Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 269 949 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Podróż o długości tysiąca mil rozpoczyna się od jednego kroku

Łagów raz jeszcze... pewnie nie ostatni

środa, 05 października 2011 19:18
Skocz do komentarzy

Każdy kto odwiedza wąski przesmyk między jeziorami, na którym rozłożyło się miasteczko, podziwia przede wszystkim zameczek. Budowlę utarło się nazywać pojoannicką, ale stała tam już dobre pięćdziesiąt lat przed tym, kiedy nastali w niej Kawalerowie Maltańscy. O castrum wspomina  dokument z 1299 r., zamek więc siłą rzeczy musi być cokolwiek starszy. Kto wie, czy w jego budowę nie byli zaangażowani templariusze? W końcu byli na tych ziemiach wcześniej.

 

Photobucket Photobucket Photobucket

Wdrapanie się na zamkową wieżę należy do żelaznego punktu programu każdej wycieczki. Warto to zrobić, bo z jej szczytu rozciąga się przepiękny widok i to w każdą stronę.

 

Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket

 

W samym zamku warto zatrzymać się jeśli nie na nocleg, to przynajmniej na popas. Podają tam przepyszny żurek pokojowca i nigdy nie odmawiamy sobie przyjemności skonsumowania tego specjału. Wizyta w Łagowie bez żurku pokojowca jest po prostu niepełna.

 

Photobucket Photobucket Photobucket

 

Kościół położony schody w schody z siedzibą joannitów także warto odwiedzić. Szkopuł w tym, że najczęściej jest zamknięty, a wewnątrz oglądać można arcyciekawe XVI-wieczne płyty nagrobne von Schleibenów

 

Photobucket Photobucket Photobucket

 

Urokliwe łagowskie Bramy są dwie. Ta na wąziutkim przesmyku pochodzi z XVI w. Nazywana jest Polską. Zbudowano ją z cegieł, a współcześnie wyposażono sygnalizację świetlną. Droga wiodąca pod nią jest tak wąska, że konieczny jest ruch wahadłowy.

 

Photobucket Photobucket Photobucket

 

Nieco niższa, ale sporo szersza Brama Marchjiska jest o wiek starsza, ceglano-szachulcowa. To także jeden z symboli Łagowa. Nie tak dawno pewien przedsiębiorczy i „zaradny” traktorzysta wpakował się pod nią (mimo obowiązującego zakazu ruchu pojazdów ciężarowych) i poważnie uszkodził konstrukcję. Długo debatowano czy uda się ją uratować. Na szczęście nie poprzestano tylko na debatach.

 

Photobucket Photobucket Photobucket

 

Miasteczko oferuje także inne niespodzianki.

Tutaj urodził się „ojciec sulfonamidów” Gerhard Domagk. To on wynalazł prontosil (pierwszy sulfonamid) i podjął ryzykowną decyzję, by zaaplikować go własnej, ciężko chorej córce. Był także współtwórcą wielu nowatorskich leków, a w 1939 r. otrzymał za swoje dokonania naukowe Nagrodę Nobla. Odebrał ją dopiero 8 lat później (wcześniej Hitler zabronił Niemcom przyjmowania tego wyróżnienia).

 

Photobucket

Łagów wpisał się także w życiorys „króla podwójnego nelsona” Leona Pineckiego. Na tutejszym cmentarzu znajduje się jego nagrobek.

Photobucket

 

Nasz rodzimy Superman urodził się w Stołuniu (małej wiosce w pobliżu Pszczewa) a w 1930 r. kupił w Łagowie hotel z restauracją. Placówka należała wówczas do najpopularniejszych w miasteczku. Nazywała się niezwykle trafnie - Am see. Hotelik stoi do dziś, ale teraz nosi tajemniczą nazwę Defka (dla wtajemniczonych DFK, to Dolnośląska Fabryka Kabli, a hotelik był pewnie przez jakiś czas zakładowym domem wypoczynkowym). Szkoda, że nie ma w nim choćby maleńkiej izby pamięci poświęconej Wielkopolskiemu Olbrzymowi

 

Photobucket Photobucket

 

Leon Pinecki nie ułomek. Mierzył 2,03 m wzrostu przy 128 kg wagi, a rozpiętość jego ramion wynosiła 2,45 m. Nie na darmo nazywano go Polskim Mastodontem.

W jego rodzinnym Stołuniu zebrano nieco pamiątek. Portret Pineckiego umieszczono dokładnie na takiej wysokości, ile Mistrz miał wzrostu - można się do niego przymierzyć :-D

 

Photobucket Photobucket Photobucket

 

W Łagowie można też znaleźć pomniki pryrody, np. na zapleczu „Leśnika” (elegancki dom wypoczynkowy w pobliżu zamku) rośnie cudny okaz tulipanowca amerykańskiego. W obwodzie mierzy sobie prawie 3,5 m.

 

Photobucket Photobucket Photobucket

 

Oczywiście to nie wsystkie miejscowe ciekawostki i tajemnice, ale na dziś wystarczy... zamykamy wrota...

 

Photobucket

papa

Podziel się




Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

sobota, 21 października 2017

Licznik odwiedzin:  214 031  

Kalendarz

« październik »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

O mnie

... i tak zaglądałam tu codziennie, przeniosłam się więc z innego miejsca... tu bardziej przyjaźnie...
Zakręcona. Programowa optymistka.Owsik (znaczy - trudno mi usiedzieć na miejscu). Urodzona włoczykijka. Domorosły genealog. Maniaczka- fotopstrykaczka (jak coś mi się jeszcze przypomni - dopiszę).
Jako, że pamięć moja zaczyna szwankować - zamierzam spisywać swoje eskapady. czasem trochę pofilozofuję, albo wygrzebię kartkę ze szkolnego pamiętnika :))

O moim bloogu

... takie sobie owsikowe bajania na temat tego co dookoła nas ciekawego... Gwoli wyjaśnienia - "Owsikami" nazwał nas Rodzic... jako, że "z miejsca na miejsce, z wiatrem wtór...", ale daleko nam jeszc...

więcej...

... takie sobie owsikowe bajania na temat tego co dookoła nas ciekawego... Gwoli wyjaśnienia - "Owsikami" nazwał nas Rodzic... jako, że "z miejsca na miejsce, z wiatrem wtór...", ale daleko nam jeszcze do Mistrza, co to po Niebiańskich Polanach oprowadza już wycieczki.

schowaj...

czas swój oddaję

wędrówki duńskie

wędrówki kresowe

wędrówki po Niemczech

wędrówki po Polsce

wędrówki skandynawskie

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 214031
Wpisy
  • liczba: 412
  • komentarze: 5149
Bloog istnieje od: 2530 dni

Lubię to