Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 269 949 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Podróż o długości tysiąca mil rozpoczyna się od jednego kroku

pokrzyżackie cudności

poniedziałek, 23 kwietnia 2012 20:20
Skocz do komentarzy

Kiedy Konrad Mazowiecki sprowadził nam na kark Zakon Szpitalników Najświętszej Panny Maryi, pojęcia nie miał, że w końcu całkowicie wymkną się spod kontroli. Pewnie gdyby taka myśl przemknęła mu kiedyś przez koronowaną głowę, wolałby się w nią najpierw po plebejsku puknąć, a do swoich utarczek z Prusami wynająć kogoś innego. Może wybrałby ostrożną przyjaźń z plemionami zamieszkującymi wtedy północ dzisiejszej Polski? I stałoby się tak, że po Ziemi Chełmińskiej ciągle chodziliby ludzie władający pruski dialektem?...

 

Ech… nie czas żałować róż, czas za to skończyć gdybanie, bo jakoś mało melodyjnie brzmi ;-) 

 

Faktem jest niezaprzeczalnym, że Krzyżakom nowe tereny do gustu przypadły, oj przypadły… W krótkim czasie utworzyli na nich szereg komturii i pobudowali sporo warowni. Malbork znacie wszyscy, a o Bierzgłowskim Zamku słyszeliście?

 

Photobucket Photobucket


Pewnie już niekoniecznie, a miejsce i urody cudnej, i w piramidzie historycznej umiejscowione dość wysoko.

 

   Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket

 

W końcu to właśnie tutaj znajduje się najstarsza z najstarszych gotycka, ceramiczna płaskorzeźba powstała na terenie krzyżackiego państwa. Starszej od niej nie ma ponoć w całej Europie.

 

Photobucket Photobucket Photobucket

 

Nie jest zbyt imponująca i łatwo można ją przeoczyć. Na przełomie XII i XIII w. ozdobiono nią otwór bramny. Zrządzeniem losu (i Konrada Mazowieckiego) wejściem tym można było dostać się na wewnętrzny dziedziniec krzyżackiego zamczyska.

 

Trochę nieudolnie odwzorowanej postaci rycerza na koniu towarzyszą dwaj „spieszeni”, acz uzbrojeni we włócznie i miecz giermkowie. Nie wiem czy ci „giermkowie” to nie moja nadinterpretacja, bo tak do końca nikt do dziś nie wie, kogo płaskorzeźba ma przedstawiać. Jedni skłaniają się ku stwierdzeniu, że jest to krzyżacki mistrz w towarzystwie swoich rycerzy, inni uważają, że tryumfalnie wjeżdżający do Jerozolimy Chrystus. Za drugą teorią przemawia chyba rumak. Przyjrzyjcie się dokładnie. Czyż nie przypomina muła?

 

Photobucket Photobucket Photobucket

 

Krzyżacki kompleks warowny składał się z zamku wysokiego, otoczonego międzymurzem i fosą kapitularza oraz podzamcza. Historia nie obchodziła się z nim najlepiej – przechodził z rąk do rąk, dokuczały mu pożary, to popadał w ruinę, to próbowano go odbudowywać. Kiedy na początku XX w. pruski rząd odkupił go od prywatnego właściciela, prace rekonstrukcyjne ruszyły pełną parą. Powierzono je znawcy architektury państwa zakonnego – Konradowi Steinbrechtowi, temu samemu, który odtworzył warownię malborską.

 

Obecnie mieści się tu Diecezjalne Centrum Kultury. Całość naprawdę zadbana. Kiedy – sporo lat temu - byliśmy z pierwszą wizytą w Bierzgłowskim Zamku, ograniczyliśmy się jedynie do spaceru po dziedzińcu i podziwiania stareńkiej rzeźby. Akurat wtedy odbywały się rekolekcje, nie wypadało więc przeszkadzać. Wczoraj udało nam się trafić w czasie wolnym od wszelakich uroczystości. Obowiązkowo skorzystaliśmy z okazji, by wejść i do kaplicy. 

 

 

Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket  Photobucket 

Wychodzić już się nie chciało - ten klimat, stalle, sklepienia, wąskie okna… brakowało jedynie odbijających się od murów dźwięków gregoriańskiego zaśpiewu.

Nawet mego Bodzianka uduchowiło tak bardzo, że skrzydełek dostał

:-D:-D:-D

 

Photobucket 

 

Do parku, niestety, nie weszliśmy. Bramę zamknięto z uwagi na toczące się za nią jakoweś remonta. Fragmenty fosy podziwialiśmy jedynie przez siatkę, a zamku od drugiej strony zobaczyć się nie udało. 


Photobucket

 

Jest powód, by tam wrócić po raz kolejny. Może wtedy nie doścignie nas już krzyżacka klątwa (bo to, co działo się z naszym pojazdem podczas powrotu do domu wyglądało dokładnie jak gotowy scenariusz z księgi anatem wszelakich, ale  to już zupełnie inna opowieść...)


Photobucket Photobucket Photobucket

Podziel się




Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 16 sierpnia 2016 22:47

    Świetny post

    autor Ola91

    blog: http://disabledwww.via-gra.eu/index.php?name=Account&op=info&uname=ovihubyja

  • dodano: 07 lipca 2016 18:07

    zgadza sie

    autor serenka2357

    blog: http://mnmag.ru/forums/?PAGE_NAME=profile_view&UID=38840

  • dodano: 02 maja 2016 1:04

    Dobry wpis

    autor filipos73

    blog: http://blackkingbar.sk/forums/users/ujezuru/

  • dodano: 02 marca 2016 1:54

    interesujący wpis

    autor filip2

    blog: http://megagry.c0.pl/index.php?task=profile&id=592

  • dodano: 11 lutego 2016 11:27

    dobry wpis

    autor darawawa44

    blog: http://immobilier.centraliens.net/index.php?option=com_jambook

  • dodano: 29 kwietnia 2012 20:12

    Kolejna ciekawa wyprawa opatrzona ciekawymi zdjęciami. Trochę tajemnicy i wyobraźnię rozbudziłaś.

    autor Vehuan

    blog: http://Poszukaj.bloog.pl

  • dodano: 29 kwietnia 2012 19:20

    Kto tak potrafi murować? bloczki, styropian, plastik. Co po nas zostanie? Oczarowana jestem sklepieniami, lukami okien, łączeniem cegły i kamienia. I żal, że nowoczesne budowle sakralne nie maja ducha:)
    Piękna historię, zresztą jak zwykle, przedstawiłaś. szkoda autka

    autor czesia

  • dodano: 29 kwietnia 2012 9:07

    Uwielbiam włóczyć się po takich miejscach:)

    autor hurghada35

    blog: hurghada35.bloog.pl

  • dodano: 27 kwietnia 2012 21:24

    Mario, ależ Ty cudownie umiesz opowiadać i pisać o zabytkach i historii...Mogę Cię czytać, czytać...
    Zdjęcia jak zwykle fantastyczne.
    Pozdrawiam

    autor sara-maria

    blog: sara-maria.bloog.pl

  • dodano: 27 kwietnia 2012 12:51

    Ciekawe to miejsce i przepełnione historią. Dawno, dawno temu ze szkolną jakąś wycieczką tam byłam i mało mi w pamięci zostało.Czas odświeżyć pamięć. Umiesz zachęcić. Pięknie opisane i pokazane. Dziękuję.
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:)))

    autor Jolanta

    blog: blogjoli1.bloog.pl

  • dodano: 26 kwietnia 2012 13:39

    Piękne,
    a do tego jeszcze
    ładniejsze opisy,
    Dziękuję.
    LW

    autor JanToni

    blog: jantoni341.bloog.pl

  • dodano: 25 kwietnia 2012 18:35

    Ale ta nasza Polska kryje piękne skarby.!
    Pewnie, że o takim miejscu nie słyszałam.

    autor Teresa

    blog: zaanar bloog

  • dodano: 25 kwietnia 2012 1:45

    Przepiękne zdjęcia . A Bodzianek uroczy . Wehikuł chyba do renowacji ?

    autor henwgl

    blog: aromat.bloog.pl

  • dodano: 24 kwietnia 2012 21:23

    Kurde a ja krzyżacka księżniczka nic nie wiedziałam o tym zamku! Muszę to nadrobić, nawet w moim spisie krzyżackich budowli ten zamek nie istnieje!

    autor iwmali

    blog: iwmali.bloog.pl

  • dodano: 24 kwietnia 2012 20:40

    Czesiu - weszło, tylko pod wpisem o dwóch wieżach

    autor Maria

    blog: bakhitaa.bloog.pl

  • dodano: 24 kwietnia 2012 19:10

    pisałam wczoraj, ale chyba niepoprawnie, bo nie weszło:). dziś dodam, że tuje całkiem współczesne, a sklepienia niebiańskie. W ogóle pięknie; panu w starodawnej ławie bardzo do twarzy:))
    Takie miejsca odmieniają, po prostu dodają skrzydeł, nawet takim niczego sobie:)))

    autor czesia

  • dodano: 24 kwietnia 2012 18:49

    Widocznie autko rozkochało się w krzyżackich klimatach i nie chciało do domeczku...

    autor gordyjka

  • dodano: 23 kwietnia 2012 22:07

    Autko zdechło na amen. Najpierw sikało paliwem z dziurawego węża (paliło jak smok - prawie litr/ km). Węża wymieniliśmy pod Gnieznem i udało się bezproblemowo pojechać spory jeszcze kawałek. Jakieś 75 km od domu zbiesił się komputer. Do 0.30 czekaliśmy na kolegę z samochodem (miał nas przyholować).
    W domu byliśmy ok 2.30.
    Autko odpoczywa w klinice.

    autor Maria

    blog: bakhitaa.bloog.pl

  • dodano: 23 kwietnia 2012 21:57

    Bodzianek w cherubinka się zamienił...niepojęte! Cudności Marysiu pokazałaś. Nie wiedziała, nie znałam nie widziałam. Teraz wiem!
    Pozdrawiam:)
    Cóż to się stało Waszemu autku, jak się rozstawaliśmy dobrze się sprawowało.

    autor rodorek

    blog: rodorek.bloog.pl

  • dodano: 23 kwietnia 2012 20:51

    Och, ja bym też się zatopiła mistycznie w tym cudownym wnętrzu

    autor notaria

    blog: http://czytacnieczytac.bloog.pl/

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

sobota, 21 października 2017

Licznik odwiedzin:  214 002  

Kalendarz

« październik »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

O mnie

... i tak zaglądałam tu codziennie, przeniosłam się więc z innego miejsca... tu bardziej przyjaźnie...
Zakręcona. Programowa optymistka.Owsik (znaczy - trudno mi usiedzieć na miejscu). Urodzona włoczykijka. Domorosły genealog. Maniaczka- fotopstrykaczka (jak coś mi się jeszcze przypomni - dopiszę).
Jako, że pamięć moja zaczyna szwankować - zamierzam spisywać swoje eskapady. czasem trochę pofilozofuję, albo wygrzebię kartkę ze szkolnego pamiętnika :))

O moim bloogu

... takie sobie owsikowe bajania na temat tego co dookoła nas ciekawego... Gwoli wyjaśnienia - "Owsikami" nazwał nas Rodzic... jako, że "z miejsca na miejsce, z wiatrem wtór...", ale daleko nam jeszc...

więcej...

... takie sobie owsikowe bajania na temat tego co dookoła nas ciekawego... Gwoli wyjaśnienia - "Owsikami" nazwał nas Rodzic... jako, że "z miejsca na miejsce, z wiatrem wtór...", ale daleko nam jeszcze do Mistrza, co to po Niebiańskich Polanach oprowadza już wycieczki.

schowaj...

czas swój oddaję

wędrówki duńskie

wędrówki kresowe

wędrówki po Niemczech

wędrówki po Polsce

wędrówki skandynawskie

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 214002
Wpisy
  • liczba: 412
  • komentarze: 5149
Bloog istnieje od: 2530 dni

Lubię to