Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 269 948 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Podróż o długości tysiąca mil rozpoczyna się od jednego kroku

Kiedy balony tańczą…

niedziela, 24 czerwca 2012 19:56
Skocz do komentarzy

… świat jest jakby ze snu. Rzeczywistość nabiera zupełnie innego wymiaru. Jak w bajce.

 

Po tańczących parowozach kolej przyszła na balony. Nie – jakieś tam baloniki, tylko najprawdziwsze wielgaśne cuda napełnione ogrzanym powietrzem.

Gdzie takie można znaleźć? W balonowej stolicy Polski. W Szczecinku.

 

Wyprawa na iście wariackich papierach. Najpierw znajomy paralotniarz rzuca hasło. Pytamy wujka Google o bliższe szczegóły, no… i… mamy dylemat. Jechać? Nie jechać? Toż to prawie 200 km! Jechać tylko na parę godzin – głupota. Nie jechać – chyba większa, bo czyż mamy szansę zobaczyć gdzie indziej niebo utkane balonami? Wyprawa do Hameryki – nawet, gdybyśmy jakimś cudem dowiedzieli się o światowym zlocie – nie wchodzi w grę. Europejskie imprezy (Francja lub Niemcy) ciutkę bliższe, jednak również poza zasięgiem wariackich pomysłów, a tu… na wyciągnięcie ręki…

Widzieliście kiedyś z bliska taki balon? A dwa na raz? A dziesięć jednocześnie? A dwadzieścia i więcej?

No właśnie. To przeważyło. Nawet nie musieliśmy długo walczyć z myślami :-D

 

Dojeżdżamy do Szczecinka ok. 18.00, czyli godzinę przed planowanym rozpoczęciem imprezy, a tu… nikt-nic-nie-wie. Żadnych banerów, plakatów. Żadnego śladu!

By to kobyła (...) [:-|](…) Taki świat drogi i po nic? Niedoczekanie!

 

Jedziemy na OSiR. Z wyszperanej w internecie rozkładówki wynika – o 19.00 balony startują z dowolnego miejsca; w rejonie „Strefy kibica” biorą udział w rzucie na celność; ok.22.00 lądują (gdzieś w pobliżu) i rozpoczyna się nocny pokaz statyczny.

 

Photobucket Photobucket Photobucket 

 

Strefa kibica jest. Jakiś czerwony krzyż na ogrodzonym fragmencie murawy również. Zamawiamy piwo, siadamy, czekamy. Nadal mało-kto-coś-wie, ale pomału zbierają się gapie. Pojawia się także pan w pomarańczowej podkoszulce z logo „Trzeciego polsko-niemieckiego festiwalu balonowego” na piersi. Od słowa do słowa i okazuje się, że to konstruktor pierwszego polskiego balonu bezzałogowego. 7 m wysoki, 5 m średnicy. Kolos obsługiwany zwykłym pilotem. To jest coś :-]. Z powodu braku załogi w konkurencji udziału brać nie będzie, jednak przywraca nam wiarę w sens naszego przyjazdu.

 

Photobucket Photobucket Photobucket 

 

Deszcz podwyższa nam ciśnienie. Na szczęście padać przestaje, a nad drzewami pojawia się w końcu kolorowa kropka. Wywołuje prawdziwe poruszenie. Sunie majestatycznie w naszym kierunku i… znika. Konsternacja.

Na szczęście na niebie widać już następną. Ta również nas mija w oddali, jednak po przyciągnięciu obiektywem aparatu czytamy napis „Gazeta Lubuska”. Swoi! Super!!!

 

Nagle zaczyna robić się gęsto. Nadlatuje paralotniarz, potem drugi, trzeci, czwarty… Wykonują akrobacje tuż nad naszymi głowami. 

 

 

Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket

 

Pomiędzy nimi pojawia się czasza balonu. Aaaleee wielkaaa! Jest ich coraz więcej – niebieskie, żółte, czerwone i w barwach Staleczki (niebiesko-żółte). Migają płomieniem, to wznoszą się, to opadają. Trzaskamy zdjęcia jak szaleni. Ludzie w gondolach też.:))

 

 

Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket 

 

Wrażenie niesamowite! Teraz już wiem, że przyjazd tu był dobrym pomysłem. Rzutu na celność próbuje tylko kilka załóg (resztę trochę za bardzo zniosło). Wygrywają Niemcy. Wszyscy w końcu znikają z pola widzenia. Znowu zaczyna padać.

 

Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket 

 

To co? Z nocnych pokazów nici? Do godziny ich rozpoczęcia jakieś 40 min. Wracać głupio. Poczekamy, może pogoda znów się odmieni. Oglądamy na telebimie mecz Hiszpania-Francja. Iberyjczycy strzelają gola. Jeeeest! Chociaż coś się dzieje.

W przerwie rozgrywek decydujemy się jednak przenieść na płytę pobliskiego boiska. Rzekomo tam mają odbyć się pokazy. 

 

 

Photobucket 

 

Nadlatuje pierwszy. Siada na trawie niedaleko telebimu. Wracamy. Wielki jest jak wieżowiec! A może większy? – kompletnie brak mi skali porównawczej, więc pewnie to wcale nie tak, jak się wydaje. 

 

Photobucket

 

Ochrona namawia, żeby jednak na to boisko pójść. No to idziemy. Stoi tam kilka samochodów, coś kolorowego „się pompuje”.

 

Nadjeżdżają kolejne pojazdy ciągnące za sobą nieduże przyczepki, nad którymi sterczą gondole. Niedaleko nas dźwiga się z murawy jakiś clown.  Ma wielkie oko, czerwony nos i sterczące, niebieskie ucho. Niemiecka ekipa rozwija długaśny pas jakiejś materii. Włączają sprężarkę i z paska robi się kiełbaska. Pęcznieje, pęcznieje aż… panie pilocie dziura w balonie! O, jest też druga! Eee tam, to chyba tak ma być, bo nikt (oprócz gapiów) się nimi nie przejmuje. 

 

 

Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket 

 

Rosnący olbrzym przesłania całkowicie to, co dzieje się za nim. Sprężarka staje, pojawia się płomień. Przytrzymywany linami kolos zaczyna się dźwigać. Robi wrażenie! Nagle okazuje się, że w międzyczasie za jego plecami nadmuchano kilka innych. Są ciut mniejsze, choć także ogromne. Szukamy clowna, ale zamiast niego znajdujemy szeroko uśmiechnięty samochód z niebieskimi kołami zamiast uszu 0:-). Jest też nasza „Gazeta Lubuska”.

 

 

Photobucket Photobucket Photobucket 

 

Głos zabiera konferansjer. Dowiadujemy się, że spośród 30 załóg (+ dwa balony bezzałogowe) – 15 zgłosiło udział w pokazach. Są Polacy, Niemcy, Anglicy, Duńczycy.

Na podest wchodzi najprawdziwszy dyrygent. Rozbrzmiewa muzyka. W jej takt i pod dyktando dyrygenta balony to jaśnieją, to gasną. Zapominam natychmiast o bólu nóg (nie lubią stania). Jest pięknie, bajkowo. Ech… jak dobrze, że przyjechaliśmy.

 

 

Photobucket Photobucket Photobucket 

 

Jeżeli komuś udało doczytać do końca –należy mu się medal za cierpliwość.

Kiedy szykowaliśmy się spać, świt nieśmiało próbował wstawać, a ptaki darły się oszalałe. Jak zmieścić to wszystko kilku słowach?

Niestety, ciągle jeszcze nie umiem się streszczać :-( (ale pracuję nad tym ;-))

 

Podziel się




Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 08 listopada 2016 6:44

    Fajna strona

    autor Dominika13

    blog: http://vanakkamcanada.ca/forum/suggestion-box/3001-wzor-pracy-magisterskiej.html

  • dodano: 30 października 2016 1:28

    Miła strona

    autor filip92

    blog: http://epic.by/index.php?subaction=userinfo&user=ibigesiq

  • dodano: 21 października 2016 2:12

    Dobry blog

    autor Pawel29

    blog: http://www.rulez.tu1.ru/board/tools.php?event=profile&pname=iridet

  • dodano: 17 października 2016 0:02

    Miła strona

    autor filip41

    blog: http://xivtest.website/index.php/forum/welcome-mat/12497-pisanie-prac-mgr

  • dodano: 04 października 2016 21:52

    Extra wpis

    autor ksawi96

    blog: http://www.architecture.akto.kz/index.php?name=account&op=info&uname=ohyxeko

  • dodano: 22 sierpnia 2016 2:14

    Tak trszymać

    autor Ola41

    blog: http://www.photorange.ru/forum/index.php?PAGE_NAME=profile_view&UID=776

  • dodano: 16 lipca 2016 0:37

    zgadza sie

    autor serenka2334

    blog: http://demo.33wl.cn/1010/comment/html/?689.html&page=

  • dodano: 27 maja 2016 0:39

    OK WPIS

    autor dorcia452

    blog: http://wedding.broadhurst.net.au/Guest_book///?bid=1

  • dodano: 12 maja 2016 14:09

    Dobry wpis

    autor filipos40

    blog: http://narutogameshub.com/profile/uhytoki

  • dodano: 02 marca 2016 0:17

    Dobry post

    autor darawawa67

    blog: http://taladrod.xyz/home.php?mod=space&uid=141

  • dodano: 27 czerwca 2012 20:27

    O rany ale cudnie....i tak troszkę to Ci tych wrażeń zazdroszczę Podziwiam fotki....jestem pod wrażeniem imprezy. Pozdrawiam serdecznie

    autor jabed

    blog: jabed.bloog.pl

  • dodano: 27 czerwca 2012 17:01

    hurra...doczytałam do końca... ale warto było...to musiało być cudne...te nocne balony... mam kolegów lotniarzy i paralotniarzy , to cudowne hooby...pozdrawiam i zaraz postaram się zalinkować Cię Marysiu u mnie, bo takich cudów to ja nie mam...buziaki

    autor domowa kurka

    blog: fotograciarnia

  • dodano: 26 czerwca 2012 22:26

    Piękne widowisko i fajnie, że chciałaś podzielić się wrażeniami oraz zdjęciami

    autor rodorek

    blog: rodorek.bloog.pl

  • dodano: 26 czerwca 2012 22:25

    Super imprezka a relacja to palce lizać...do tego to napięcie, były te balony czy nie???
    Pozdrawiam Was i dzięki za gratulacje dla Mateusza.

    autor iwmali

    blog: iwmali.bloog.pl

  • dodano: 26 czerwca 2012 17:27

    To było niesamowite przeżycie:)Tyle balonów naraz i to na wyciągnięcie ręki:)Było bajkowo:)

    autor syljun

  • dodano: 26 czerwca 2012 16:20

    dziękuje za komentarz i cieszę że podoba ci się u mnie zapraszam częściej
    ja na blogu dopiero raczkuję wie proszę o uwagi jak coś robię nie tak
    Pozdrawiam Adam

    autor szczepanskiadam

    blog: inforybka.bloog.pl

  • dodano: 26 czerwca 2012 12:23

    Fantastyczna prezentacja, balony to odwieczna tęsknota człowieka za lataniem. Pozdrawiam

    autor ZielonaMila

    blog: www.trasa-rowerowa.cba.pl

  • dodano: 26 czerwca 2012 11:33

    zaskoczyłaś mnie Maryśka nagłym końcem opowieści .No jak to????? i co dalej????Nie życzę sobie takiego nagannego postępowania zwłaszcza gdy zagapiłam się , zaczytałam , nad balonami pocmokałam i ...odwłok mokry ,bajki koniec.Troszkę oglądałam loty balonów na mazurach , jednak nie na taką skalę.

    p.s.kto ma problem z doczytaniem - to jego problem

    macham pozbierawszy donice z kwiatami . Ależ wiało!!!!! - Doska

    autor Dośka

    blog: powolniak.bloog.pl

  • dodano: 26 czerwca 2012 11:27

    Mnie też się ta opowieść nie dłużyła.Masz 'lekkie pióro' jak to się dawniej mówiło. Czyta się jednym tchem. Na początku myślałam, że chodzi o małe baloniki, bo teraz jeszcze jest jedna moda na małe baloniki, których wypuszcza się w trzycyfrowej ilości.Te baloniki podgrzewane są takimi małymi świeczkami jak do podgrzewaczy.I one fruwają dokąd się te wkłady nie wypalą.
    A tu taka impreza w wersji XXXL - extra
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:)))

    autor Jolanta

    blog: http://blogjoli2.bloog.pl/

  • dodano: 26 czerwca 2012 10:02

    Dobrze wiesz że fantastycznie się czyta twoje opowieści więc ich nie skracaj. Niestety tamtej notki do tej pory jak obiecałam nie doczytałam. A takiego zjazdu balonowego jeszcze na żywo nie widziałam , masz dobrze bo masz towarzysza który pomysły podziela mnie by uznano za wariatkę jechać 200 km by zobaczyć balony , tu nawet 20 nie chce sie nikomu jechać by cokolwiek zobaczyć ale dosyć marudzenia . Musiała to być super sprawa.......pozdrawiam ciepło post wstawiam na F.

    autor Maria

    blog: maria.bloog.pl

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

sobota, 21 października 2017

Licznik odwiedzin:  214 011  

Kalendarz

« październik »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

O mnie

... i tak zaglądałam tu codziennie, przeniosłam się więc z innego miejsca... tu bardziej przyjaźnie...
Zakręcona. Programowa optymistka.Owsik (znaczy - trudno mi usiedzieć na miejscu). Urodzona włoczykijka. Domorosły genealog. Maniaczka- fotopstrykaczka (jak coś mi się jeszcze przypomni - dopiszę).
Jako, że pamięć moja zaczyna szwankować - zamierzam spisywać swoje eskapady. czasem trochę pofilozofuję, albo wygrzebię kartkę ze szkolnego pamiętnika :))

O moim bloogu

... takie sobie owsikowe bajania na temat tego co dookoła nas ciekawego... Gwoli wyjaśnienia - "Owsikami" nazwał nas Rodzic... jako, że "z miejsca na miejsce, z wiatrem wtór...", ale daleko nam jeszc...

więcej...

... takie sobie owsikowe bajania na temat tego co dookoła nas ciekawego... Gwoli wyjaśnienia - "Owsikami" nazwał nas Rodzic... jako, że "z miejsca na miejsce, z wiatrem wtór...", ale daleko nam jeszcze do Mistrza, co to po Niebiańskich Polanach oprowadza już wycieczki.

schowaj...

czas swój oddaję

wędrówki duńskie

wędrówki kresowe

wędrówki po Niemczech

wędrówki po Polsce

wędrówki skandynawskie

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 214011
Wpisy
  • liczba: 412
  • komentarze: 5149
Bloog istnieje od: 2530 dni

Lubię to