Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 259 571 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Podróż o długości tysiąca mil rozpoczyna się od jednego kroku

…a ja was na Górę Dziewiczą zapraszam…

poniedziałek, 07 maja 2012 19:08
Skocz do komentarzy

Choć na wysokość wzniesienia patrząc (145m n.p.m.) bardziej to Wzgórek Dziewiczy niż góra :-DW tak zwanej Koronie Wielkopolski zajmuje jednak szacowne, dwudzieste (na 35 możliwych) miejsce. W podpoznańskiej morenie czołowej jest nawet drugim z najwyższych wzniesień. Plasuje się  tuż po Górze Moraskiej (154 m n.p.m.) – tej samej, którą tak sobie ongiś upodobał meteoryt, że postanowił zostać w tym miejscu po wsze czasy.

 

Ponieważ lądowanie miał raczej twarde, pozostawił po sobie jedynie piękne kratery - całych siedem sztuk (największy ma ok. 60 metrów średnicy i 11 głębokości). W ich okolicy znaleziono ponad 300kg odłamków gwiezdnego gościa (niektóre całkiem spore). Dziś utworzono tam rezerwat, ale ja wcale nie o nim chciałam mówić. Rzecz miała być o Dziewiczej Górze. 

 

Photobucket Photobucket Photobucket

 

Pokryte wspaniałym lasem wzniesienie tuż przy podpoznańskim Czerwonaku nazwano tak pięknie na cześć cysterek z pobliskich Owińsk. W pierwszej połowie XIII w. teren ten podarował im Przemysł I, a one urządziły tu regularną (można powiedzieć - przemysłową) hodowlę owada zwanego czerwcem polskim. W średniowieczu byliśmy potęgą na skalę europejską w produkcji karmazynowego barwnika zwanego dziś koszenilą. Wytwarzano go z larw owada (czerwiec polski) o błyszczących skrzydełkach, nieco tylko większego od dokuczliwej meszki. Owad to w gruncie rzeczy pluskwiak, który upodobał sobie składanie jajeczek w szyjce korzeniowej mikrej roślinki z gatunku goździkowatych o nazwie – a jakże – czerwiec. Jego żeńskie larwy przypominały ciemnofioletowe nasionka (dlatego początkowo mylono je z rośliną).


Czyż może dziwić, że miesiąc koszenilowych żniw nazwano czerwcem? I że jedno z zapomnianych przysłów głosi „W czerwcu, czerwiec pod czerwcem siedzi”?


Ta mało raczej znana gałąź staropolskiego przemysłu straciła rację bytu, kiedy odkryto Amerykę. Wraz ze zdobyciem nowego terytorium odkryto także owada o nazwie czerwiec kaktusowy, żyjącego na opuncjach i dwukrotnie bardziej wydajnego od swego europejskiego krewniaka. 

 

 

Photobucket Photobucket Photobucket 

 

Opuszczamy więc czerwce i cysterki. Wracamy na Górę Dziewiczą. W 2005 r. wybudowano na niej czterdziestometrową wieżę obserwacyjną. Fachowo nazywa się dostrzegalnią przeciwpożarową, a powstała po wielgachnym pożarze, który w 1992 r. strawił 250 ha pobliskiej Puszczy Zielonka. Na najwyższym jej tarasie dyżurują obserwatorzy, na niższym urządzono platformę widokową. 

 

Photobucket Photobucket Photobucket 

 

Trzeba tylko wdrapać się po 170 krętych schodkach i… voila… okolice Poznania widać jak na dłoni. 

 

Photobucket Photobucket Photobucket 

 

Nam wprawdzie przejrzystości powietrza zabrakło, by wzrokiem do Gniezna sięgnąć (podobno da się), ale kopułę stadionu Lecha – i owszem, dojrzeliśmy. ;-)

 

Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket 

 

Ciekawe, czy pasiasty bzyczek, który przycupnął w oczku siatki na wysokości 30 m nad ziemią także podziwiał okolicę, czy po prostu odpoczywał, bo wiatrzysko na tym poziomie było nieliche.

 

Photobucket 

 

Jeżeli kiedyś nogi zaniosą was do stolicy Wielkopolski, zróbcie sobie wycieczkę na Dziewiczą Górę. Naprawdę warto. Wyobrażam sobie, jak pięknie musi tam być jesienią…

 

Na marginesie jeszcze dodam, że czerwony barwnik do farbowania tkanin produkowano z suszonych i sproszkowanych larw czerwca. W niewielkich ilościach dodawano go także do potraw. Dziś pewnie produkuje się koszenilę syntetyczną, bo mimo wszystko – spożywając jogurt truskawkowy – wolałabym, by wymieniona wśród składników karmina, koszenila albo E120 nie powstała z zanurzonych we wrzątku, a później wysuszonych i sproszkowanych larw pluskwiaka. Brrr.

:-/

Dla zainteresowanych portret amerykańskiego czerwca zapożyczony z demotywatorów.

 

Photobucket

Podziel się




Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 17 sierpnia 2016 3:32

    Swietny blog

    autor filip13

    blog: http://www.kasachstan-bilder.de/kasachstan_bilder/member.php?action=showprofile&user_id=265

  • dodano: 15 lipca 2016 8:28

    zgadza sie

    autor serenka2333

    blog: http://knxdomo.com/members-2/ybegylu/

  • dodano: 25 kwietnia 2016 1:24

    Dobry wpis

    autor filipos17

    blog: http://www.waiwaili.net/space-uid-81919.html

  • dodano: 27 lutego 2016 23:38

    Dobry post

    autor jagoda64

    blog: http://www.diquejin.cn/home.php?mod=space&uid=136101

  • dodano: 13 lutego 2016 9:31

    dobry wpis

    autor filip2

    blog: http://thesentientlife.org/groups/pisanie-prac-magisterskich/

  • dodano: 10 maja 2012 17:57

    Marysiu, przeniosłam się na razie na inny blog. Nie mam siły do harców Onetu. Serdeczności.
    Wyślę Ci namiary na pocztę

    autor Hanna

  • dodano: 10 maja 2012 17:57

    Marysiu, przeniosłam się na razie na inny blog. Nie mam siły do harców Onetu. Serdeczności.
    Wyślę Ci namiary na pocztę

    autor Hanna

  • dodano: 10 maja 2012 10:12

    Zdjęcia piękne, zainteresowały mnie. Zwłaszcza te z panoramą Poznania.

    Jednak "Owad na kracie" - to zdjęcie nr 1
    .

    Pozdrawiam,

    autor Vehuan

    blog: http://Poszukaj.bloog.pl

  • dodano: 09 maja 2012 19:30

    Piękne widoki ,ale ja już bym za skarby świata nie weszła tak wysoko ::)) Moja Anka jak dowiedziała się jak jest barwiony kisiel i lizaki przestała je jadać hahahah..Pozdrawiam cieplutko::)))

    autor blondyna

  • dodano: 09 maja 2012 15:25

    Czerw się rozwija z jaja
    w czerwcu, nie podczas maja.
    LW

    autor JanToni

    blog: jantoni341.bloog.pl

  • dodano: 09 maja 2012 10:05

    Przepiękne widoki Mario. O czerwcu czytałam parę lat temu.Pluskwiak czy nie ale barwa z niego była cudna.Serdeczności

    autor Hanna

    blog: strofy-hanny.blog.onet.pl

  • dodano: 08 maja 2012 19:36

    Hehe... Rodorku - ja zamierzam wdrapać się tam jeszcze jesienią

    autor Maria

    blog: bakhitaa.bloog.pl

  • dodano: 08 maja 2012 19:26

    Idę poczytać skład mojego ulubionego jogurtu truskawkowego
    Widoki naprawdę cudne:) Ale że się tam wgramoliłaś, to szczerze podziwiam!
    Pozdrawiam Mario:)

    autor rodorek

    blog: rodorek.bloog.pl

  • dodano: 08 maja 2012 17:46

    Łaaał , ależ widoki:)

    autor hurghada35

    blog: hurghada35.bloog.pl

  • dodano: 08 maja 2012 17:18

    Iwonko :)) Zanim dotrzesz do schodów, musisz jeszcze pokonać leśne wzniesienie - ale droga wyjątkowo przyjemna.
    Wtarabaniłam się sama (wspierając dwoma drągami, bo kijki w domu zostały).Pod górę bolało prawe kolano, a w dół - lewe. Teraz czuję obie łydki
    Ale tak po prawdzie - wejście jest komfortowe. Co jakiś czas można odpocząć.

    autor Maria

    blog: bakhitaa.bloog.pl

  • dodano: 08 maja 2012 17:08

    Jak Ty się tam wdrapałaś po tych 170 schodkach? Chyba Bodek Ciebie tam wniósł, bo ja bym nie dała rady!

    autor iwmali

    blog: iwmali.bloog.pl

  • dodano: 08 maja 2012 16:25

    Dawniej wykorzystywano naturę do produkcji różnych rzeczy, w tym barwników.Ja pamiętam jeszcze plantacje morwy, na których jedwabniki miały robotę. Teraz zastąpiły je syntetyki. Ja byłam w Licheniu i mam zdjęcia z wieży widokowej, z której cudownie widać jak wije się Warta. Wkrótce opublikuję wpis.Uwielbiam takie zdjęcia z wysoka, piękne są
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:))

    autor Jolanta

    blog: blogjoli1.bloog.pl

  • dodano: 08 maja 2012 10:36

    Fantastyczny punkt widokowy, przepiękna panorama. Ciekawy zaprezentowane informacje o tym pięknym miejscu. Pozdrawiam

    autor ZielonaMila

    blog: www.trasa-rowerowa.cba.pl

  • dodano: 08 maja 2012 7:10

    No proszę, a ja myślałam, że nazwa czerwca pochodzi czerwia pszczelego; mówi się, że pszczoły czerwią, czyli zakładają nowe gniazda (roje) i składają jaja czerwi.

    autor notaria

    blog: http://czytacnieczytac.bloog.pl/

  • dodano: 08 maja 2012 0:13

    Mario , gdy zobaczę jakąś czerwoną potrawę to będę się zastanawiać czy ten kolor nie jest dzięki owadowi . A na poważnie to pokazałaś przepiękne widoki . Prawdziwy włóczykij z Ciebie .

    autor henwgl

    blog: aromat.bloog.pl

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

czwartek, 20 lipca 2017

Licznik odwiedzin:  207 650  

Kalendarz

« lipiec »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

O mnie

... i tak zaglądałam tu codziennie, przeniosłam się więc z innego miejsca... tu bardziej przyjaźnie...
Zakręcona. Programowa optymistka.Owsik (znaczy - trudno mi usiedzieć na miejscu). Urodzona włoczykijka. Domorosły genealog. Maniaczka- fotopstrykaczka (jak coś mi się jeszcze przypomni - dopiszę).
Jako, że pamięć moja zaczyna szwankować - zamierzam spisywać swoje eskapady. czasem trochę pofilozofuję, albo wygrzebię kartkę ze szkolnego pamiętnika :))

O moim bloogu

... takie sobie owsikowe bajania na temat tego co dookoła nas ciekawego... Gwoli wyjaśnienia - "Owsikami" nazwał nas Rodzic... jako, że "z miejsca na miejsce, z wiatrem wtór...", ale daleko nam jeszc...

więcej...

... takie sobie owsikowe bajania na temat tego co dookoła nas ciekawego... Gwoli wyjaśnienia - "Owsikami" nazwał nas Rodzic... jako, że "z miejsca na miejsce, z wiatrem wtór...", ale daleko nam jeszcze do Mistrza, co to po Niebiańskich Polanach oprowadza już wycieczki.

schowaj...

czas swój oddaję

wędrówki duńskie

wędrówki kresowe

wędrówki po Niemczech

wędrówki po Polsce

wędrówki skandynawskie

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 207650
Wpisy
  • liczba: 412
  • komentarze: 5145
Bloog istnieje od: 2437 dni

Lubię to