Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 269 949 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Podróż o długości tysiąca mil rozpoczyna się od jednego kroku

tradycyjny wielkanocny spacer - fort Sarbinowo

poniedziałek, 09 kwietnia 2012 22:13
Skocz do komentarzy

…a właściwie wycieczka wielkanocna...

...bo przecież - jak na „owsiki” przystało - musiała się odbyć. Nie mogliśmy sprzeniewierzyć się tradycji rodzinnej, tym bardziej, że kolejne pokolenia winny nią systematycznie nasiąkać.

Plany wyjazdowe były odrobinę inne.

No i co z tego?

Wszelkie plany są po to, aby je weryfikować. Z podpoczdamskiego Beelitz wykiełkowało podkostrzyńskie Sarbinowo. Tam ruiny i tu ruiny. Te drugie bliżej, więc chociaż bywaliśmy tam już wiele razy, właśnie ta „nieodległość” przeważyła szalę. Tym bardziej, że zamiast zapowiadanego przez synoptyków śniegu przywitało nas rankiem prześliczne słońce, niebieściutkie niebo z mnogością białych baranków i przejrzystość powietrza niemal idealna. A że niewiosennie chłodno, to co? Wystarczy ubrać się na cebulę.

I tyle:-D


Wielkanocne śniadanie - z racji swojej świąteczności obfitsze niż zazwyczaj – najlepiej spalić w niezbyt ugładzonym terenie. Fort w Sarbinowie po temu idealny. Obszar solidnie pofałdowany, sporo schodów, trzeba się trochę powspinać, trochę pogimnastykować (z latarką w ręku) i przede wszystkim mieć oczy dookoła głowy. 

 

Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket

 

Kiedyś wjeżdżaliśmy do jego wnętrza samochodem, dziś wita wszystkich tablica informująca, że wstęp tam (raczej) wzbroniony, bo obiekt grozi zawaleniem. Na razie jednak trzyma się dość mocno.

 

Fort jest monumentalny, niezwykle efektowny. Co tu dużo mówić – robi wrażenie nawet na ludziach, których raczej nie można zaliczyć do miłośników fortyfikacji. Potężne pomieszczenia zrujnowane są w różnym stopniu.  Na wyobraźnię działa najbardziej miejsce, gdzie ze schodów i stropów rozdzielających piętra zachowały się jedynie niewielkie ich fragmenty (tuż przy ścianach).

 

Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket

 

Wybudowano go w latach 1883-89 niemal równolegle ze znajdującym się po drugiej stronie Odry (nieco mniejszym) fortem Gorgast. Ten drugi zachował się w stanie niemal idealnym.

Oba miały osłaniać Kostrzyn. Chichotem historii można nazwać fakt, że już w momencie zakończenia budowy były zwyczajnie przestarzałe. Techniki artyleryjskie rozwijały się wówczas błyskawicznie. 

 

 

Photobucket Photobucket Photobucket  Photobucket Photobucket Photobucket 


W następnych dwóch latach próbowano go wzmocnić. W efekcie powstały w nim dość solidne magazyny amunicji i prochownie (niektóre zachowały się w niezłym stanie).


W latach pierwszej wojny sarbinowski fort nadał się idealnie do utworzenia w nim obozu jenieckiego. Po jej zakończeniu przejściowo ulokowano w jego pomieszczeniach niemieckich uchodźców, którzy zmykali z terenów, jakie na mocy traktatu wersalskiego przypadły II Rzeczypospolitej.


Czas drugowojenny to adaptacja fortu na filię słońskiej fabryki amunicji, a po wojnie przez jakiś czas detonowano w jego wnętrzach niewypały… nie pozostało to bez wpływu na stan jego ścian i stropów… 

 

Photobucket Photobucket Photobucket 


Obserwując dziś zmagania tenisistów na paryskich kortach Rolanda Garrosa w turnieju jego imienia, warto wiedzieć, że to właśnie w murach sarbinowskiego fortu (w obozie jenieckim) słynny as lotnictwa spędził dwa lata. W dodatku nie była to jedyna sławna osoba, której śladów można tutaj szukać. W Sarbinowie osadzono także Wiliama Leefe Robinsona – angielskiego pilota, który jako pierwszy zestrzelił sterowiec bombardujący Londyn oraz Michała Tuchaczewskiego - późniejszego marszałka ZSRR. Mało tego, Tuchaczewski wspólnie z Garrosem próbowali stamtąd uciec przy pomocy własnoręcznie wykonywanego podkopu. 

 

Dzisiejsi mieszkańcy frotu to pierwsze wiosenne kwiatki i... owady. Całkiem sympatyczne towarzystwo...:-)

 

Photobucket Photobucket Photobucket

Podziel się




Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 29 lipca 2016 19:50

    ok

    autor pisarka4578

    blog: http://fcdin.com/index.php/soradniki/54434-ucefyre

  • dodano: 29 lutego 2016 17:16

    Tak trzymać

    autor darawawa89

    blog: http://hangshitong.net/home.php?mod=space&uid=32228

  • dodano: 11 lutego 2016 8:49

    super stronka

    autor filip25

    blog: http://dir.luxuryrentaldirectory.com/forums/topic/79/pisanie-prac-magisterskich/view/post_id/79

  • dodano: 19 kwietnia 2012 20:00

    W forcie pod Poznaniem znajomy urzadził hurtownię cytrusów, jakiś czas temu. Co z tego wyszło, nie wiem:)

    autor czesia

    blog: objazdowy.bloog.pl

  • dodano: 17 kwietnia 2012 10:05

    ...świetne miejsce do łazikowania z historią w tle:)

    Serdeczności Mario:)

    autor Meg

  • dodano: 16 kwietnia 2012 18:18

    Zazdroszcze Wam tych pieknych spacerow w takie urokliwe miejsca.Ja niestety nie moge wedrowac ale caly czas myslami jestem z Wami.Spacerujmy wiec dalej.............

    autor halina 40013@autograf.pl

    blog: Moj swiat-zycie codzienne

  • dodano: 15 kwietnia 2012 18:43

    Wpadłam z wizytą oraz pozdrowieniami Jola

    autor jabed

    blog: jabed.bloog.pl

  • dodano: 13 kwietnia 2012 16:33

    A ja byłem w Święta w Kazimierzu,
    co już się stało naszą tradycją (8 razy).
    Pozdrawiam.
    LW

    autor JanToni

    blog: jantoni341.bloog.pl

  • dodano: 13 kwietnia 2012 13:13

    Troszkę straszne , ale i urokliwe . Każdy historyczny obiekt jest wart obejrzenia . A kwiatki , żuczki to niewątpliwie świetni lokatorzy .

    autor henwgl

    blog: aromat.bloog.pl

  • dodano: 11 kwietnia 2012 22:39

    Czy może wiesz, jak nazywa się czarny żuczek? I czy to szkodnik, czy wręcz przeciwnie?

    autor czesia

    blog: objazdowy.bloog.pl

  • dodano: 11 kwietnia 2012 21:13

    Świetne miejsce
    Wycieczka prawie historyczna i w sam raz na spalenie wielkanocnego śniadanka.
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:))

    autor Jolanta

    blog: blogjoli1.bloog.pl

  • dodano: 11 kwietnia 2012 15:49

    Robi wrażenie, można mroczne filmy tam kręcić, doskonały plener, coś w stylu "Działa z fortu w Sarbinowie", tylko Gregory Peck już w nim nie zagra;-)

    autor notaria

    blog: http://czytacnieczytac.bloog.pl/

  • dodano: 11 kwietnia 2012 15:32

    Nawet w ruiny fortu wkradła się wiosna. Nic jej nie stanie na przeszkodzie.
    Poczytałam, obejrzałam, dziękuję za ciekawy wpis.
    Maryniu, pozdrawiam ciepło.

    autor Teresa

    blog: zaanar bloog

  • dodano: 11 kwietnia 2012 12:33

    Piękna wycieczka choć dla mnie tylko wirtualna. Dzięki niej poznałam parę ciekawostek o których nie miałam pojęcia. Serdeczności Marysiu.

    autor Hanna

    blog: strofy-hanny.blog.onet.pl

  • dodano: 10 kwietnia 2012 21:10

    Rewelacyjne miejsce i piękne zdjęcia. Pozdrawiam

    autor ZielonaMila

    blog: www.trasa-rowerowa.cba.pl

  • dodano: 10 kwietnia 2012 20:15

    Mario, kolejna fantastyczna relacja.
    Dobrze takie miejsca zwiedzać wiosenną porą, kiedy niema zbyt dużo zielonych krzaków, chaszczy...
    Wszystko jest odsłonięte i dobrze widać.
    Serdecznie pozdrawiam

    autor sara-maria

    blog: sara-maria.bloog.pl

  • dodano: 10 kwietnia 2012 20:06

    Byliśmy w Sarbinowie, fort jest fantastyczny, Mateusz był zachwycony. Jednak Wy jesteście bardziej zakręceni niż my z tymi spacerami. My tylko byliśmy na malutkich spacerkach.

    autor iwmali

    blog: iwmali.bloog.pl

  • dodano: 10 kwietnia 2012 18:14

    Pierwszy rzut oka - ruiny pałacu, pomyślałam, a tu fort!!!! Nigdy bym nie pomyślała! Bardzo ciekawe zdjęcia i opis

    autor Vehuan

    blog: http://Poszukaj.bloog.pl

  • dodano: 10 kwietnia 2012 18:00

    Pomyliłaś
    tamten z chaszczami był w Żabicku.
    Ten jest wielokrotnie większy

    autor Maria

    blog: bakhitaa.bloog.pl

  • dodano: 10 kwietnia 2012 17:50

    Acha i jeszcze coś - chyba nie pomyliłam fortów Podpadająco wyglądają te dwa wejścia...zdaje się, że było jedno

    autor rodorek

    blog: rodorek.bloog.pl

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

sobota, 21 października 2017

Licznik odwiedzin:  213 987  

Kalendarz

« październik »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

O mnie

... i tak zaglądałam tu codziennie, przeniosłam się więc z innego miejsca... tu bardziej przyjaźnie...
Zakręcona. Programowa optymistka.Owsik (znaczy - trudno mi usiedzieć na miejscu). Urodzona włoczykijka. Domorosły genealog. Maniaczka- fotopstrykaczka (jak coś mi się jeszcze przypomni - dopiszę).
Jako, że pamięć moja zaczyna szwankować - zamierzam spisywać swoje eskapady. czasem trochę pofilozofuję, albo wygrzebię kartkę ze szkolnego pamiętnika :))

O moim bloogu

... takie sobie owsikowe bajania na temat tego co dookoła nas ciekawego... Gwoli wyjaśnienia - "Owsikami" nazwał nas Rodzic... jako, że "z miejsca na miejsce, z wiatrem wtór...", ale daleko nam jeszc...

więcej...

... takie sobie owsikowe bajania na temat tego co dookoła nas ciekawego... Gwoli wyjaśnienia - "Owsikami" nazwał nas Rodzic... jako, że "z miejsca na miejsce, z wiatrem wtór...", ale daleko nam jeszcze do Mistrza, co to po Niebiańskich Polanach oprowadza już wycieczki.

schowaj...

czas swój oddaję

wędrówki duńskie

wędrówki kresowe

wędrówki po Niemczech

wędrówki po Polsce

wędrówki skandynawskie

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 213987
Wpisy
  • liczba: 412
  • komentarze: 5149
Bloog istnieje od: 2530 dni

Lubię to