Bloog Wirtualna Polska
Są 1 259 572 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Podróż o długości tysiąca mil rozpoczyna się od jednego kroku

spotkanie z Bambrami

niedziela, 20 listopada 2011 18:04
Skocz do komentarzy

 

Najprawdziwszy Poznański Bamber to nie byle kto. Jego przodkowie zostali tu zaproszeni przez polskiego króla Augusta II. Przybyli w latach 1719-53, by wspomóc wielkopolskie rolnictwo, które praktycznie przestało istnieć na ziemiach ogołoconych wojną północną i towarzyszącymi jej zarazami. Przybysze musieli spełniać tylko jeden warunek - posiadać wiarygodne zaświadczenie o przynależności do kościoła rzymskokatolickiego. Aż 90 rodzin zdecydowało się wówczas opuścić przeludnioną Frankonię (część Bawarii), a  - jako że większość przybywała z okolic Bambergu - ludność terenów, na których się osiedlili szybko ochrzciła ich Bambrami.
 
Zamieszkali w podpoznańskich wioskach (dzisiaj to wielkomiejskie dzielnice - Jeżyce, Winiary, Rataje, Żegrze, Minikowo, Starołęka, Łazarz).
To bodaj jedyna taka grupa o niemieckich korzeniach, która błyskawicznie i trwale uległa spolonizowaniu. Prawdziwy cud. Fachowcy mówią o nim "wtopienie się jednej grupy narodowej w drugą przy jednoczesnym zachowaniu pamięci swych korzeni".
  
Będący gorliwymi katolikami przybysze sami prosili o wprowadzenie we własnych szkołach języka polskiego. Początkowo na religii, żeby dobrze rozumieć msze odprawiane w wielkopolskich kościołach. Z czasem nauka odbywała się już tylko po polsku.
 
 Swoją polskość udowodnili wielokrotnie podczas powstania wielkopolskiego, wojny z bolszewikami, czy nawet ostatniej okupacji, kiedy nie godzili się na podpisanie volkslisty.
 
Do ich historii doskonale pasuje fragment utworu Przerwy-Tetmajera pt. "Wiersz dla mego synka" :
 
Synku mój mały! Obcobrzmiące
nazwisko będziesz nosił -
wiedz, że twój dziad na polskiej łące
trawę krwią swoją zrosił,
że tej krwi kropla na twe czoło
wieczystym padła znakiem,
że, z nazwy Niemiec, szablą gołą
zatwierdził się Polakiem!
 

 

Photobucket Photobucket Photobucket

 

W centrum Poznania, na terenie należącym do Muzeum Etnograficznego, znajduje się niewielki pawilon, a w nim ciekawa, bambrowska eskpozycja. Pieczołowicie, z dbałością o szczególy zrekonstruowano tam całą chatę wraz z wyposażeniem. Najlepiej spacerować po niej w towarzystwie przewodnika, a jest ich w muzeum kilku. Wszyscy, to prawdziwi pasjonaci i niezrównani gawędziarze. Opowiadają ciekawostki, cytują gwarowe wierszyki, czas spędziony z nimi mija niespostrzeżenie. Wszyscy pracują całkowiecie społecznie (nawet po godzinach), a wstęp do placówki jest bezpłatny.

 

Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket

 

 

Na piętrze budynku (dla niepełnosprawnych wjazd windą) zgromadzono kolekcję sprzętów gospodarstwa domowego, dokumentów, archiwalnych zdjęć i elementów stroju bamberskiego. Można tam zobaczyć białe płócienne majtasy, zwane (skądinąd bardzo trafnie) piorun trzasł.

 

Photobucket Photobucket Photobucket 

 

 

Nie są pęknięte na szwie. Nie zostały zszyte celowo, aby bamberka mogła załatwiać potrzeby fizjologiczne na stojąco, bez konieczności walki ze swymi spódnicami.
 
Bamberki odziewały się wielowarstwowo, a ich ubiór obejmował:
- długą, marszczoną spódnicę szytą z pięciu szerokości materiału
- dopasowany do figury kaftan (sięgający do pasa),
- pod kaftanem sznurówka (cokolwiek to oznacza) i bluzeczka
- w pasie "kiszka" - gruby wałek z płótna,
- na kiszcze opierały się: spódnica, biały spódnik, od jednej do trzech watówek (dwie warstwy materiału wypchane watą i razem przeszyte)
- na no wszystko zakładano jeszcze pięknie haftowany biały fartuch
- pod fartuchem wywiązywano ozdobną kieszeń
- na szyi pięć sznurów korali (do ostatniego przyczepiony krzyżyk)
- na ramionach koronkowa chusta; na przodzie skrzyżowana, z tyłu związana
 
Całość dawała efekt odwrotnie proporcjonalny do dzisiejszych kanonów Barbie.
Prawdziwa Bamberka była przez to pękata niczym Pyza na polskich dróżkach.

 

Photobucket  Photobucket

 

Dla uzupełnienia stroju mężatki nosiły na głowach czepki, panny - cudne kornety, czyli wysokie "czapy" ozdobione z przodu całą masą drobniutkich i bajecznie kolorowych kwiatków z materiału, a z tyłu wieloma kokardkami.

 

Co ciekawe, damski strój bamberski nie przyjechał wcale z Bambergu. Jest najzwyklejszym wytworem fantazji osadniczek i doskonałym miksem różnych ludowych ubiorów z Frankonii, Saksonii, Łużyc, Ziemi Lubuskiej i Wielkopolski z domieszką dziewiętnastowiecznej mody mieszczańskiej w stylu biedermeier. Cudo. Koniecznie trzeba to wszystko zobaczyć. Odwiedzającym Poznań polecam ku pamięci

Podziel się




Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 23 lipca 2016 0:11

    super wpis

    autor doda245

    blog: http://pintherass.com/members/ygypyrowe/

  • dodano: 02 maja 2016 22:37

    Dobry wpis

    autor karolina77

    blog: http://www.localpt.net/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&p=288#288

  • dodano: 06 marca 2016 22:59

    Dobry post

    autor filip22

    blog: http://www.legao2008.com/comment/html/?4034.html&page=

  • dodano: 12 lutego 2016 5:01

    super stronka

    autor darawawa90

    blog: http://pm1.grajewo.pl/index.php?option=com_k2&view=itemlist&task=user&id=129573

  • dodano: 24 listopada 2011 21:56

    I znów coś, o czym nigdy nie słyszałam... jesteś kopalnią ciekawostek, Marysiu:)
    Majtasy jedyne w swoim rodzaju, oka oderwać nie mogłam;)

    autor jana

  • dodano: 22 listopada 2011 23:04

    O Bambrach słyszałam, ale tak dokładnie to nie wiedziałam kto zacz. Teraz już mi wyjaśniłaś :-)

    autor notaria

    blog: czytacnieczytac.bloog.pl/

  • dodano: 21 listopada 2011 21:43

    Super miejsce i zdjęcia.
    Najbardziej podobają mi się te majtasy, były super pomysłem!

    autor iwmali

    blog: iwmali.bloog.pl

  • dodano: 21 listopada 2011 17:05

    Witaj*)))
    Jestem zauroczona treścią postu. Dzięki za zdjęcia i bogaty w treść artykuł.Wiedziałam - że słowo - określające bogatych rolników jest pochodzenia niemieckiego, ale na tym kończyła się moja wiedza.*))).
    Pozdrawiam serdecznie*)))))
    Jeśli pozwolisz,będę dalej zaglądać i zachwycać się*)))))

    autor zola

    blog: strofy-zoli.blog.onet.pl

  • dodano: 21 listopada 2011 16:12

    Już się widzę w takim czepcu siedzącą nad klawiaturką...

    autor gordyjka

  • dodano: 21 listopada 2011 9:36

    Świetny post Mario.Często zastanawiałam się nad pochodzeniem słowa Bamber.Teraz wiem.Piękne zdjęcia. Jeśli będę kiedyś w Poznaniu to chętnie odwiedzę Muzeum Etnograficzne.Pozdrawiam Cię serdecznie

    autor Hanna

    blog: strofy-hanny.blog.onet.pl

  • dodano: 21 listopada 2011 0:16

    Ciekawy wpis Mario......oj ileż to ono nosiły szmat na sobie.

    autor Starsza

    blog: maria.bloog.pl

  • dodano: 20 listopada 2011 22:22

    Pooglądałam zdjęcia i dokładnie przeczytałam opisy ubiorów . Bardzo ciekawa bielizna . Troszeczkę podobne do ludowych strojów śląskich . Może kiedyś się pokuszę i opiszę . Tylko sprawdzę czym się różnią . Pozdrawiam .

    autor henwgl

    blog: aromat.bloog.pl

  • dodano: 20 listopada 2011 22:05

    Niesamowite, ja w ogóle nie wiedziałam o istnieniu w Polsce Bambrów.Pięknie opisałaś ich historię. Dzięki Tobie wiem coś więcej - dziękuję
    Mario, wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że już nie długo
    Czytałam jakieś długoterminowe prognozy i synoptycy przewidują bardzo ciepły marzec i nadzwyczajnie ciepły kwiecień.
    Może, może...kto to wie
    pozdrawiam bardzo cieplutko:))

    autor Jolanta

    blog: blogjoli1.bloog.pl/

  • dodano: 20 listopada 2011 19:59

    Mój ojczym był z poznańskiego i często jak opowiadał o przymusowych robotach w Niemczech - mówił, że robił w polu u bambra. Teraz wiem skąd ta nazwa:)
    Pozdrawiam serdecznie:)

    autor rodorek

    blog: rodorek.bloog.pl

  • dodano: 20 listopada 2011 19:41

    Taki kredens chętnie bym nabyła.Śliczniutki. O wymownych nie wspomnę.
    Przeciekawe wiadomości Maryniu.
    Gorąco Cię pozdrawiam i zapytuję o stan szanownych nóżek?

    autor Teresa

    blog: zanaar.bloog.pl

  • dodano: 20 listopada 2011 18:22

    Kurcze, skąd wyciągasz te fantastyczne historie. Tyle razy była w Poznaniu, gdybym wiedziała, poszłabym jak w dym, bo historie rozmaitej maści bambrów bardzo mnie pociagają. Widać robotne to było plemię, skoro w nazwie bamber pobrzmiewa nuta podziwu i zawiści.
    A i wnętrza i strój bogate.
    Gratuluje wścibstwa(nawet gacie obejrzałaś, cha, cha). Przepraszam za gruby żart, ale w pasie mam kiszkę, stąd grubawo, cha, cha. pozdrawiam

    autor czesia

    blog: objazdowy.bloog.pl

  • dodano: 20 listopada 2011 18:15

    Ale te majtasy są fantastyczne:)

    autor hurghada35

    blog: hurghada35.bloog.pl

  • dodano: 20 listopada 2011 18:13

    U Ciebie zawsze ciekawie.
    LW

    autor JanToni

    blog: jantoni341.bloog.pl

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

czwartek, 20 lipca 2017

Licznik odwiedzin:  207 712  

Kalendarz

« lipiec »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

O mnie

... i tak zaglądałam tu codziennie, przeniosłam się więc z innego miejsca... tu bardziej przyjaźnie...
Zakręcona. Programowa optymistka.Owsik (znaczy - trudno mi usiedzieć na miejscu). Urodzona włoczykijka. Domorosły genealog. Maniaczka- fotopstrykaczka (jak coś mi się jeszcze przypomni - dopiszę).
Jako, że pamięć moja zaczyna szwankować - zamierzam spisywać swoje eskapady. czasem trochę pofilozofuję, albo wygrzebię kartkę ze szkolnego pamiętnika :))

O moim bloogu

... takie sobie owsikowe bajania na temat tego co dookoła nas ciekawego... Gwoli wyjaśnienia - "Owsikami" nazwał nas Rodzic... jako, że "z miejsca na miejsce, z wiatrem wtór...", ale daleko nam jeszc...

więcej...

... takie sobie owsikowe bajania na temat tego co dookoła nas ciekawego... Gwoli wyjaśnienia - "Owsikami" nazwał nas Rodzic... jako, że "z miejsca na miejsce, z wiatrem wtór...", ale daleko nam jeszcze do Mistrza, co to po Niebiańskich Polanach oprowadza już wycieczki.

schowaj...

czas swój oddaję

wędrówki duńskie

wędrówki kresowe

wędrówki po Niemczech

wędrówki po Polsce

wędrówki skandynawskie

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 207712
Wpisy
  • liczba: 412
  • komentarze: 5145
Bloog istnieje od: 2437 dni

Lubię to