Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 270 127 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Podróż o długości tysiąca mil rozpoczyna się od jednego kroku

migawka z Arabowszczyzny

czwartek, 13 grudnia 2012 21:50
Skocz do komentarzy

 

12-12-12… piękna data… chociaż… ja właściwie preferuję trzynastki.

Niestety daty 13-13-13 nawet najbardziej ekstrawaganckie kalendarze nie przewidują ;-)

 

Wczorajsze obowiązki służbowe wyssały ze mnie wszelką energię i zwyczajnie padłam na twarz. Zaplanowany wpis okolicznościowy padł razem ze mną. Dzisiaj już się przeterminował, więc… postanowiłam wyciągnąć z zakamarków pamięci miejsce szczególne. Tyle ostatnio o różnych pamiątkowych kamolcach poniemieckich było, że wypada w końcu bardziej patriotycznie. Rzecz tym razem o zapomnianym pomniku na Kresach.

 

Tak się składa, że ukorzeniona jestem mocno za naszą wschodnią granicą. Po kądzieli ciągnie mnie do Baranowicz, Lachowicz, Naczy, Pierechreścia, a nawet do Petersburga, po mieczu – w pińskie błota (choć - sięgając głębiej – moje Poleszuki z Mazowsza się wywodzą). Za nami pozostało nieco kresowych wojaży, przed nami plany kolejnych (oby się ziściły) a w pamięci wiele wspaniałych wspomnień.

 

Dzisiaj migawka z Arabowszczyzny – wioski przy drodze do Baranowicz. Głęboko w polach, przy gruntowej drodze uchował się tam zadziwiający pomnik. Na trochę topornej „skale” z żelbetu przycupnął okazały orzeł. Za jego grzbietem sterczą trzy krzyże. Każdy z nich symbolizuje jeden z pochodów wojsk polskich na Moskwę. Gdyby miejscowi włodarze o tym pamiętali, pewnie śladu nawet po tym miejscu by już nie było. 

 

 

Arabowszczyzna

 

U stóp orła znajdowały się kiedyś dwa miecze i tablica z inskrypcją „Pamięci trzech pochodów Polaków i wybawienia Komendanta”. Tablica zniknęła już dawno, a postrzelany cokół trwa i … cieszy oko takich jak my włóczykijów.

 

Wiem z autopsji, że przed świętami szkolna wiedza historyczna chowa się zazwyczaj głęboko w zakamarkach pamięci, dlatego przypominam:


- pierwszy krzyż – rok 1604 – Polacy nie tylko zajęli Moskwę ale w dodatku osadzili na tronie Dymitra Samozwańca. Z Kremla dali się wypędzić dopiero w 1612. 8 lat temu (2004), prezydent Putin ustanowił w rocznicę tego – niewątpliwie dla Rosji szczęśliwego wydarzenia – Dzień Jedności Narodowej, zastępując nim coraz mniej popularne święto rewolucji październikowej (7 listopada).

 

- drugi krzyż – rok 1812 – wyprawa razem z armią Napoleona. Ta wprawdzie najbardziej kojarzy mi się ze słynnym powiedzonkiem, że od smrodu jeszcze nikt nie umarł, a świeże powietrze całą armię Napoleona pod Moskwą wytruło , jednak przez czas jakiś nasi żołnierze w rosyjskiej stolicy przebywali... ;-)

 

- trzeci krzyż – wojna polsko-bolszewicka w latach 1919-20. 

 

 

Arabowszczyzna Arabowszczyzna Arabowszczyzna

 

Mocno dla nas sentymentalny ten pomnik, prawda? I przetrwał wszystkie lata radzieckiej władzy! Dziś zapomniany, kiedyś był miejscem bardzo ważnym. Odsłaniał go osobiście sam Piłsudski. Tłumy ludzi były przy tym obecne. Fotografia wyszperana przez mieszkającą w Lachowiczach ciotkę Jadzię mocno zapadła nam w pamięć.  Jadwiga wspominała, że jej ojciec (szwagier mojego dziadka) jeździł pod Orła na ważne uroczystości.

 

A jak z tym wybawieniem Komendanta było? Legenda głosi, ze miejscowy Żyd o nazwisku Lickiewicz pomógł Józefowi Piłsudskiemu zmylić ścigających go bolszewików. Sposób znalazł o tyle oryginalny, co i zabawny.  Przebrawszy przyszłego Naczelnika w damski chałat własnej żony, usadził do dojenia krowy. Kiedy zagrożenie minęło, przeprowadził go w bezpieczne miejsce. W nagrodę otrzymać miał wileńską sukmanę i – jako, że Marszałek do zapominalskich nie należał - upoważnienie (po paru latach) na stały wstęp do Belwederu oraz gratyfikację finansową, która umożliwiła Lickiewiczowi wybudowanie młyna parowego. Gdzie ten młyn stanął, o tym już legenda nie wspomina…


Jest tam jeszcze jedna ciekawostka. Pod widoczną spod pomnika linią lasu zachowały polskie schrony i okopy z okresu I wojny oraz z lat 1919-20. Obserwowaliśmy je przez lornetkę, ale z braku czasu nie podjechaliśmy bliżej.

Szkoda.

Podobno na jednym z bunkrów ciągle jeszcze jest odczytywalny cytat z „Roty”:  „twierdzą nam będzie każdy próg”…

 

(Zdjęcia powiększają się po kliknięciu. Marna jakość da się wytłumaczyć. Fotki pochodzą sprzed 10 lat, wykonane aparatem analogowym, który właśnie kończył swój bardzo mocno eksploatowany żywot)

 

 

Podziel się




Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 27 lipca 2016 4:45

    super wpisy gratki:)

    autor pisarka4576

    blog: http://www.uk-ics.com/1534-yhalazaz/

  • dodano: 14 lipca 2016 5:38

    super wpis

    autor doda2487

    blog: http://php257.adshop360.top/comment/html/?39228.html&page=

  • dodano: 14 maja 2016 16:32

    Dobry wpis

    autor karolina5

    blog: http://teamxoxydex.altervista.org/index.php?file=Members&op=detail&autor=iquceven

  • dodano: 27 lutego 2016 23:22

    Tak trzymać

    autor darawawa82

    blog: http://www.yhxcc.com/space-uid-271191.html

  • dodano: 10 lutego 2016 14:39

    super stronka

    autor jagoda42

    blog: http://bbs.cjrkxw.com/home.php?mod=space&uid=1257369

  • dodano: 18 grudnia 2012 14:03

    Na te Święta tak radosne
    Życzę, by dom Wasz był zawsze otwarty dla Gości
    By przy wspólnym, rodzinnym stole chciał zagościć
    Pakiet zdrowia i miłości
    I u wszystkich był tak mocny
    By pozostał całoroczny !

    Pozdrawiam najserdeczniej:)))

    autor Jolanta

    blog: http://blogjoli1.bloog.pl/

  • dodano: 16 grudnia 2012 16:47

    Będzie za to data: 11.12.13.
    LAW

    autor JanToni

    blog: jantoni341.bloog.pl

  • dodano: 16 grudnia 2012 8:20

    Będzie i o Tuhanowiczach, Notario :)

    autor Maryska

    blog: bakhitaa.bloog.pl

  • dodano: 15 grudnia 2012 22:42

    A teraz nawet źle napisałam: TUHANOWICZE miało być... całkiem źle ze mną

    autor notaria

    blog: http://czytacnieczytac.bloog.pl/

  • dodano: 15 grudnia 2012 22:27

    Ajajaj! Poplątałam, tamte to były THANOWICZE... No, podobne, jak nic

    autor notaria

    blog: http://czytacnieczytac.bloog.pl/

  • dodano: 15 grudnia 2012 22:23

    Czy to są TE Baranowicze Maryli i młodego Mickiewicza, czy jakieś inne?

    autor notaria

    blog: http://czytacnieczytac.bloog.pl/

  • dodano: 15 grudnia 2012 2:00

    ciekawa ta twoja Mario historia ......dawno o tych zdarzeniach zapomniałam........pozdrawiam

    autor Starsza

    blog: maria.bloog.pl

  • dodano: 15 grudnia 2012 2:00

    ciekawa ta twoja Mario historia ......dawno o tych zdarzeniach zapomniałam........pozdrawiam

    autor Starsza

    blog: maria.bloog.pl

  • dodano: 14 grudnia 2012 22:07

    Pozdrawiam i gratuluję
    włóczęgowskiego "nosa".
    LAW

    autor JanToni

    blog: jantoni341.bloog.pl

  • dodano: 14 grudnia 2012 22:04

    Witam:) Jaka wspaniała lekcja historii. Pięknie to napisałaś.. Moja mama urodziła się za wschodnią granicą, chciałabym kiedyś tam pojechać..
    Pozdrawiam serdecznie:)

    autor nagietek

    blog: http://moimisciezkami2nagietek.bloog.pl/

  • dodano: 14 grudnia 2012 19:40

    Dobrze Marysiu, że przypomniałaś wydarzenia z trzema krzyżami związane. No nie pamięta się tych historii z lekcji historii.
    Piękne te rodzinne zdjęcia przed niebieskim domkiem. Urocze.

    P.S.
    Co do mnie- już lepiej.

    autor Teresa

    blog: zanaar.bloog.pl

  • dodano: 14 grudnia 2012 19:19

    Pogadaj z Majami to Ci te 13-tki załatwią...

    autor gordyjka

  • dodano: 14 grudnia 2012 8:17

    Tego mi trzeba było na serce skołatane. Piękne zdjęcia, piekniejsza więż rodzinna,pamięć tam na kresach trzymana, Twoja opowieść. Zyczę Ci ziszczenia planów, sama chetnie bym na pińskie błota, w okolice Łohiszyna, Malkowicz:))Pozdrawiam serdecznie. PS.Legenda z dojeniem krowy przednia,Marszałek uratowany i Żyd znalazł w niej miejsce zacne:))

    autor czesia

  • dodano: 13 grudnia 2012 23:53

    Baranowicze to rodzinne okolice moich Rodziców...
    A ja nic o nich nie wiem :-(

    autor Jasna8

    blog: http://klubkotajasna8.blogspot.com/

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

wtorek, 24 października 2017

Licznik odwiedzin:  214 123  

Kalendarz

« październik »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

O mnie

... i tak zaglądałam tu codziennie, przeniosłam się więc z innego miejsca... tu bardziej przyjaźnie...
Zakręcona. Programowa optymistka.Owsik (znaczy - trudno mi usiedzieć na miejscu). Urodzona włoczykijka. Domorosły genealog. Maniaczka- fotopstrykaczka (jak coś mi się jeszcze przypomni - dopiszę).
Jako, że pamięć moja zaczyna szwankować - zamierzam spisywać swoje eskapady. czasem trochę pofilozofuję, albo wygrzebię kartkę ze szkolnego pamiętnika :))

O moim bloogu

... takie sobie owsikowe bajania na temat tego co dookoła nas ciekawego... Gwoli wyjaśnienia - "Owsikami" nazwał nas Rodzic... jako, że "z miejsca na miejsce, z wiatrem wtór...", ale daleko nam jeszc...

więcej...

... takie sobie owsikowe bajania na temat tego co dookoła nas ciekawego... Gwoli wyjaśnienia - "Owsikami" nazwał nas Rodzic... jako, że "z miejsca na miejsce, z wiatrem wtór...", ale daleko nam jeszcze do Mistrza, co to po Niebiańskich Polanach oprowadza już wycieczki.

schowaj...

czas swój oddaję

wędrówki duńskie

wędrówki kresowe

wędrówki po Niemczech

wędrówki po Polsce

wędrówki skandynawskie

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 214123
Wpisy
  • liczba: 412
  • komentarze: 5149
Bloog istnieje od: 2532 dni

Lubię to