Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 269 948 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Podróż o długości tysiąca mil rozpoczyna się od jednego kroku

Roskilde Festival kontra Woodstock

piątek, 03 sierpnia 2012 16:23
Skocz do komentarzy

 

No i stało się. Przystanek Woodstock osiągnął pełnoletniość. Pół swojego życia spędził w Kostrzynie nad Odrą. To niedaleko od nas, więc i nas Przystanek uzależnił. Wspaniały polski satyryk – Władysław Grzeszczak – sformułował to tak: „Nawet pracujący jak pszczółka czasami nagle zaczyna bzykać” … bzykam więc woodstockowo z całym zaangażowaniem. 


Photobucket Photobucket Photobucket 

 

Gorzej, że nie bardzo idzie to w parze z efektywnym wypełnianiem obowiązków służbowych.  Siedem godzin snu podzielonych na dwie noce, to morze kawy i tauryna + kofeina + guarana w musującej tabletce + wagon zapałek do podtrzymywania opuszczających się powiek...

|-o zZ... zZ... zZ...

Na dłuższą metę nie polecam.

Na szczęście jutro już mam wolne. Pewnie znów poszalejemy.

 

O największym polskim festiwalu pod chmurką wypowiadałam się już kilkakrotnie. Dla mnie to najpiękniejszy Przystanek na świecie. Takiego ładunku pozytywnych uczuć nie znajdziecie w żadnym innym miejscu. Nawet Niebiosa się z nim liczą, bo wczorajszą burzę przegoniły nad Gorzów. Nawałnica w mieście musiała być solidna. Dotarło to do mnie dopiero rano, kiedy ze zdziwieniem oglądałam tony naniesionego na ulice piasku i kamieni.

 

Na woodstockowym polu nie było tak strasznie. Wystarczył nam PWP (Parasolowy Wynalazek Panamężowy). Aż dziw, że taki był pojemny. Kiedy komuś - tam, w obłokach – przewróciła się wanna i przez moment chlapnęło ostrzej, zmieściło się pod nim z 10 osób :-D

 

Photobucket 

 

Już po kilku minutach spokojnie i sucho umiejscowiliśmy się pod Dużą Sceną na koncercie Happysad  (noo… może troszeńkę przesadziłam – rozkołysany i podskakujący tłum oazą spokojności jednak nie jest) 

„Miłość to nie pluszowy miś” – hmmm… boskie 0:-)

 

Photobucket Photobucket

 

A ja tym razem nie o kostrzyńskim Woodstocku opowiedzieć chciałam, tylko o… jego duńskim odpowiedniku. O, ten jest już leciwy! Liczy sobie 41 lat (narodził się w 1971, ale licząc pierwszą edycję – tegoroczna odbyła się po raz 42). Znany jako Roskilde Festivalgra corocznie na przełomie czerwca i lipca.

 

Photobucket

 

Kilka lat temu mieliśmy okazję przyjrzeć się nieco jego funkcjonowaniu. To największa taka impreza w Skandynawii. Organizowana jest na nieco innych zasadach. Podstawowa różnica to… bilety (ok.1000 zł). W ich cenę wkalkulowano namiot (do wyboru – mały, dwuosobowy + 1 opaska „prysznicowa” lub duży – czteroosobowy z 2 opaskami umożliwiającymi korzystanie z gorących pryszniców). Można także zakupić bilety caravaningowe lub autobusowe (do specjalnego autobusu mieszkalnego).


Photobucket Photobucket Photobucket 

 

Siedem scen rozstawia się na ogromnych, ogrodzonych polach namiotowych.  Na największej, zwanej Pomarańczową występują prawdziwe gwiazdy (w tym roku Björk i The Cure). W obozach funkcjonuje zakaz wnoszenia butelek i rozpalania ognia. Namiotów nie można rozbić gdzie popadnie. Jeżeli którykolwiek wystaje poza obrys biwakowiska, służby porządkowe po prostu go demontują. Wszystkie dojazdy są świetnie oznaczone, a uczestnikom ustawicznie przypomina się o konieczności posiadania przy sobie dokumentu tożsamości (co wcale nie jest w Dani na co dzień takie oczywiste).


Photobucket

 

Wewnątrz zamkniętych enklaw ustawiono całe pasaże sklepików, knajpek, barów. W zasadzie są samowystarczalne, mimo to młodzi ludzie, w oczekiwaniu na koncerty, zwiedzają zabytkowe miasto. Nie przeszkadza nikomu, że polegują na trawnikach wokół historycznych budowli. Mało tego – przygotowano dla nich specjalne, metalowe schody, którymi mogą przedostać się ponad murami opasującymi teren dawnego pałacu biskupiego, i schronić się przed słońcem pośród drzew. W samej katedrze - noszącej miano najważniejszego kościoła grobowego duńskich władców – jedną z bocznych kaplic, wypełniono całą masą poduszek. Zmęczeni festiwalowicze odpoczywają na nich bez żadnego skrępowania. Wieczorem przenoszą się do swoich obozowisk.

 

Wzbudziliśmy sensację opowiadając (jeżeli można to tak nazwać) o naszym Woodstocku. Mimo, że „gulgotanie” po duńsku to naprawdę czarna magia, a my używaliśmy jakiegoś dziwacznego wielojęzykowego slangu, z całą pewnością  zostaliśmy zrozumiani. Trzeba było widzieć te miny, kiedy Bodzianek wspomniał o przeciętnej ilości uczestników na kostrzyńskiej imprezie. Festiwalowi w  Roskilde daleeeko pod tym względem do naszego Woodstocku. Ponad 100 tys. obozowiczów to tutaj rzadkość.

 

 

 

Photobucket Photobucket Photobucket

 

Kiedy po wczorajszym koncercie Ziggy Marley ‘a (tak, tak – latorośli słynnego Boba) wyruszaliśmy do domu, ostrożne szacunki mówiły o z górą 250 tys. frekwencji. Zeszłoroczny rekord to 700 tys. na koncercie Prodigy. Ścisk był wtedy przepotworny. Wolę normalnowymiarowe wydanie Woodstocku, to i tak morze ludzkich głów. Tym bardziej, że pamiętam jeszcze rok 2000 i głośną historię z Roskilde Festival. Na tej, uważanej za najbezpieczniejszą w świecie imprezie, podczas koncertu Pearl Jam dosłownie zadeptano pod sceną 8 młodych ludzi.

Podziel się




Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 29 lipca 2016 18:40

    ok

    autor pisarka4588

    blog: http://www.tjyjk.com/comment/html/?40671.html&page=

  • dodano: 16 lipca 2016 23:20

    super stronka

    autor serenka2362

    blog: http://site2.kpcnj.org/index.php?act=dispBoardWrite

  • dodano: 29 maja 2016 11:25

    OK WPIS

    autor dorcia4584

    blog: http://www.hbhpoker.de/gruppen/jak-zaczac-prace-licencjacka/

  • dodano: 27 kwietnia 2016 19:04

    Dobry wpis

    autor filipos33

    blog: http://www.crnogorija.tu1.ru/tools.php?event=profile&pname=yvoqefa

  • dodano: 26 lutego 2016 4:10

    Dobry post

    autor jagoda33

    blog: http://www.hexinwz.com/home.php?mod=space&uid=169&do=profile

  • dodano: 07 lutego 2016 0:19

    super stronka

    autor sumka24

    blog: http://industry60plus.ru/forum/?PAGE_NAME=profile_view&UID=3718

  • dodano: 08 sierpnia 2012 17:07

    Wiesz a ja ciagle sie jakos w tym roku balam o ta mlodziez zeby sie nie wydarzylo cos zlego.Swietnie jednak ta impreze zorganizowali.Patent z parasolem godny zapamietania i powielenia.Ciekawie pieszesz i jestes bardzo mobilna.Sluchaj ty to wszystko musisz wydac pod tytulem Na Zachodniej Scianie........

    autor halina40013@autograf.pl

    blog: moj swiat -zycie codzienne

  • dodano: 07 sierpnia 2012 13:10

    och... och... troszkę wolę mniejsze imprezy...ale generalnie zazdroszczę

    autor domowa kurka

    blog: fotograciarnia

  • dodano: 06 sierpnia 2012 20:06

    Najstarszy festiwal na świecie to jest BBC Proms - w tym roku odbywa się po raz 117. Ale nie pod chmurką ;-)

    autor notaria

    blog: http://czytacnieczytac.bloog.pl/

  • dodano: 06 sierpnia 2012 18:08

    Super zdjęcia, wyprawa na festiwal to rewelacyjna przygoda. Pozdrawiam

    autor ZielonaMila

    blog: www.trasa-rowerowa.cba.pl

  • dodano: 05 sierpnia 2012 21:59

    Odjazdowe fotki:)
    Super, super :)

    autor hurghada35

    blog: hurghada35.bloog.pl

  • dodano: 05 sierpnia 2012 21:11

    Ciekawe czy mnie by się spodobało na Woodstocku, na oko myślę, że nie...ale kto wie jakbym pojechała to może i mnie by trafiło w serce!
    Woodstocku

    autor iwmali

    blog: iwmali.bloog.pl

  • dodano: 04 sierpnia 2012 17:35

    Czytam,
    lecz nie umiem
    skomentować.
    LW

    autor JanToni

    blog: jantoni341.bloog.pl

  • dodano: 04 sierpnia 2012 14:55

    Najtrudniejsza jest organizacja tak potężnych imprez, a przede wszystkim zapanowanie nad porządkiem.Ale my szybko się uczymy.No i mamy Owsiaka, a to gwarancja dobrej imprezy.Zdjęcia bardzo mi się podobają.
    Serduszka są fajne, możesz takie mieć.Rzeknij słówko i prześlę Ci na pocztę
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:)))

    autor Jolanta

    blog: blogjoli1.bloog.pl

  • dodano: 03 sierpnia 2012 19:14

    Mario, trochę Ci zazdroszczę.
    Ponoć jest tam fantastyczna atmosfera. Z resztą widać to po Twoich zdjęciach.
    Widzę, że jesteś kumpela z woodstockowiczami.
    Mario, jak zwykle jest to doskonały post. Robisz również fantastyczne zdjęcia.

    autor Sara-Maria

    blog: sara-maria.bloog.pl

  • dodano: 03 sierpnia 2012 18:20

    ...widzę fotkę z woodstockowiczami masz też niczego sobie:) zabieram się z Gorzowa jutro, poszaleję...:)
    Owsiakowym
    Siema
    Pozdrawiam!

    autor Meg

  • dodano: 03 sierpnia 2012 18:19

    Powinno byćFantastycznie sie czyta Twój tekst- sporo informacjii, humoru i rodzinnych tajemnic::)) Pozdrowienia dla Panamęża:)))

    autor czesia

    blog: objazdowy.bloog.pl

  • dodano: 03 sierpnia 2012 18:18

    Fantastycznie sie czyta twoj tekst- sporo informacjii, humoru i rodzinnych tajemnic::)) Pozdrowienia dla Panamęża:)))

    autor czesia

    blog: objazdowy.bloog.pl

  • dodano: 03 sierpnia 2012 17:38

    Nie dane mi było gościć na Woodstock ale oglądam migawki i czytam blogi. Świetna impreza a o atmosferze tam panującej krążą legendy.Na temat zmęczenia to nawet się nie zająknę bo urobiona jestem strasznie.Współczuję Ci Marysiu bo znam ten ból. Serdeczności weekendowe

    autor Hanna

    blog: http://hania12blogspotcom.blogspot.com

  • dodano: 03 sierpnia 2012 17:24

    A ja nigdy w życiu nie byłam na żadnym festiwalu ani Woodstocku,
    dlatego z ciekawością przeczytałam to co napisałaś.

    autor Jasna8

    blog: http://klubkotajasna8.blogspot.com/

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

sobota, 21 października 2017

Licznik odwiedzin:  213 996  

Kalendarz

« październik »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

O mnie

... i tak zaglądałam tu codziennie, przeniosłam się więc z innego miejsca... tu bardziej przyjaźnie...
Zakręcona. Programowa optymistka.Owsik (znaczy - trudno mi usiedzieć na miejscu). Urodzona włoczykijka. Domorosły genealog. Maniaczka- fotopstrykaczka (jak coś mi się jeszcze przypomni - dopiszę).
Jako, że pamięć moja zaczyna szwankować - zamierzam spisywać swoje eskapady. czasem trochę pofilozofuję, albo wygrzebię kartkę ze szkolnego pamiętnika :))

O moim bloogu

... takie sobie owsikowe bajania na temat tego co dookoła nas ciekawego... Gwoli wyjaśnienia - "Owsikami" nazwał nas Rodzic... jako, że "z miejsca na miejsce, z wiatrem wtór...", ale daleko nam jeszc...

więcej...

... takie sobie owsikowe bajania na temat tego co dookoła nas ciekawego... Gwoli wyjaśnienia - "Owsikami" nazwał nas Rodzic... jako, że "z miejsca na miejsce, z wiatrem wtór...", ale daleko nam jeszcze do Mistrza, co to po Niebiańskich Polanach oprowadza już wycieczki.

schowaj...

czas swój oddaję

wędrówki duńskie

wędrówki kresowe

wędrówki po Niemczech

wędrówki po Polsce

wędrówki skandynawskie

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 213996
Wpisy
  • liczba: 412
  • komentarze: 5149
Bloog istnieje od: 2530 dni

Lubię to