Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 259 571 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Podróż o długości tysiąca mil rozpoczyna się od jednego kroku

nawet kamienie piękne bywają

czwartek, 12 stycznia 2012 22:16
Skocz do komentarzy

Bohater wczorajszego dnia -  święty Mikołaj Steno - właściwie powinien być moim idolem. Prezentów wprawdzie nie przynosi, ale może tylko dlatego, że nikt się go o to nie prosi, bo utarło się pisać listy albo na Biegun Pólnocny, albo do Rovaniemi, albo do Kanady.

 

Tymczasem mnie do dziś łezka w oku się kręci na wspomnienie ćwiczeń i praktyk z geologii. Mam nawet za sobą niedokończoną przygodę z tą dziedziną nauki. Właściwie nie przygodę, a niewielki epizod. Mimo, że daaaawno to było, tabelę stratygraficzną mogę nadal recytować na wyrywki niczym tabliczkę mnożenia  i to o każdej porze dnia i nocy. Z grubsza – stratygrafia zajmuje się ustalaniem wieku skał w skorupie ziemskiej, zajmuje się opisem poszczególnych warstw skalnych i zależnościami, jakie między nimi występują.  To właśnie stratygrafia dzieli historię naszej planety na cudnie nazwane okresy (podstawowe to: kambr, ordowik, sylur, dewon, karbon, perm) a Nikolas Steno sformułował cztery podstawowe zasady tej dziedziny geologii, które obowiązują po dzień dzisiejszy. Nie będę się dalej zagłębiać w temat.

 

Cóż – ja kochałam geologię, ona mnie nie. Miłość to była bez wzajemności.

 

Patrząc z perspektywy czasu uważam, że moja młodzieńcza chętka zdobycia tego fascynującego zawodu była nieco irracjonalna. Szczerze mówiąc – z całej nauki o ziemi najbardziej interesowała mnie – jak by to nazwać? - jej odległość dziejowa. Nie od dziś wiadomo, że młodość chmurna i durna musi się wyszumieć, więc…  rozpędziłam się, zawzięłam i – przebrnąwszy przez egzamin wstępny z matematyki - rozpoczęłam nawet studia w tym kierunku. Długo to jednak nie trwało.

 

Na wskroś humanistyczna ze mnie istota i wszystkie przedmioty ścisłe, to z grubsza mówiąc, moi wrogowie. Biorąc się za bary z geologią miałam nadzieję, że uda mi się z nimi zaprzyjaźnić. One jednak tak łatwo się nie poddały. Paleontologię, stratygrafię, geologię historyczną zdawałam śpiewająco; matematyka, fizyka i chemia spędzały mi sen z oczu. Ta ostatnia w szczególności. W końcu poddałam się. I choć wstyd mi do dziś, że w efekcie własnego strachu i ignoranctwa nie zostałam jednak szaloną geolożką (tylko nudną księgową), to jednak miłość do kamulców wszelakich we mnie pozostała.

 

W uczuciach jestem stała. Kiedy odkryto przede mną uroki małej niemieckiej wioski w pobliżu granicy, wsiąkłam z kretesem. Henzendorf było dla mnie niesamowite, zachwycające, fascynujące, oszałamiające… (hehe – mogę wymienić jeszcze co najmniej kilkanaście przymiotników). Nie ma tam jakichś spektakularnych zabytków, przecudnych widoków czy ciekawostek industrialnych, ale jest Findlingspark – bajkowe wręcz sztuczne głazowisko. Utworzono je na czterech hektarach pola, utykając na nim gęsto mniejsze lub większe kamieniska. Wszystkie wydobyto z okolicznych kopalń odkrywkowych. 

 

Photobucket Photobucket Photobucket 

 

Wrażenia dawkowane są stopniowo. Wzdłuż prowadzącej do głazowiska polnej drogi poustawiano symetrycznie po obu jej stronach przeróżne kamyki, kamienie, kamolce. Kiedy dochodzi  albo dojeżdża się wreszcie do tego miejsca, niemal każdy wydaje okrzyk: O, matko! Ile ich tu jest! 

 

Niemcy podają, że dokładnie tysiąc i że to jeszcze nie koniec

 

W naturze wygląda to tak- zazwyczaj każdy wielki głaz odkryty gdzieś tam, na łonie natury jest inwentaryzowany w tym konkretnym miejscu i oznaczany tabliczką „pomnik przyrody”. Te z Henzendorf zostały po prostu odkopane przy okazji działalności wydobywczej. Można je było sprzedać do przydomowych ogródków albo przerobić na fontanny czy wodospady, ale znalazł się ktoś, kto miał świetny pomysł na ich wyeksponowanie.

 

Pomysłodawcą Findlingsparku był człowiek, który kiedyś chciał zagospodarować zamek w Lubniewicach - berlińczyk Ulrich Thiel. Niestety, remont lubniewickiego pałacu po prostu go przerósł. Za to w Henzendorf, to właśnie on ustawił pod koniec lat 90.ubiegłego wieku pierwsze kamienie. Były pokłosiem pleneru rzeźbiarskiego. 

 

 

Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket

 

 Dziś oglądamy tu gigantyczną instalację. W większości wykonali ją polscy rzeźbiarze: Kazimierz Krewniak i Adam Sobiraj. Za pomocą rzeźb odtworzono co najmniej kilka tysięcy lat z historii ludzkości. Na kamieniach widzimy postacie znane z dawnych kultur – celtyckie, punickie, teutońskie, greckie. Widzimy Majów i jakieś „nuty” afrykańskie, australijskie…

 

Niektóre pomalowano w bajeczne kolory, inne – ułożono w kształt zegara, słońca, w serpentyny. Można tu deptać godzinami (są stoliki i ławki, więc odpoczynek wkalkulowano w wielogodzinny spacer) i pewnie będę tam wracać…

Zobaczcie, jakie fajne miejsce :)))))))))))))))

 

Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket  

Podziel się




Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 17 sierpnia 2016 22:26

    Miły blog

    autor Ala38

    blog: http://www.kupieknigu.ru/index.php?name=account&op=info&uname=obyxyfu

  • dodano: 23 lipca 2016 21:08

    super stronka

    autor serenka2318

    blog: http://www.strinf.ru/forum/index.php?PAGE_NAME=profile_view&UID=22676

  • dodano: 13 maja 2016 17:02

    Dobry wpis

    autor filipos17

    blog: http://jssdzc.com/comment/html/?6179.html&page=

  • dodano: 29 lutego 2016 1:05

    Tak trzymać

    autor jagoda81

    blog: http://tehservis.org/board/tools.php?event=profile&pname=ixoxovyne

  • dodano: 10 lutego 2016 8:57

    super stronka

    autor zuzkazpoznania77

    blog: http://visa-center.com.ua/index.php?nma=user&fla=view&ids=uhorerefa

  • dodano: 17 stycznia 2012 12:49

    Piszesz ze wspaniałą pasją o swoim zawodzie, a teraz już coraz mniej ludzi znajduje takie swoje prawdziwe pasje- super!:)
    A co do kamieni... to fakt, uważam, że mają w sobie jakiś czar-magię. Sama kiedyś całkiem przypadkiem znalazłam niby zwykły kamyczek o ciekawym kształcie, a do dziś trzymam go w szafie.

    Pozdrawiam serdecznie.

    autor toiowo

    blog: tooioowoo.bloog.pl

  • dodano: 15 stycznia 2012 22:30

    Niesamowite miejsca pokazujesz Dzięki Tobie poznaję takie rzeczy, o których przez tyle lat nie miałam pojęcia, że istnieją.
    Dzięki
    Pozdrawiam cieplutko:))

    autor Jolanta

    blog: blogjoli1.bloog.pl/

  • dodano: 14 stycznia 2012 21:04

    Mario poczytałam zaległości .......piękne te kamienie każdy ma inny kształt i inaczej wykonany , każdy coś innego przedstawia. Pogoda Wam niestety nie dopisała ...a szkoda .pozdrawiam.

    autor Maria

    blog: maria.bloog.pl

  • dodano: 14 stycznia 2012 20:11

    Mario, to miejsce jest niesamowite.
    Czy nie mieliście wrażenia, że znajdujecie się na miniaturowej Wyspie Wielkanocnej ?
    Wiem, jak cudownie czuliście się odkrywając takie dziwne, kamieniste miejsce...
    Dla Was odkrywców świata to z pewnością nic nowego...

    autor sara-maria

    blog: sara-maria.bloog.pl

  • dodano: 14 stycznia 2012 19:14

    Ale to ciekawe i piękne.
    Ja z każdej wycieczki przywożę kamyczek. Z Ameryki-też!

    autor Teresa

    blog: zanaar.bloog.pl

  • dodano: 14 stycznia 2012 13:36

    wreszcie wiem co to stratygrafia.Dotychczas moja wiedza geologiczna zamykała się w ludowym powiedzeniu, że ziemia rodzi kamienie. Przekonuję się na podwórku. I choć morena czołowa przeszła tędy tysiace lat wstecz, kamieni naniosła.Budowniczowie korzystają z tego surowca do dziś.
    Kamienie milczą? nieprawda, potrafiłaś i chyba potrafisz je czytać:) Zazdroszczę. żadna wiedza nie jest zbyteczna:)

    autor czesia

    blog: objazdowy.bloog.pl

  • dodano: 14 stycznia 2012 10:42

    Dzisiaj nt stratygrafii tutaj poczytałam:) może też bym pokochała. Jak na razie jedynie rozróżniam, która skała głębinowa( granit, bo ma strukturę kryształu) a która powierzchniowa( jednolity bazalt). Może te nazwy są inne. Mam nadzieję ,że mi wybaczysz:) I bardzo bardzo proszę o wykład z Twojej ulubionej dziedziny wiedzy, poza podróżami naturalnie. Pozdrawiam z

    autor Zośka

  • dodano: 13 stycznia 2012 23:30

    Niesamowite są te kamienie, ja lubię jeździć do kamiennych kręgów czerpać z nich energię.

    autor iwmali

    blog: iwmali.bloog.pl

  • dodano: 13 stycznia 2012 22:23

    Dwa lata temu wraz z towarzystwem byliśmy b. niedaleko tego miejsca. Niestety, zabrakło nam sił zeby do niego dopedałować. Obiecaliśmy sobie, że za rok. Niestety, "za rok" grupa się rozpadła.

    autor Vehuan

    blog: Poszukaj.bloog.pl

  • dodano: 13 stycznia 2012 21:31

    Zaraz , zaraz coś mi się tu nie zgadza bo nudne księgowe nie piszą fajnych i interesujących blogów :)

    Zdjęcia jak zwykle bardzo ciekawe:)

    autor hurghada35

    blog: hurghada35.bloog.pl

  • dodano: 13 stycznia 2012 21:10

    Mam malowany kamień... dostałam kiedyś w prezencie...
    Piekny jest i, co dziwne, ciepły...
    Wszystkiego miłego, Marysiu

    autor jana

  • dodano: 13 stycznia 2012 19:12

    "miłość bez wzajemności"...troszkę w tym kokieterii jak się czyta, ogląda Twój blog...to ma się troszkę inne zdanie Pozdrawiam cieplutko. Wspaniałych "odkryć" w najbliższy weekend

    autor jabed

    blog: jabed.bloog.pl

  • dodano: 13 stycznia 2012 19:03

    I sobie wróciłam :) kamienie obejrzeć --cudne te, które niby kumoszki stoją sobie na brzegu pola. A dalej - cóż to za widok:)

    autor Zośka

  • dodano: 13 stycznia 2012 16:42

    Na Pole Mokotowskie przywożą duże kamienie wydobywane podczas kopania fundamentów i zebrało się ich kilkadziesiąt. Na razie są gromadzone w trzech miejscach. Co będzie dalej zobaczymy.
    Dziękuję za głosy
    LW

    autor JanToni

    blog: jantoni341.bloog.pl

  • dodano: 13 stycznia 2012 13:24

    Strasznie śliczne te ;malunki; ;))

    autor mar_tycha

    blog: modna-kraina.bloog.pl/

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

czwartek, 20 lipca 2017

Licznik odwiedzin:  207 638  

Kalendarz

« lipiec »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

O mnie

... i tak zaglądałam tu codziennie, przeniosłam się więc z innego miejsca... tu bardziej przyjaźnie...
Zakręcona. Programowa optymistka.Owsik (znaczy - trudno mi usiedzieć na miejscu). Urodzona włoczykijka. Domorosły genealog. Maniaczka- fotopstrykaczka (jak coś mi się jeszcze przypomni - dopiszę).
Jako, że pamięć moja zaczyna szwankować - zamierzam spisywać swoje eskapady. czasem trochę pofilozofuję, albo wygrzebię kartkę ze szkolnego pamiętnika :))

O moim bloogu

... takie sobie owsikowe bajania na temat tego co dookoła nas ciekawego... Gwoli wyjaśnienia - "Owsikami" nazwał nas Rodzic... jako, że "z miejsca na miejsce, z wiatrem wtór...", ale daleko nam jeszc...

więcej...

... takie sobie owsikowe bajania na temat tego co dookoła nas ciekawego... Gwoli wyjaśnienia - "Owsikami" nazwał nas Rodzic... jako, że "z miejsca na miejsce, z wiatrem wtór...", ale daleko nam jeszcze do Mistrza, co to po Niebiańskich Polanach oprowadza już wycieczki.

schowaj...

czas swój oddaję

wędrówki duńskie

wędrówki kresowe

wędrówki po Niemczech

wędrówki po Polsce

wędrówki skandynawskie

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 207638
Wpisy
  • liczba: 412
  • komentarze: 5145
Bloog istnieje od: 2437 dni

Lubię to