Bloog Wirtualna Polska
Są 1 259 572 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Podróż o długości tysiąca mil rozpoczyna się od jednego kroku

Niespodziewajka w lesie

niedziela, 09 grudnia 2012 22:43
Skocz do komentarzy

Niespodziewajka różni się od niespodzianki tym, że wiemy o jej istnieniu, tylko nie mamy pojęcia co chce nam zaoferować. Przyznam, że ta trochę mnie zaskoczyła. Nawet bardziej niż trochę. Oparła się oczywiście o kamolec w lesie i czekała. 

 

Photobucket Photobucket Photobucket 

Kamolec był słusznych rozmiarów, leżał pod okazałym drzewem i posiadał na sobie skromną inskrypcję „Otto Weddigen 26.03.1915”. Odpoczywał w tym miejscu przez wszystkie powojenne lata chowając napis niejako „pod brzuchem”. Wyglądał po prostu na zwykły głaz, jakich lodowiec niemało tu pozostawił. Stare, niemieckie mapy topograficzne sugerowały natomiast, że gdzieś w tym rejonie ustawiono kiedyś kamień pamiątkowy.  

 

 

Photobucket Photobucket Photobucket 

 

Kim był Otto Weddigen? Myśleliśmy, że miejscowym leśniczym lub szczególnie cenionym właścicielem ziemskim, ponieważ spory fragment okolicznego lasu nazwano także jego imieniem, tymczasem…

 

Photobucket

 

Otto Weddigen był legendarnym niemieckim dowódcą jednego z pierwszych U-bootów, któremu jednak nie do końca się powiodło (dowódcy, nie U-bootowi). Zginął na Morzu Północnym podczas I wojny światowej. Rzec można, że zginął u szczytu sławy. 

 

Photobucket

 

Dowodzona przez niego łódź podwodna U-9 dokonała pogromu brytyjskich krążowników, zatapiając w półtorej godziny trzy statki pancerne – HMS Aboukir, HMS Cressy i HMS Hogue. Pół roku później pancernik HMS Dreadnought (pierwowzór nowego typu statków, zwanych od jego imienia „drednotami”) staranował U-29, którym od niespełna miesiąca pływał w randze dowódcy Otto Weddigen. I tak skończyła się dobra passa najmłodszego, jedenastego dziecka producenta bielizny pościelowej. Nawiasem mówiąc Weberei Weddigen GmbH & Co. KG istnieje do dziś.

 

Gdybyśmy nie natknęli się na swojej drodze na kamień poświęcony trochę dla nas kontrowersyjnemu bohaterowi, pewnie nie zaciekawiłaby mnie historia łodzi podwodnych. Do tej pory zadawalałam się podśpiewywaniem na melodię „Yellow Submarine” bzdurnego (ale zabawnego) tekstu:  „bul, bul, bul… padwodnyj parachod, żołtyj parachod, padwodnyj parachod”

 

Do głowy mi nie przyszło, że pierwsza sterowalna jednostka  pływała pod powierzchnią Tamizy już w 1623 r. Zbudowano ją z drewna, napędzano siłą mięśni 12 wioślarzy i nie była bynajmniej dziełem Leonarda da Vinci, bo ten zmarł wiek wcześniej. Jej konstruktor był Holendrem. Nazywał się Korneliusz Drebbel i wynalazł również mikroskop z dwoma wypukłymi soczewkami.

 

Photobucket

(Okręt podwodny Drebbela na obrazie z XVII wieku- litografia z 1626 G. W. Tweedale’a - fotka z Wikipedii)

 

Przez następne dwa wieki pracowali nad tym tematem konstruktorzy wielu krajów – z różnym skutkiem - spektakularnych osiągnięć jednak nie było. Pierwsza skuteczna akcja bojowa z udziałem łodzi podwodnej miała miejsce podczas wojny secesyjnej. Konfederacki Hunley zatopił wówczas okręt Unii o nazwie Housatonic. Sam niestety także zatonął . Po raz trzeci zresztą w swoich dziejach (nie na darmo nazywano go „pływającą trumną”) i tym razem ostatecznie. Wydobyto go na powierzchnię po 136 latach (w 2000 r.). Miał trafić do muzeum, nie mam jednak pojęcia czy już się to dokonało.

 

W miarę, jak konflikty zbrojne przybierały na sile, konstruktorzy mieli coraz większe pole do popisu. Dlatego ze zdziwieniem przeczytałam wypowiedź brytyjskiego kontradmirała Arthura K. Wilsona, który jeszcze po koniec XIX w. uważał, że „broń podwodna jest podstępna, niehonorowa i cholernie nieangielska a marynarzy z okrętów podwodnych wziętych podczas wojny do niewoli należy traktować jak pospolitych piratów i wieszać natychmiast na masztach".

 

Pierwsza wojna światowa zmieniła wszystko. Chociaż wyczyn Otto Weddigena był w dużej mierze dziełem przypadku, pokazał jak groźną bronią może być okręt podwodny.

 

Znudziłam was dzisiaj, dlatego na zakończenie podam jeszcze jedną ciekawostkę.

 

Wśród pionierów żeglugi podwodnej (i lotnictwa) mamy także Polaka – Stefana Drzewieckiego (1844-1938). To on po raz pierwszy zastosował w okręcie podwodnym peryskop, jego dziełem był pierwszy okręt podwodny o napędzie elektrycznym oraz – dla przeciwwagi – aeroplan „Drzewiecki”.

 

Podziel się




Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

czwartek, 20 lipca 2017

Licznik odwiedzin:  207 699  

Kalendarz

« lipiec »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

O mnie

... i tak zaglądałam tu codziennie, przeniosłam się więc z innego miejsca... tu bardziej przyjaźnie...
Zakręcona. Programowa optymistka.Owsik (znaczy - trudno mi usiedzieć na miejscu). Urodzona włoczykijka. Domorosły genealog. Maniaczka- fotopstrykaczka (jak coś mi się jeszcze przypomni - dopiszę).
Jako, że pamięć moja zaczyna szwankować - zamierzam spisywać swoje eskapady. czasem trochę pofilozofuję, albo wygrzebię kartkę ze szkolnego pamiętnika :))

O moim bloogu

... takie sobie owsikowe bajania na temat tego co dookoła nas ciekawego... Gwoli wyjaśnienia - "Owsikami" nazwał nas Rodzic... jako, że "z miejsca na miejsce, z wiatrem wtór...", ale daleko nam jeszc...

więcej...

... takie sobie owsikowe bajania na temat tego co dookoła nas ciekawego... Gwoli wyjaśnienia - "Owsikami" nazwał nas Rodzic... jako, że "z miejsca na miejsce, z wiatrem wtór...", ale daleko nam jeszcze do Mistrza, co to po Niebiańskich Polanach oprowadza już wycieczki.

schowaj...

czas swój oddaję

wędrówki duńskie

wędrówki kresowe

wędrówki po Niemczech

wędrówki po Polsce

wędrówki skandynawskie

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 207699
Wpisy
  • liczba: 412
  • komentarze: 5145
Bloog istnieje od: 2437 dni

Lubię to