zdrowiej, miłego dnia.

    autor Teresa

    blog: ZANAAR.BLOOG.PL

  • dodano: 30 sierpnia 2011 9:24

    I ja dziękuję za tą wycieczkę, zdjęcia i garść informacji...:)
    Pozdrówka:)
    Ps. Wczorajszą rozmowę przerwała bateria w telefonie. Po prostu padł

    autor rodorek

    blog: rodorek.bloog.pl

  • dodano: 30 sierpnia 2011 9:17

    Dziękuję...

    autor gordyjka

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

sobota, 21 października 2017

Licznik odwiedzin:  214 031  

Kalendarz

« październik »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

O mnie

... i tak zaglądałam tu codziennie, przeniosłam się więc z innego miejsca... tu bardziej przyjaźnie...
Zakręcona. Programowa optymistka.Owsik (znaczy - trudno mi usiedzieć na miejscu). Urodzona włoczykijka. Domorosły genealog. Maniaczka- fotopstrykaczka (jak coś mi się jeszcze przypomni - dopiszę).
Jako, że pamięć moja zaczyna szwankować - zamierzam spisywać swoje eskapady. czasem trochę pofilozofuję, albo wygrzebię kartkę ze szkolnego pamiętnika :))

O moim bloogu

... takie sobie owsikowe bajania na temat tego co dookoła nas ciekawego... Gwoli wyjaśnienia - "Owsikami" nazwał nas Rodzic... jako, że "z miejsca na miejsce, z wiatrem wtór...", ale daleko nam jeszc...

więcej...

... takie sobie owsikowe bajania na temat tego co dookoła nas ciekawego... Gwoli wyjaśnienia - "Owsikami" nazwał nas Rodzic... jako, że "z miejsca na miejsce, z wiatrem wtór...", ale daleko nam jeszcze do Mistrza, co to po Niebiańskich Polanach oprowadza już wycieczki.

schowaj...

czas swój oddaję

wędrówki duńskie

wędrówki kresowe

wędrówki po Niemczech

wędrówki po Polsce

wędrówki skandynawskie

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 214031
Wpisy
  • liczba: 412
  • komentarze: 5149
Bloog istnieje od: 2530 dni

Lubię to