Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 260 127 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Podróż o długości tysiąca mil rozpoczyna się od jednego kroku

szukając Syzyfa

wtorek, 11 października 2011 0:02
Skocz do komentarzy

Mity greckie uwielbiałam odkąd wpadło w moje młodociane wówczas ręce wydanie autorstwa Roberta Gravesa. Z wypiekami na twarzy pochłaniałam zwłaszcza przypisy. Były takie… skandalizujące ;-). Po Parandowskiego i Markowską sięgnęłam o wiele później – przenigdy nie migałam się od czytania szkolnych lektur.

 

Kiedy trafiła mi się okazja odwiedzenia miejsca związanego z Syzyfem, nie zastanawiałam się długo. Ponieważ jednak nie należę do specjalnie ciepłolubnych stworzeń, postanowiłam sprawę sobie nieco uprościć. Skoro do Syzyfowej ojczyzny nie jest wcale tak blisko, a i położona jest ona w gorętszej części naszego kontynentu, zabrałam się za szukanie rodzimego odpowiednika mitycznej postaci.

 

Podobno kto szuka, ten znajdzie. Mnie się udało i to całkiem niedaleko… w umiłowanej jeszcze z dzieciństwa Puszczy Noteckiej. Okazuje się, że Puszcza to nie tylko porośnięte lasem wydmy pomiędzy Wartą a Notecią. Na jej terenie są także jeziora. Niektóre z nich bywają bardzo kapryśne. Potrafią ni z tego ni z owego podnieść swoje lustro nawet o prawie metr. Zupełnie, jakby miały ADHD.

:-D

 

Nad takim kapryśnym, raptem sześciohektarowym akwenikiem miał swoje łąki Paweł Jechalik ze wsi Mężyk. Jeziorko nosiło nazwę Zdręczno (Zaręczno). Oddalone było raptem o jakieś 200 m od pięciokrotnie większego jeziora Górnego, ale poziom wody miało że hoho: metr dwadzieścia więcej. Nic dziwnego, że ustawicznie podtapiało tereny pana Pawła. Ich właściciel przez lata borykał się z problemem – tak, jak jego ojciec cierpliwie w jednym miejscu nadsypywał, w drugim wykopywał…

W miarę upływu lat cierpliwość Pawła Jechalika zaczęła się wyczerpywać. Postanowił wziąć się za bary z naturą i... melioracją. Co zrobić najłatwiej? Wybudować łączący oba jeziora kanał. Nadmiar wody ze Zdręczna trafi wtedy wprost do Górnego.

 

Proste? Proste!

Tylko, że „pomysłowy Dobromir” miał już wtedy skończone 71 wiosen. Wprawdzie Puszcza Notecka w większości porasta piaszczyste łachy, ale przerzucenie ton piasku to naprawdę syzyfowa praca. Nasz rodzimy Syzyf nie poddał się zwątpieniu. Nie zwracał uwagi na zgryźliwe przytyki i wymowne gesty sąsiadów:  Jeszcze się zobaczy, po czyjej stronie jest racja! Jak Zdręczno znowu przybierze, na moje wyjdzie!

 

Kopał ten kanał uparcie i… własnoręcznie przez całą dekadę. Podobno uważał, że jedzenie jest tylko stratą czasu, idąc do pracy zabierał więc ze sobą butelkę kawy.

 

Photobucket  Photobucket  Photobucket

 

Płytki początkowo rów osiągnął w końcu głębokość 5 metrów. Szeroki jest na metrów 10 i jedynie łączący jego dwie części przekop pod drogą wykonano mechanicznie. Pomógł w tym podobno pilski urząd wojewódzki.  

 

Syzyf z Puszczy Noteckiej zakończył dzieło swego życia w 1999 r. Zmarł 3 lata później. Rów można podziwiać nadal. Obok niego stoi  koleba wąskotorowa – wózek, którego używał do wywozu ziemi.

 

Photobucket Photobucket 

 

Jest też głaz z okolicznościową inskrypcją i swego rodzaju tablica poglądowa. To syn pana Pawła – Jacek - postanowił zadbać, by pamięć o niezwykłym wyczynie jego ojca nie zaginęła. Zorganizował tu „Uroczysko nad rowem” – łowisko, grillowisko, spacerowisko - słowem miejsce wypoczynku dla poszukujących ciekawostek turystów.

 

Photobucket Photobucket

 

 

Podziel się




Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 27 lipca 2016 23:21

    ok dobry wpis

    autor pisarz3435

    blog: http://www.zakdv.by/forum/detgruppi/11401-jak-pisa-prac-licencjack#16155

  • dodano: 21 lipca 2016 13:49

    zgadza sie

    autor doda2459

    blog: http://www.altaystroy.ru/forum/user/5288/

  • dodano: 26 maja 2016 0:13

    OK WPIS

    autor dorcia454

    blog: http://www.let-em-breathe.com/profile.php?uid=851

  • dodano: 29 kwietnia 2016 18:22

    Dobry wpis

    autor karolina73

    blog: http://rock-soil.com/web2015/index.php/forum/2-welcome-mat/35-pisanie-pracy-magisterskiej#34

  • dodano: 02 marca 2016 6:59

    interesujący wpis

    autor darawawa85

    blog: http://bbs.rss.game.tw/home.php?mod=space&uid=127929

  • dodano: 17 lutego 2016 22:36

    pozdrawiam

    autor filip2

    blog: http://www.ehnzk.com/home.php?mod=space&uid=124441

  • dodano: 04 marca 2013 14:02

    też tak mniemam

    autor Jacalyn

    blog: http://www.gtw.radom.pl

  • dodano: 12 października 2011 22:06

    Zawzięta dusza z tego polskiego Syzyfa . Tyle lat pracy , ale nie na darmo kopał . To dobrze , bo pojawiła się następna ciekawa opowieść .
    A za wizytę w Kopruchu - dzięki . Staram się dokładać teksty , ale remontowy rozgardiasz trochę mnie hamuje . Może Tobie i Bodkowi spodoba się ostatni "Miłowanie po ślonsku" ? Pozdrawiam

    autor henwgl

    blog: aromat.bloog.pl

  • dodano: 12 października 2011 20:45

    Mario ... no
    Jak mogłaś mi napisać, że mogłabym się gniewać ? Wprost przeciwnie, przypadek sprawił, że odwiedziłaś moje albumy. Będę je systematycznie uzupełniać i bardzo serdecznie zapraszam Cię do ich oglądania. Po to są a mnie jest bardzo miło, że zechcesz mnie tam odwiedzać.
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:))

    autor Jolanta

    blog: blogjoli1.bloog.pl/

  • dodano: 12 października 2011 14:22

    No i dzięki Tobie zrobiłam wpis o Młodzawach wraz z albumem na Picasa.Bardzo cieplutko pozdrawiam i zapraszam do ogrodu:))

    autor Jolanta

    blog: botaniczny.bloog.pl

  • dodano: 12 października 2011 11:04

    Tak Mario, Ogród na Rozstajach jest w świętokrzyskim, w miejscowości Młodzawy koło Pińczowa.
    Wiesz, zmobilizowałaś mnie i zrobię wpis o tym ogrodzie.Mam ponad setkę cudownych zdjęć.Jak wystukasz Młodzawy to znajdziesz info na ten temat.Wpis jeszcze dzisiaj zrobię. Tam jest jak w zaczarowanym ogrodzie.
    Pozdrawiam cieplutko:))

    autor Jolanta

    blog: blogjoli1.bloog.pl/

  • dodano: 11 października 2011 22:29

    Piękna historia i pouczająca. Jak wiele może człowiek, jeśli chce.Zastanawiam się tylko dlaczego nikt się nie włączył?Czyżby chodziło o zachowanie czystości mitycznego wątku?piękne są Twoje historie,bakhito!

    autor czesia

    blog: objazdowy.bloog.pl

  • dodano: 11 października 2011 21:45

    Niezwykła historia muszę przyznać;)

    autor hurghada35

    blog: hurghada35.bloog.pl

  • dodano: 11 października 2011 21:41

    Ale z tego co pamiętam, to Syzyfowi nie jest dane ukończyć "pokuty".
    Szybciej Herakles ze Stajni Augiasza.

    autor kamikage

    blog: matutinum.bloog.pl

  • dodano: 11 października 2011 19:56

    A ja czekam Maryniu na książkowe wydanie twoich opowieści :D Oj widzę ja nakład twojej książki ogromny! I w moim miasteczku zrobię ci wieczór autorski, a co!
    A naszemu Syzyfowi się udało, no a jak, Polak potrafi

    autor nicole

  • dodano: 11 października 2011 19:24

    Jak zwykle super czyta się Twoje opowieści, masz talent dziewczyno!
    A tam zza tego kamienia to pewnikiem Syzyf wygląda?

    autor iwmali

    blog: iwmali.bloog.pl

  • dodano: 11 października 2011 16:15

    Niesamowita opowieść
    I do tego prawdziwa
    Gdyby w naszym pięknym kraju więcej było takich pracowitych "uparciuchów" to dopiero byłoby fajnie.
    Cieszę się, że podoba Ci się u mnie. Zapraszam więc na odkrywanie świętokrzyskiego bardzo serdecznie.
    Pozdrawiam:))

    autor Jolanta

    blog: blogjoli1.bloog.pl/

  • dodano: 11 października 2011 15:31

    ...byłam, widziałam, ale nie umiałabym tak pięknie opowiedzieć.

    Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie:)

    autor Meg

  • dodano: 11 października 2011 13:15

    Czy nadal podtapia? Nie wiem, ale chyba jednak nie. Rów natomiast zapełnia się jedynie podczas stanów tzw.wysokich

    autor Maria

    blog: bakhitaa.bloog.pl/

  • dodano: 11 października 2011 11:22

    Od razu widać, że zdrowiejesz......opowieść wspaniała......jak zawsze...

    autor gordyjka

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

poniedziałek, 24 lipca 2017

Licznik odwiedzin:  207 934  

Kalendarz

« lipiec »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

O mnie

... i tak zaglądałam tu codziennie, przeniosłam się więc z innego miejsca... tu bardziej przyjaźnie...
Zakręcona. Programowa optymistka.Owsik (znaczy - trudno mi usiedzieć na miejscu). Urodzona włoczykijka. Domorosły genealog. Maniaczka- fotopstrykaczka (jak coś mi się jeszcze przypomni - dopiszę).
Jako, że pamięć moja zaczyna szwankować - zamierzam spisywać swoje eskapady. czasem trochę pofilozofuję, albo wygrzebię kartkę ze szkolnego pamiętnika :))

O moim bloogu

... takie sobie owsikowe bajania na temat tego co dookoła nas ciekawego... Gwoli wyjaśnienia - "Owsikami" nazwał nas Rodzic... jako, że "z miejsca na miejsce, z wiatrem wtór...", ale daleko nam jeszc...

więcej...

... takie sobie owsikowe bajania na temat tego co dookoła nas ciekawego... Gwoli wyjaśnienia - "Owsikami" nazwał nas Rodzic... jako, że "z miejsca na miejsce, z wiatrem wtór...", ale daleko nam jeszcze do Mistrza, co to po Niebiańskich Polanach oprowadza już wycieczki.

schowaj...

czas swój oddaję

wędrówki duńskie

wędrówki kresowe

wędrówki po Niemczech

wędrówki po Polsce

wędrówki skandynawskie

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 207934
Wpisy
  • liczba: 412
  • komentarze: 5145
Bloog istnieje od: 2441 dni

Lubię to